09:30 30 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
14926
Subskrybuj nas na

Rozmowy ze stroną amerykańską nie przebiegają tak gładko jak chciałaby tego protrumpowska propaganda. Amerykanie nie chcą udostępnić Polsce know-how dla kluczowych technologii offsetowych.

Kontrakt na rakiety Patriot, które negocjuje Polska, wart jest około 30 mld. Zawiera 69 projektów offsetowych, ale przy 12 kluczowych rozmowy się „zacięły". Okazuje się, że Amerykanie nie chcą, aby w Polsce produkowano sprzęt według ich technologii. Nie mają ochoty zdradzać zbyt wielu tajemnic swojej zbrojeniowej „kuchni".

Jak podaje „Rzeczpospolita", „MON zabiega zwłaszcza o wyposażenie polskiej zbrojeniówki w wiedzę i technologie związane z uzyskaniem w kraju zdolności do serwisowania przeciwrakietowego systemu". Polska Grupa Zbrojeniowa chce również zdobyć wiedzę na temat nowoczesnych technologii radarowych, które wykorzystują związek chemiczny GaN — azotek galu. Tak wspomagane radary są precyzyjniejsze i pracują wydajniej, jednak Amerykanie kręcą nosem na zdradzanie swoich sekretów.

Celem polskich negocjatorów jest też uzyskanie dla rodzimych firm kompetencji w dziedzinie technologii rakietowych, zintegrowanych systemów dowodzenia i zarządzania walką — najlepiej takich, które pomogłyby potem Polskiej Grupie Zbrojeniowej w samodzielnym rozwijaniu struktur obrony powietrznej krótkiego zasięgu „Narew" — dodaje „Rzeczpospolita".

Do tej pory Amerykanie zgodzili się na to, aby partnerami przemysłowymi w Polsce zostały firmy Jelcz, Autosan, Teldat i PIT-Radwar. Jelcz ma produkować podwozia do pojazdów transportowych dla rakiet. „Nie ma jednak mowy o budowaniu w kraju najbardziej nowoczesnych i najdroższych (ok. 5 mln dol. każdy) pocisków PAC-3 MSE, których producentem jest Lockheed Martin. Władze w Waszyngtonie nie widzą możliwości udostępniania tak zaawansowanych technologii sojusznikom".

Amerykańscy żołnierze w bazie wojskowej w Polsce
© AFP 2020 / Wojtek Radwanski
Z jednej strony trudno się dziwić — nikt nie chce dzielić się doświadczeniem i pracą naukowców, która pochłonęła miliony dolarów na przestrzeni lat. I choć USA zadeklarowały w podpisanym memorandum, że „będą zmierzały do  udostępnienia maksymalnego poziomu technologii, dozwolonej w ramach polityki Stanów Zjednoczonych" to znów wszystko rozbija się o brak konkretów. A MON ma trudności ze sformułowaniem oczekiwań — brakuje tam specjalistów od prawa amerykańskiego. Negocjacje offsetowe prowadzi wynajęta prywatna kancelaria.

— Widać wyraźnie, że MON nie jest w stanie opanować sytuacji. Nie ma do tego przygotowanego personelu — mówi gen. Waldemar Skrzypczak.

Donald Trump jest konsekwentny w swojej polityce „Kupuj w Ameryce, zatrudniaj Amerykanów". Polsce wydawało się, że dla niej prezydent zrobi wyjątek. Tymczasem wydamy miliardy złotych tylko po to, aby potem wydawać kolejne miliony na serwisowanie i części, o których nie mamy zielonego pojęcia.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska podpisze umowę na zakup ośmiu kompleksów Patriot
Czy „Patrioty” będą w stanie zestrzelić „Iskandery”?
Waszyngton dostarczy Polsce Patrioty
Czystka w Wojsku Polskim według Macierewicza i przestarzałe „Patrioty"...
Tagi:
Patriot, broń, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz