02:54 17 Listopad 2019
Operacyjno-taktyczny system rakietowy amerykańskiej produkcji Lockheed Martin  z rakietą balistyczną MGM-140 ATACMS

Nowe amerykańskie rakiety przy granicy Rosji

CC0 / Public Domain
Opinie
Krótki link
36980
Subskrybuj nas na

Amerykańskie wojsko przygotowuje się do uruchomienia seryjnej produkcji zmodernizowanych balistycznych rakiet operacyjno-taktycznych krótkiego zasięgu ATACMS.

Atomowa łodź podwodna Jurij Dołgorukij
© Zdjęcie : Рress-service of JSC "PO "Sevmas"
Taka informacja pojawiła się w poniedziałek na oficjalnej stronie amerykańskich wojsk lądowych. Jako pierwsi pociski ATACMS zaczęli wypróbowywać żołnierze jednostki rakietowej 20. Pułku Artylerii Polowej — ta jednostka wypróbowuje większość dalekonośnych nowinek dla armii. Jest informacja, że nowe pociski rakietowe trafią do wojska już pod koniec lata — na początku jesieni.

Co ciekawe, decyzję o rozpoczęciu produkcji seryjnej nowej broni Pentagon ogłosił na krótko po tym, jak amerykańscy kongresmeni skierowali do Białego Domu propozycję wszczęcia procedury wyjścia USA z Układu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu (traktat INF). Niewykluczone, że po przyjęciu do służby zmodernizowanych ATACMS, pociski rakietowe pojawią się gdzieś w Europie Wschodniej i krajach bałtyckich.

Start rakiety Iskander-M
© Zdjęcie : Press service of the Central Military District
Nowe balistyczne rakiety operacyjno-taktyczne krótkiego zasięgu mogłyby znacznie wzmocnić potencjał uderzeniowy NATO na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego. Brakuje tam na dany moment systemów zdolnych do uderzeń na odległość 300-500 kilometrów. To zadanie pełnią po części pociski wystrzeliwane z samolotów i z okrętów. Samoloty i statki są jednak bardziej wystawione na działania rosyjskich środków wywiadu. Zwięźle rzecz ujmując, trudniej zaobserwowa wystrzelenie rakiety z pozycji lądowej w pobliżu granic państwowych niż z morza czy z powietrza, a co za tym idzie, pozostaje mniej czasu na jej przechwycenie.    

„Amerykanie nieraz oskarżali nas o łamanie traktatu INF, argumentując, że nasze Kalibry latają dalej niż pozwala na to układ" — powiedział profesor Akademii Nauk Wojskowych, ekspert-amerykanista Sergiej Sudakow. „Kalibry są jednak wystrzeliwane z okrętów, i zakaz ich nie obejmuje".

Budynek Kongresu USA w Waszyngtonie
© Fotolia / Gelangelan
Za to nasi wojskowi mają dowody na to, że Amerykanie opracowują lądowe systemy rakietowe krótkiego i pośredniego zasięgu. Odnoszą się do nich m.in. zmodernizowane pociski ATACMS i broń wykorzystująca najnowsze osiągnięcia z dziedziny paliwa rakietowego czy nowych silników, które potrafią zwiększyć dalekonośność rakiet. Amerykanie nie chcą związywać się żadnymi umowami. Myślą bardzo prosto: jeśli relacje z Rosją są zaostrzone do granic możliwości, należy znosić ograniczenia i działać samodzielnie, nie oglądając się na inne kraje.

Ekspert podkreślił, że USA konsekwentnie realizują koncepcję globalnego obezwładniającego uderzenia, która przewiduje niejądrowy atak rakietowy na infrastrukturę wojskową, systemy przeciwlotnicze, punkty dowódcze — na wszystko to, co daje Rosji możliwość zadania zmasowanej odwetowej salwy bronią nuklearną. Rakiety krótkiego i pośredniego zasięgu pełnią w tym scenariuszu rolę środków pierwszego uderzenia. Zmodernizowane rakiety ATACMS na przykład mogą teoretycznie wypełnić trajektorię lotu od Tallina do Petersburga.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjskie systemy obrony powietrznej w Serbii zapewnią równowagę sił na Bałkanach
„A niech sobie latają"
Jubilerska dokładność rosyjskich „Kalibrów"
Tagi:
rakiety ATACMS, Traktat INF, Stany Zjednoczone, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz