Warszawa+ 26°C
Moskwa+ 23°C
Na żywo
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    14351

    Elżbieta Witek poskarżyła się na brak miejsca w pociągu, którym dojeżdża do Warszawy na obrady Sejmu: „Mogliby chociaż te dwa przedziały zarezerwować!".

    Elżbieta „Hrabina" Witek dała się nabrać na prowokację dziennikarzy „Faktu". Po tym, jak poskarżyła się w Sejmie na kolejarzy (raz zabrakło dla niej miejsca w wagonie sypialnym!), dziennikarze postanowili zrobić jej psikusa. Zadzwonili do posłanki, podając się za zatroskanych jej komfortem pracowników kolei. Posłanka natychmiast postawiła żądania.

    Elżbieta Witek nie płaci rzecz jasna za bilety, kiedy dojeżdża pociągiem dalekobieżnym „Karkonosze" z Dolnego Śląska do Warszawy. Za bilety posłów płaci Kancelaria Sejmu. To jednak posłance „hrabinie" nie wystarczy. Tak ważna persona nie będzie przecież podróżowała razem z innymi pasażerami.

    Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński
    © AFP 2018 / Wojtek Radwanski
    - To nie chodzi o to, żeby cały wagon dla nas zarezerwować, ale przynajmniej te dwa przedziały — powiedziała dziennikarzom rozżalona. —  Tak żebym ja miała przedział dla siebie, bo ja też pracuję przez ileś tam czasu. Komfort pracy też bym chciała (…) bo w tym wieku to już muszę nogi wyłożyć — brzydko mówiąc, bo siedzenie 9 godzin to już jest nie na moje (…), to może młoda osoba. Jak ja wypisuję tutaj zlecenie to Kancelaria Sejmu płaci za jednego posła całym przedziałem. Państwo nic nie tracicie. Ja tylko mówiłam, że jak nie było dla posłów całych przedziałów to myśmy byli z panią poseł Zalewską w jednym przedziale — trudno. Komfort trochę gorszy, bo jedna śpi, druga nie i wzajemnie sobie przeszkadzamy. Ale jak jedzie poseł i posłanka to do jednego przedziału już nie wejdą. Bo jeżeli chodzi za zapłacenie to Kancelaria Sejmu płaci PKP jak za cały przedział. Więc nie można nas tutaj upychać.

    Prócz tego, jak podają dziennikarze, posłanka wystąpiła z pomysłem, żeby kancelaria Sejmu płaciła za pełną pulę biletów na pociąg, a „zwykli" pasażerowie mogli je kupić 2-3 godziny przed odjazdem pociągu, po uprzednim upewnieniu się, że żaden poseł akurat nie zgłosi się po bilety i nie będą mu przeszkadzać.

    Pomaganie Polsce we wstawaniu z kolan to naprawdę wymagające zajęcie. Może pani posłanka powinna rozważyć prywatny helikopter. 

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 


    Zobacz również:

    Kaczyński opowiedział dowcip o Chruszczowie
    Czy dojdzie do spotkania Trumpa z Kaczyńskim?
    Kaczor na miarę Francji
    Cher: Trump odwiedził Polskę, bo rządzą w niej populiści!
    Półprawda, by poprawić rankingi: Trump wspiera polskie mity
    Tagi:
    pociąg, PKP, Prawo i Sprawiedliwość, Elżbieta Witek, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz