23:38 16 Sierpień 2017
Warszawa+ 24°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Rosja oczami obcokrajowców

    Wiesiek lansuje fałszywego Sputnika

    © Sputnik. Siergiej Jolkin
    Opinie
    Krótki link
    Zofia Bąbczyńska-Jelonek
    1813404955

    Trudno takiemu ogłupionemu przez polską propagandę polityczną człowiekowi zrozumieć, że Sputnik nie blokuje wypowiedzi dyskutantów korzystających z jego strony, co najwyżej wykropkuje wulgaryzmy i męskie wdzięki zawarte w spodniach, używane, jako pejoratywne określenie adwersarza zapisze, jako ch..a!

    Jeden z antyrosyjskich trolli-patriotów, występujący pod nickiem Wiesiek Wichur, wystosował kilka dni temu na swojej stronie Facebooka — publiczny apel do polskich władz o zablokowanie w Internecie strony polskiej redakcji portalu rosyjskiego radia Sputnik. Boże, czegoż tam nie było!

    Walonki z symbolami Rosji
    © Sputnik. Aleksej Daniczew
    Ambasador RP Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i prezydent Rosji Władimir Putin na Kremlu
    © Sputnik. Michaił Klimientjew
    Dowodził, że informacje przez portal są antypolskie, szkalujące i kłamliwe. Z pewnym zdziwieniem odnotował, że do Sputnika piszą dziennikarze.

    Uwadze jego nie umknął też fakt, że uczestnicy w dyskusji pod artykułami i informacjami — są chamscy, zaś prawdziwi polscy patrioci, którzy chcą dać stosowny odpór — są blokowani.

    Zapominał przy tym, biedaczysko, że sam pisał w podobnym tonie opinie w Sputnikowych dyskusjach, a blokady dyskutantom piszącym przez FB zakłada FB, a nie Sputnik.

    Usiłowałam mu to jakoś wytłumaczyć, ale był w swojej wierze twardy, jak kamień. Trudno takiemu ogłupionemu przez polską propagandę polityczną człowiekowi zrozumieć, że Sputnik nie blokuje wypowiedzi dyskutantów korzystających z jego strony, co najwyżej wykropkuje wulgaryzmy i męskie wdzięki zawarte w spodniach, używane, jako pejoratywne określenie adwersarza zapisze, jako ch..a!

    Oczywiście, żadnych przykładów fałszywych informacji czy kłamstw redakcyjnych Wiesiek Wichur nie podał.

    Natomiast umieścił na swojej facebookowej stronie linki do informacji fałszywej strony Sputnika — Sputnik Πoльша, piszącego „o tym, co Kreml nakazał".

    Po czym Wiesiek Wichur — wyparował. W sensie dosłownym. W ciągu 48 godzin — strona na FB została zlikwidowana, nieco wcześniej zostały zablokowane przez FB jego komentarze w Sputnikowych dyskusjach. Czym się naraził FB — nie mam zielonego pojęcia. Kim jest Wiesiek Wichur — trudno sprawdzić.

    Czy  był to troll-samorodek, czy też ze stajni różnych służb specjalnych czy grup wpływu, zaangażowanych w hybrydową wojnę z Rosją — nie wiem. Właściwie, nie ma to najmniejszego znaczenia.

    FAKE NEWS PRZECIWKO ROSYJSKIM MEDIOM

    Zainteresowały mnie, powiem szczerze, lansowane przez niego fałszywej strony Sputnika.

    Figuruje w FB z adnotacją: „To jest pastisz tuby propagandowej Kremla, czyli Sputnik Polska. Jeżeli z niezrozumiałych dla normalnej osoby względów szukasz oficjalnej propagandy Kremla to jesteś w złym miejscu".

    Internetowe medium dla „normalnych", cała reszta czyta prawdziwego Sputnika.

    „Fałszywka" Sputnika pławi się w sprowadzaniu Rosji do poziomu rynsztoka. Lansuje Rosję, jako kraj zdegenerowanych, bezmyślnych pijaków. Żaden tam pastisz, typowe fake news.

    Dla niewtajemniczonych, określenie angielskie, użyte, jako przymiotnik, oznacza: fałszywa, podrobiona, nieprawdziwa, sztuczna, w tym przypadku — informacja, nowina. Lub też w odniesieniu do rzeczownika — podróbka, falsyfikat.

    Moskwa. Kreml.
    © Sputnik. Alexei Druzhinin/Anton Denisov/Press service of the president of the Russian Federation
    Dla przykładu: 30 maja w Sputnik Πoльша, pod zdjęciem zrujnowanej chałupy w stercie śmieci, podano informację: „Jeden z naszych wiernych czytelników z Królewca przypomniał nam, że właśnie minęła 213 rocznica urodzin Immanuela Kanta. Nie było łatwo, ale władze obwodu królewieckiego walcząc z czasem zdołały ponownie otworzyć podwoje gruntownie odnowionego muzeum I. Kanta tuż przed rocznicą jego urodzin".

    No i ludzie komentują. Ula Urszula Komżał napisała:, „Czego wojna nie zniszczyła temu ruskie dali radę", Andrew Turek dodał po angielsku: "No, tak — jeśli wojna nie zniszczyła czegoś całkowicie — to trzeba oddać Rosjanom pod opiekę, zniszczą na pewno". A Sputnik Πoльша  skomentował, też po angielsku „To się nazywa rusyfikacja".

    I tak w mózgach polskich internautów koduje się komunikat: Rosjanie nic nie uszanują, wszystko niszczą.

    Ponieważ oglądalność fałszywego Sputnika jest szalenie niska, niewiele osób był w stanie zainteresować, posty są kopiowane na inne strony, m.in. na portal „NiebieskaLinia24", który jest po prostu kopią Sputnika Πoльша, tyle, że pod innym szyldem, zresztą o podobnej oglądalności.

    SPUTNIK KONTRA RESZTA ŚWIATA

    Dwa lata temu napisałam: "Walka ze Sputnikiem i straszenie krajów unijnych agresją Rosji, zwłaszcza z wykorzystaniem podłoża emocjonalnego, świadomie czy też mniej świadomie, weszła na pole szalenie niebezpieczne, na pole działań, które społeczeństwom państw unijnych niesie dewastację ludzkiej psychiki, niszczy ich osobowość".

    Polscy kibice, Warszawa
    © Sputnik. Władimir Piesnia
    Redaktor naczelny Gazety Wyborczej Adam Michnik i redaktor Leonid Swiridow. Warszawa.
    © Sputnik. Leonid Swiridow / Zdjęcie archiwalne
    „Zosiu — mam więcej pojęcia, niż ta cała wasza zasrana redakcja. Teraz powoli zaczynam dochodzić do przekonania, że redakcja Sputnik Polska — to komentujący na tym profilu + parę śmieci z KGB", skomentował moje uwagi na FB Konrad Kulgawczyk, reprezentujący klasyczną rusofobię.

    Przypomniał mi o tym Bogusław Jeznach, publikujący na portalu Neon 24.pl, który powyższe wydarzenie opatrzył tymi słowami, m.in.: „Światowy zakres Sputnika i coraz większa jego akceptacja, jako dostawcy informacji, także dla polskich mediów — wywołała szalony opór świata Zachodu, który poczuł się zagrożony utratą monopolu serwowania wiedzy o świecie i objawianiem „jedynej prawdy" o nim. Zachodnia propaganda przestała być za barierą krytyki, zwłaszcza w interpretacji wydarzeń na Ukrainie czy działań Rosji na arenie międzynarodowej. Pojawienie się Sputnika na rynku medialnym okrzyknięto w UE i na Zachodzie elementem tzw. rosyjskiej wojny hybrydowej, elementem rosyjskiej propagandy zagrażającej zachodnim „wartościom". I wypowiedziano mu wojnę".

    Jego słowa sprzed dwóch lat są nadal aktualne.

    Pojawienie się fałszywych Sputników, tabuny trolli ziających, nienawiścią do Rosji i Putina, apele i awantury Wieśków Wichurów, by zablokować polskiemu społeczeństwu dostęp do rosyjskich mediów i płynących stamtąd informacji, różne uchwały unijnych gremiów i powoływanie specjalnych grup, mających na zadanie „przeciwstawianie się rosyjskiej propagandzie" — są jednym z objawów wojny, a jakże — hybrydowej, jaką świat Zachodu, w tym też i Polska, prowadzi z Rosją.

    FAŁSZYWA CHARYZMA

    „Obowiązująca w Polsce czy UE rusofobia, objawiana m.in. w komentarzach do artykułów Sputnika — jest dla wielu ludzi obowiązkiem narzuconym, który, jeśli jest spełniany, to często wbrew ich woli, by nie narazić się opinii otoczenia. Do którego naginają się wbrew swoim przekonaniom i uczuciom", mówił dwa lata temu Bogusław Jeznach.

    Dodając: „Jest to fałszywe charisma, którego człowiek się chwyta, by nie żyć w pustce, by być aprobowanym przez społeczeństwo, by w chaosie swoich przeżyć, dzięki niemu stworzyć pewien porządek. W historii ludzkości mamy aż za wiele przykładów ulegania takim fałszywym celom —  pisał prawie czterdzieści lat temu w książce „Psychopatie" prof. Kępiński, — dla których ludzie nieraz poświęcali własne i cudze życie".

    Muszę Bogusławowi Jeznachowi w pełni przyznać rację.

    ZAKŁAMANY RELATYWIZM

    Wracając do „fałszywki" Sputnika, chciałabym przypomnieć, że Facebook deklarował, że  chce umożliwić swoim użytkownikom zgłaszanie wiadomości, które uważają za fałszywe (fake news) i zapowiadał powołanie zespołu, który będzie badał prawdziwość tych informacji.

     „Rozpoczęliśmy w USA program pilotażowy, który, mamy nadzieję, pomoże nam w znalezieniu sposobu, żeby skutecznie walczyć z pojawiającymi się na naszym portalu oszukańczymi publikacjami. Dajemy internautom możliwość bezpośredniego zgłaszania, za pośrednictwem naszej platformy, wiadomości czy artykułów, co, do których istnieje podejrzenie, że nie są prawdziwe. Zgłoszone treści będziemy przekazywać naszym pracownikom specjalizującym się w weryfikowaniu informacji, czyli tzw. fact checking, w celu zbadania wiarygodności wiadomości. Jeśli będą zastrzeżenia, co do ich prawdziwości, treści te zostaną oznaczone, na Facebooku jako sporne. Będzie to sygnał dla naszych użytkowników, że jest to materiał, który budzi wątpliwości" — mówi w styczniu Thomas Myrup Kristensen, dyrektor generalny Facebooka ds. unijnych i szef brukselskiej siedziby portalu.

    Zgłoszenie podrabianego Sputnika na nic się zdaje, Facebook jest ślepy i głuchy.

    Komisja Europejska również zapowiadała, że włącza się do walki.

    „Komisja opłaci badania m.in. nad zjawiskiem fake news. Obywatele UE muszą mieć świadomość tego, że nie wszystkie wiadomości, które do nich trafiają, są transparentne. Tym bardziej, że fałszywe doniesienia medialne bardzo łatwo wzmacniają np. uprzedzenia. Internet powinien pozostać przestrzenią dla wolności słowa, ale nie można nikogo krzywdzić" — mówił Daniel Braun, zastępca szefa gabinetu komisarz UE ds. sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Very Jourovej.

    Problem w tym, że z jednej strony Zachód walczy z fake news, a drugiej ochoczo stosuje je do walki z Rosją.

    Przy takim relatywizmie postaw do niczego dobrego się nie dochodzi.

     Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Klincewicz: rusofobia została podniesiona w Polsce do rangi polityki państwowej
    Sąd nad Piskorskim. Dranie z ABW w „akcji"
    Esencja rusofobii: Dogmaty Pani Anny
    Swiridowa wiara w Polskę
    Zagrożenia egzystencjalne ministra Waszczykowskiego
    Nowe tajne dokumenty w sprawie Leonida Swiridowa
    Spotkanie Waszczykowski-Andriejew: klucze są w drugiej kieszeni
    ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
    Rusofobia z grubej rury
    Tagi:
    fake news, Wielka Wojna Ojczyźniana, II wojna światowa, wojna hybrydowa, rusofobia, wojna informacyjna, propaganda, Facebook, Sputnik, Wiesiek Wichur, Kant, Zofia Bąbczyńska-Jelionek, Kreml, UE, Zachód, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz