22:53 20 Luty 2020
Opinie
Krótki link
6191
Subskrybuj nas na

Kijowowi i przedstawicielom Unii Europejskiej nie udało się osiągnąć porozumienia ws. oświadczenia końcowego po szczycie Ukraina-UE - poinformował portal „Europejska Prawda" po spotkaniu prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana-Claude'a Junckera i przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Ukraina
© Sputnik . Andrey Stenin
Według informacji portalu strona ukraińska nalegała, by we wspólnym oświadczeniu znalazła się fraza z preambuły Porozumienia o stowarzyszeniu o tym, że Unia Europejska „uznaje europejskie dążenia Ukrainy i aprobuje jej europejski wybór". Przedstawiciele UE nie zgodzili się jednak, aby w dokumencie znalazły się te słowa.

Jak podkreślił portal, Juncker i Tusk pokazali tym samym, że wątpią w autentyczność dążeń Ukrainy do eurointegracji.

Tymczasem Petro Poroszenko, podsumowując dwudniowy szczyt, powiedział, że Kijów omówił z Unią Europejską możliwość opracowania nowego długoterminowego planu wsparcia dla Ukrainy.

Dzisiaj omówiliśmy możliwości przygotowania nowego długoterminowego planu wsparcia dla Ukrainy, który został zaproponowany na szczycie Europejskiej Partii Ludowej na podobieństwo Planu Marshalla dla Ukrainy — powiedział Poroszenko.

Według niego taki plan powinien sprzyjać stabilizacji i wzrostowi gospodarczemu kraju. Poroszenko wezwał również do rozpoczęcia prac nad „mapą drogową" ws. dalszego zbliżenia Ukrainy z Unią Europejską. Z kolei biuro prasowe ukraińskiego rządu powiadomiło, że Kijów i Unia Europejska umówiły się ws. zwiększenia wysiłków odnośnie realizacji wspólnego programu reform w kraju. Ich przeprowadzenie pozwoli Ukrainie otrzymać kolejną transzę pomocy makrofinansowej od Unii Europejskiej w wysokości 600 mln euro.

Przewodniczący Międzynarodowej Rady Rodaków Rosyjskich Wadim Kolesniczenko uważa, że Ukraina nie ma co liczyć na pełnoprawne członkostwo w Unii Europejskiej. I sytuacja z oświadczeniem końcowym  po raz kolejny to potwierdza.

„Trudno jest komentować naiwne chęci strony ukraińskiej, która pragnie stać się członkiem społeczności europejskiej. Chodzi o to, że nawet w czasie przewrotu państwowego na Ukrainie społeczność europejska bardzo wyraźnie mówiła, że rozmowy o eurointegracji absolutnie nie dotyczą członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Wszyscy europejscy urzędnicy jednoznacznie informowali, że kwestia eurointegracji dotyczy wyłącznie rynku Ukrainy, jej terytorium i tych celów, które postawiono przed Kijowem. Europa zaczyna się już bać tego projektu, który uruchomiła na Ukrainie. Dlatego o członkostwie Ukrainy w Unii Europejskiej nie było, nie ma i nie będzie mowy w ciągu najbliższych 50 lat" — powiedział Wadim Kolesniczenko na antenie radia Sputnik.

Członek Rady do spraw Relacji Międzyetnicznych przy prezydencie Rosji, politolog Bogdan Bezpalko uważa natomiast, że sprzeciw UE wobec włączenia do oświadczenia końcowego szczytu frazy o „europejskich dążeniach Ukrainy" pokazuje prawdziwy stosunek europejskich polityków do ukraińskich partnerów.

Jednocześnie zwrócił on uwagę na słowa ukraińskiego przywódcy, który ogólnie był zadowolony ze szczytu Ukraina — UE.

„Poroszenko wyraził oczywiście swoje zadowolenie, co mu jeszcze pozostaje. Nie przypominam sobie, aby w ciągu ostatnich trzech lat jakikolwiek przedstawiciel ukraińskiej elity politycznej otwarcie mówił o popełnionych błędach. A Poroszenko musi przygotowywać się do wyborów. Oczywiście nie omieszkał poinformować, że europejscy partnerzy wspierali i będą go wspierać. Ale europejscy politycy oczywiście nie uzależniają w żaden sposób swoich planów od tego, co chciałby prezydent Ukrainy" — uważa politolog.

Jego zdaniem dla europejskich polityków Ukraina jest po prostu pewnym aktywem.

Dla nich jest to ten kraj, który można w pewien sposób wykorzystać: na przykład bardzo tanio kupować las, wykupywać tam żyzne ziemie, być może w przyszłości hodować tam rośliny, które wyjaławiają gleby, jak rzepak. I pod takim względem — jako taka półkolonia, Ukraina jest rzeczywiście rozpatrywana przez Europejczyków. Jednak kiedy mowa jest o tym, że Ukraina pretenduje do wejścia w skład Unii Europejskiej, o jakichś dotacjach, nikt nie chce jej pomagać — podsumował Bogdan Bezpalko.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Poroszenko wyda Saakaszwilego Gruzji
Mutko: Życzymy Ukrainie powodzenia i zapraszamy
Czego Rosja chce od Ukrainy?
Ławrow: „Nie stawiajmy Ukrainy przed wyborem między Rosją a UE”
Ukraińskie media opublikowały projekt ustawy o reintegracji Donbasu
Jak Rosjanie oceniają relacje z Ukrainą?
Tagi:
polityka, Unia Europejska, Jean-Claude Juncker, Donald Tusk, Petro Poroszenko, Europa, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz