06:53 31 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
7415
Subskrybuj nas na

Piosenkarka Cher skrytykowała wizytę prezydenta Trumpa w Warszawie. Dostało się też polskiemu rządowi.

„Trump jedzie do Polski w pierwszej kolejności, ponieważ jest tam populistyczny, prawicowy i przeciwny imigrantom rząd" — napisała na Twitterze wokalistka Cher. Dodała później, że Trumpowi obiecano, że w stolicy Polski powitają go tłumy większe niż podczas wizyty Baracka Obamy, protestujących zaś nie będzie wcale.

Kolejne twitty nie pozostawiły suchej nitki na nitki nie tylko na prezydencie USA, ale również na Federacji Rosyjskiej: „Trump jest niemożliwym do zrozumienia, rozwydrzonym, narcystycznym głupcem, który cieszy się z uznania Rosji" — rozkręciła się Cher.

Pod jej twittami pojawiło się sporo komentarzy, w tym również od Polaków. Ich zdania były podzielone. Jeden z internautów opublikował swoje zdjęcie z gotowym transparentem „Trump precz!" na dowód, że nie cała Warszawa bezkrytycznie kocha Trumpa. Inny napisał: „To nie moja wina, że mój kraj rządzony jest przez bandę dupków, większość z nas się z nimi nie zgadza, ale cóż możemy zrobić". Niektórzy byli oburzeni bezpośredniością Cher: „Najśmieszniejsze, że nie wiesz niczego o Polakach i naszych poglądach na emigrantów oraz podobnych rzeczach".

Wokalistka znana jest ze swojej niechęci do Donalda Trumpa, którego nazwała już kiedyś „nowym Adolfem Hitlerem". Cher była mocno zaangażowana w kampanię prezydencką Hillary Clinton, przekazywała na nią własne pieniądze oraz organizowała internetowe zbiórki. Była też jedną z celebrytów, którzy otwarcie deklarowali, że jeśli 45. prezydentem USA zostanie Donald Trump, opuszczą terytorium Stanów Zjednoczonych.

Padały przeróżne obietnice. Gwiazdy zarzekały się, że wyjadą do Kanady, Australii, Hiszpanii, Republiki Południowej Afryki a nawet na Jowisz. Wśród nich, oprócz Cher, podobne deklaracje składali m.in. Samuel L. Jackson, Miley Cyrus, Cher, Whoopi Goldberg, czy Barbra Streisand. Jak na razie nic nie wiadomo o tym, aby dotrzymali słowa.

Z tego, co ustaliły media, nikt nie zadeklarował się na przyjazd do Polski. Zapewne jesteśmy spaleni po ubiegłorocznej krytyce, jaką usłyszeliśmy z ust piosenkarza Bono, który stwierdził, że w Polsce panuje „hipernacjonalizm". Odpowiedziała mu wówczas Krystyna Pawłowicz. Lepiej, żeby Cher z nią jednak nie zadzierała.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kreml o planach Trumpa na „zalanie Europy” amerykańskim gazem
Jak zareagował Putin na oświadczenia Trumpa w Polsce?
Przemówienie Trumpa w Warszawie porównano do lektury Wikipedii
Tagi:
wizyta Donalda Trumpa w Polsce, Cher, Donald Trump, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz