Widgets Magazine
10:53 23 Sierpień 2019
Václav Klaus

Czechy: Imigrantom mówimy nie

© AP Photo / Ronald Zak
Opinie
Krótki link
6332

Czechy odmawiają przymusowego zaludnienia swego terytorium obcokrajowcami.

W związku z zamiarem Komisji Europejskiej co do rozpoczęcia procedury wobec Republiki Czeskiej, a także Polski i Węgier w związku z naruszeniem przez nie unijnego prawa, związanym z odmową przyjęcia uchodźców, były prezydent republiki Vaclav Klaus oświadczył, że „nadeszła pora na przygotowania do wystąpienia Czech ze składu Unii Europejskiej".

Zdecydowanie protestujemy przeciwko decyzji Unii Europejskiej co do rozpoczęcia procedury przeciwko Czechom ze względu na odmowę realizowania kwot przyjmowania migrantów, narzucanych przez Brukselę. Protestujemy przeciwko dążeniu do ukarania nas i do zmuszenia do posłuszeństwa — oświadczył Vaclav Klaus. Czechy, według niego, odmawiają przymusowego zaludnienia swego terytorium obcokrajowcami.

Widok na Pragę
© Sputnik . Vladimir Vyatkin
Komisja Europejska grozi Czechom karą finansową w kwocie 270 milionów koron. Czy warto zapłacić aż tyle za suwerenną decyzję Czech? Petr Gajek, były sekretarz prasowy prezydenta Klausa, redaktor naczelny portalu „Protiproud" skomentował to oświadczenie w sposób następujący:

Jest to przejawem charakterystycznej dla Brukseli samowoli i biurokracji. W ogóle nie bierze się tam pod uwagę postawy rządów i obywateli krajów unijnych, i nalega się na swoje. Po pierwsze, Bruksela życzy sobie poniżenia Republiki Czeskiej, a po drugie chodzi jej o wysłanie tam za wszelką cenę migrantów, stwarzających zagrożenie, którzy w Europie Zachodniej organizują zamachy terrorystyczne. Jest to absolutnie rutynowy ciąg dalszy tej polityki, która skłoniła brytyjskich obywateli do podjęcia decyzji w sprawie Brexitu — powiedział Gajek.

— Wobec Czech mogą być zastosowane sankcje finansowe w wysokości około 270 milionów koron za uchylenie się od respektowania kwot przyjmowania migrantów. Czy sprawa jest tego warta?

— Nie chodzi o to, czy jest to warte takiego przecież drobiazgu. W pierwszej kolejności musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nasza samodzielność i wolność, znajdując się w rękach protektoratu brukselskiego, będą kosztować nas więcej.

— Czy Republika Czeska będzie bronić swej decyzji, nawet jeśli spowoduje to pogorszenie się relacji z Unią Europejską?

— Na pewno będzie. Wczoraj ministrowie spraw wewnętrznych krajów Grupy Wyszehradzkiej zebrali się i powtórzyli w Brukseli, że pod żadnym warunkiem nie przyjmą tych kwot. W ramach tego porozumienia czeski rząd nie zgodzi się na to. Chodzi nie o to, że w rządzie nie ma takich tendencji, lecz zbliżają się wybory, dlatego nikt się na to nie zdecyduje.

— Jakie sprzeczności wewnątrz Unii Europejskiej ujawniła dyskusja w spawie tych kwot?

— Te sprzeczności istnieją już od dawna i są one olbrzymie. W Unii Europejskiej istnieje głęboki deficyt demokracji. Unia przekształciła się w mechanizmu wydający rozkazy i niemający nic wspólnego z demokracją. Wykazuje to jedynie, że interesy poszczególnych krajów są nie do pogodzenia ze sobą, że podobny sojusz w podobnej postaci nie może istnieć.

— Czy wszystkie partie polityczne w Czechach popierają zniesienie przymusowych kwot?

— Tak jest, nie akceptują tego praktycznie wszyscy. Mówimy w pierwszej kolejności o partiach parlamentarnych, chociaż poszczególni członkowie niektórych z nich, zwłaszcza europosłowie, nie są tak zdecydowani w swych przekonaniach; jednakże, biorąc pod uwagę zbliżające się wybory — a dla czeskich wyborców właśnie ta kwestia ma znaczenie zasadnicze — nikt nie odważy się na prezentowanie innego stanowiska. Znaczy to, że teraz na arenie politycznej panuje rzadko zdarzająca się jedność.                 

Zobacz również:

Gazprom nie będzie omawiał z KE projektu Gazociągu Północnego-2
Po moście krymskim - most na Sachalin
Wybuch w chińskim przedszkolu. Są ofiary
Wojna medialna przeciwko Putinowi
Polska + USA = Miłość z wyrachowania
Tagi:
polityka migracyjna, kryzys migracyjny, Unia Europejska, Václav Klaus, Czechy, Węgry, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz