08:40 26 Lipiec 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 14°C
Na żywo
    Kijowscy studenci podczas akcji przeciwko decyzji ukraińskiego rządu ws. zawieszenia procesu integracji Ukrainy i UE

    „Nowymi ułatwieniami w handlu UE chce osłodzić Ukrainie gorycz porażki”

    © Sputnik. Piotr Zadorożnyj
    Opinie
    Krótki link
    3382313

    Rada UE zatwierdziła preferencje handlowe dla Ukrainy. Państwa Unii Europejskiej usiłują w taki sposób naprawić sytuację powstałą po niedawnym szczycie Ukraina-UE, który nie doprowadził do podpisania deklaracji końcowej - powiedział na antenie radia Sputnik politolog Jurij Swietow.

    Unia Europejska ostatecznie zatwierdziła nowe jednostronne preferencje handlowe dla Ukrainy — poinformowało Ria Novosti źródło w UE.

    Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Rady Europejskiej Donald Tusk na konferencji prasowej podczas szczytu „Ukraina - UE” w Kijowie
    © AP Photo/ Efrem Lukatsky
    Preferencje handlowe na okres trzech lat zaczną obowiązywać we wrześniu. Ułatwienia w handlu z Ukrainą zostały wypracowane przez Komisję Europejską około roku temu jako uzupełnienie do porozumienia o wolnym handlu.

    Rada UE ma nadzieję, że dodatkowe preferencje w handlu z Ukrainą poprawią sytuację gospodarczą tego kraju i dadzą mu impuls do przeprowadzenia reform gospodarczych.

    Preferencje przewidują udzielenie Kijowowi dodatkowych kwot na bezcłowy wwóz do UE szeregu produktów. Mowa o kukurydzy (625 tys. ton), jęczmieniu (325 tys. ton), pszenicy (65 tys. ton), owsie (4 tys. ton), a także przetworzonych pomidorach (3 tys. ton), naturalnym miodzie (2,5 tys. ton) i soku winogronowym (500 ton).

    Nowe ułatwienia przewidują też pełne zniesienie ceł na szereg towarów: miedź, aluminium, nawozy, barwniki, obuwie, a także sprzęt do nagrywania filmów i dźwięku. Aby uzyskać te przywileje Ukraina powinna hołdować trzem zasadom ustanowionym w umowie stowarzyszeniowej: respektować zasady demokracji, prawa człowieka i podstawowe wolności, a także nie ustawać w walce z korupcją.

    Politolog, dziennikarz Jurij Swietow wyraził opinię, że nowymi ułatwieniami państwa europejskie próbują naprawić sytuację powstałą po 19. szczycie Ukraina-UE, który nie doprowadził do podpisania deklaracji końcowej.

    Najwidoczniej aby osłodzić Kijowowi gorycz po spotkaniu UE-Ukraina, na którym nie doszło do podpisania deklaracji końcowej, zaczęły się rozmowy o preferencjach handlowych. Ukraina przecież tak chciała, żeby w tekście porozumienie znalazł się zapis o bliskiej akcesji Ukrainy do UE, co spotkało się z kategoryczną odmową.

    Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Rady Europejskiej Donald Tusk na konferencji prasowej podczas szczytu „Ukraina - UE” w Kijowie
    © AP Photo/ Efrem Lukatsky
    „Teraz Ukraina próbuje zawalczyć o swoje w drobnych kwestiach. Te preferencje sprowadzają się do tego, żeby zrewidować w kierunku zwiększenia różnego rodzaju kwoty. Obecnie są one tak małe, że ciągle są wyczerpywane. Oczywiście jakaś tam korzyść z tego będzie — Ukraina znajduje się teraz w tak trudnej sytuacji, że wszelkie formy wsparcia są jej potrzebne. Ale z pewności nie da to ukraińskiej gospodarce silnego impulsu. Kraj ma ogromne długi, które stale rosną, i nikt nie mówi o tym, jak je zwracać. Dlatego pozostaje tylko zatykać dziury małymi datkami i udawać, że jest postęp w zacieśnianiu relacji Ukrainy i Unii Europejskiej na poziomie gospodarczym" — uważa Jurij Swietow.

    Zobacz również:

    Kijów wyjaśnił, dlaczego szczyt Ukraina-UE zakończył się bez oświadczenia końcowego
    Polska odmówiła podpisania deklaracji końcowej szczytu UE
    Poroszenko omówił z Tuskiem i Schulzem kwestię ruchu bezwizowego
    Tagi:
    preferencje handlowe, cło, kwoty, handel, akcesja do UE, Unia Europejska, Bruksela, Kijów, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz