18:51 12 Grudzień 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w Ankarze

    Erdogan targuje się z Niemcami

    © AFP 2017/ Turkish Presidential Press Office
    Opinie
    Krótki link
    4141

    Rząd RFN postanowił wycofać niemiecki kontyngent z tureckiej bazy lotniczej Incirlik - podaje kanał telewizyjny N24, powołując się na agencję DPA.

    Zgodnie z planem Ministerstwa Obrony RFN 260 wojskowych, samoloty Tornado i samolot do tankowania paliwa zostaną przeniesione na bazę lotniczą El-Azrak w Jordanii. Przeprowadzka potrwa, według założeń, blisko dwa miesiące. W tym czasie loty samolotów będą wstrzymane. Konkretne terminy rozpoczęcia procesu wycofania, a także planowanie lotów, zostaną uzgodnione z partnerami w NATO. Przeniesienie niemieckich samolotów Tornado do Jordanii, według ekspertów, nie wywrze wpływu na rozmieszczenie niemieckiego kontyngentu na innej bazie lotniczej — w Konja, gdzie stacjonują samoloty AWACS. Ta baza lotnicza należy do NATO.

    Sytuacja rozwijała się następująco: w połowie maja Turcja, dzień przed początkiem planowanej wizyty niemieckich deputowanych w bazie wojskowej Incirlik, poinformowała MSZ RFN o tym, że ta wizyta nie może się odbyć. Kanclerz RFN Angela Merkel oświadczyła, że Niemcy w dalszym ciągu będą szukać alternatywy dla przeniesienia niemieckiego kontyngentu wojskowego z bazy wojskowej w Turcji do sąsiednich krajów.

    Turcja oskarża Niemcy o to, że odmówiły ekstradycji wojskowych oskarżanych przez Ankarę o próbę dokonania zamachu stanu w lipcu minionego roku, a także aktywistów zakazanej w Turcji Kurdyjskiej Partii Pracy.

    Politolog, profesor katedry politologii porównawczej Rosyjskiego Uniwersytetu Przyjaźni Narodów Jurij Poczta w wywiadzie dla radia Sputnik stwierdził, że decyzja rządu RFN nie była żadnym zaskoczeniem:

    Flagi krajów członkowskich NATO
    © Sputnik. Alexey Vitvitsky
    „Najpierw wydawać się mogło, że podobna decyzja będzie wielkim wyzwaniem pod adresem jedności celów wspólnoty euroatlantyckiej, z którą Turcja była ściśle związana, poczynając od lat 50. minionego stulecia. Jednak prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ciągle podnosi stawki, zajmuje agresywne stanowisko wobec sojuszników. W tym przypadku, jak można zakładać, już nie sposób było w dalszym ciągu tego tolerować. Za jednym razem bazę lotniczą się blokuje, wstrzymuje się dopływ prądu. Za innym razem uniemożliwia się spotkanie niemieckich deputowanych z wojskowymi, co jest już bezpośrednią ingerencją w wewnętrzne sprawy Niemiec" — powiedział Jurij Poczta.

    Zwrócił on uwagę na to, że strona niemiecka ma jeszcze czas, który pozwala na pewne targowanie się. Ostateczną decyzję w sprawie wycofania żołnierzy z bazy Incirlik ma podjąć Bundestag.

    Prawdopodobnie należy poczekać na finał procesu wyborczego w Niemczech. Wówczas stanie się jasne, kto ma prowadzić te negocjacje. Ponadto, należy zorientować się co do stanowiska Donalda Trumpa i amerykańskiej administracji wobec Turcji. Na razie nie jest jasne, co będzie z jednolitymi siłami zbrojnymi Europy. Jeśli zapadnie decyzja w sprawie aktywizacji działalności na tym kierunku, to, być może, zmieni się też postawa wobec Erdogana. Jeśli otrzyma on obietnicę rychłego przyjęcia do Unii Europejskiej, prawdopodobnie złagodzi swoją postawę i wpuści niemieckich deputowanych. Wobec tego mamy więc taki oto orientalny bazar. Europejczycy muszą z kolei szukać innych rozwiązań. Może te procesy mają właśnie potrwać te dwa czy trzy miesiące — podkreślił politolog.             

    Zobacz również:

    Michelle Obama zdradziła tajemnicę męża
    Kreml: Amerykańscy hakerzy codziennie atakują rosyjskie strony rządowe
    Korea Północna testuje kolejne rakiety
    PO żąda rozwiązania podkomisji Macierewicza
    Ukraina ma nowy cel
    Tagi:
    NATO, Angela Merkel, Recep Tayyip Erdogan, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz