02:59 20 Luty 2019
„Podręczne przywitają Trumpa

„Podręczne" powitają Trumpa w Warszawie

© Fotolia / Andrey Kiselev
Opinie
Krótki link
Leonid Sigan
31479

Nie wszyscy Polacy są zadowoleni z wizyty Donalda Trumpa w Polsce.

Amerykańscy i filipińscy wojskowi podczas przygotowań do operacji antyterrorystycznej
© AP Photo / Bullit Marquez
„Będziemy protestować przeciwko wizycie Trumpa, pokażemy, że nie wszyscy Polacy cieszą się z jego przyjazdu, wbrew temu, co mówi polski rząd" — zapowiedzieli organizatorzy zaplanowanej na czwartek demonstracji. Inicjatorami protestu w Warszawie są partia Razem, Inicjatywa Polska, Partia Zielonych oraz Pracownicza Demokracja.

O szczegółach akcji korespondent radia Sputnik Leonid Sigan rozmawiał z panią Dorotą Olko, rzeczniczką prasową partii Razem.

— Jak wiemy z wiadomości agencyjnych partia „Razem" i inne partie pozaparlamentarne wyjdą na manifestacje przeciwko wizycie w Warszawie prezydenta USA Donalda Trumpa. Pod jakimi hasłami wyjdą protestujący?

— Sprzeciwiamy się seksizmowi w wypowiedziach prezydenta Trumpa. Sprzeciwiamy się jego niszczącemu podejściu do środowiska. Sprzeciwiamy się graniu na rozbijanie jedności europejskiej. To są, wydaje mi się, główne hasła.

— Jak liczna może być ta manifestacja?

— Jako, że to się odbywa w południe i w godzinach pracy, to nie spodziewamy się wielkich frekwencji. Myślę, że od kilkudziesięciu do 200 osób spokojnie będzie.

— Na stronie wydarzenia „Podręczne witają Trumpa" czytamy, że polskie kobiety po swojemu przywitają „naczelnego seksistę wolnego świata". Więc, jak go przywitają?

Prezydent USA Donald Trump
© AP Photo / Pablo Martinez Monsivais
— Przygotowujemy taki mały happening, czyli będą przebrania na wzór kostiumów z serialu „Opowieści podręcznej", który jest taką antyutopią seksistowskiego świata, gdzie kobiety zostały zredukowane do swoje funkcji, roli reprodukcyjnej i do roli służących.

— Czy władze będą miały coś przeciwko tej manifestacji? Czy będą ingerować?

— Mam nadzieję, że nie. Jest to legalne, zarejestrowane zgromadzenie. Powinniśmy mieć normalnie prawo demonstrować.

Z kolei Filip Ilkowski z Pracowniczej Demokracji w wywiadzie dla mediów zaznaczył, że „gdziekolwiek Donald Trump się pojawi, w jakimkolwiek miejscu na świecie — spotykają go protesty".

Nie jest to przypadkowe i w Polsce oczywiście nie mogło być inaczej. Mamy tutaj prezydenta oligarchę, prezydenta rzecznika miliarderów, prezydenta wojny, prezydenta rasizmu, prezydenta poniżenia kobiet i prezydenta katastrofy ekologicznej. 

I dodał: „Wszyscy ludzie, którzy chcą bardziej pokojowego świata, którzy nie chcą zrzucania „matki wszystkich bomb", jak Trump czynił to w Afganistanie niedawno temu, nie chcą kolejnych amerykańskich wojen, nie chcą kolejnych amerykańskich murów, nie chcą całej retoryki poniżenia wobec kobiet, wobec mniejszości i tak naprawdę wobec większości świata i chcą żyć na ekologicznej planecie, wszyscy ci ludzie są mile widziani na naszej demonstracji" — podkreślił FilipIlkowski.

 

Zobacz również:

Poskarżą się Trumpowi na Smoleńsk
Trump wykorzystuje eksport gazu jako „narzędzie polityczne” przeciwko Rosji
„Spotkanie z Putinem byłoby ważniejszym wydarzeniem niż spotkanie z Trumpem"
Czy Trump da Polsce zniżkę?
Demokraci oskarżają Trumpa o kretynizm
Tagi:
manifestacja, Partia Razem, Donald Trump, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz