06:20 20 Czerwiec 2021
Opinie
Krótki link
4223
Subskrybuj nas na

Minął Ramadan i sytuacja wokół Kataru znów się zaostrza. Nie można wykluczyć siłowego wariantu rozwoju wydarzeń - mówi orientalista, doradca dyrektora Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych Jelena Suponina.

Widok na Dohę, stolicę Kataru
© REUTERS / Fadi Al-Assaad
W poniedziałek szef MSZ Bahrajnu Chalid ibn Ahmad al-Challifa zagroził Katarowi „interwencją nadzwyczajną", jeśli Doha nie zechce przestrzegać porozumień z państwami regionu.

„Oświadczenia szefa MSZ Bahrajnu nastąpiły po tym, jak Katar odrzucił przedstawione mu ultimatum. Pomimo względnego sukcesu Kuwejtu jako pośrednika w rozwiązywaniu konfliktu, sytuacja wokół Kataru znów się zaognia. Niewykluczony jest także siłowy wariant rozwoju wydarzeń. Jest jednak szansa na uniknięcie najgorszego scenariusza, a to z pomocą pośredników, którzy mogą pomóc w nawiązaniu dialogu. W przeciwnym razie, konsekwencje takich gróźb, które już teraz wybrzmiewają ze strony krajów Zatoki Perskiej, mogą być nadzwyczaj groźne. Wszelka interwencja siłowa grozi nieprzewidywalnymi skutkami" — powiedziała Suponina w rozmowie z Ria Novosti. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Katar odpowiada na żądania państw arabskich
Czego chcą kraje arabskie od Kataru?
MSZ Kataru: Blokada naszego kraju to akt agresji
Tagi:
Zatoka Perska, Kuwejt, Bahrajn, Katar
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz