Widgets Magazine
08:23 17 Lipiec 2019
Patrol powstańczy w czasie Powstania Warszawskiego, 1944.

Polski historyk o dokumentach z archiwów Ministerstwa Obrony Rosji

© Zdjęcie : Public domain
Opinie
Krótki link
Irina Czajko
581063

Do czego doprowadzi odtajnienie przez MO Rosji dokumentów dotyczących wyzwolenia Polski spod nazistowskiej okupacji?

Rozmowa korespondentki radia Sputnik Iriny Czajko z historykiem wojskowości Maciejem Porębą.

—  Czy Pan zapoznał się z dokumentami, które 18 lipca zostały opublikowane przez Ministerstwo Obrony Rosji pod tytułem „Wyzwolenie Polski. Cena zwycięstwa"?

— Tak zapoznałem się, czytałem te materiały. Tam są też pokazane same dokumenty, będące źródłem informacji.

—  Co, zdaniem Pana, w tych dokumentach jest ważne i najbardziej znaczące dla polskich historyków?

— Na pewno na przykład to, że księża katoliccy popierali budowanie pomników dla uczczenia pamięci tych żołnierzy, którzy ginęli. Czy też to, że zachowanie ludności w większości wypadków było bardzo otwarte, ponieważ ratowano ich od śmierci bądź wywózki do Niemiec na przymusowe roboty, co Niemcy planowali, ale czego nie zdążyli zrobić w wyniku natarcia Armii Czerwonej. Bardzo ważna jest kwestia pomocy Powstaniu Warszawskiemu. Co prawda wiedzieliśmy o tym, ale tu są dokładne liczby, kto, kiedy i w jakiej formie udzielał pomocy. Armia Czerwona pomagała, na ile mogła, ponieważ powstanie wybuchło znacznie wcześniej i trudno było udzielić pomocy powstańcom akurat w tym czasie. Większa część miasta była zajęta przez Niemców, a powstańcy walczyli w niewielkich rejonach. W opublikowanych dokumentach jest opisana dokładnie pomoc z powietrza powstańcom.

—  Czy zwykły Polak będzie chciał się zapoznać z tymi dokumentami? Być może to, co opublikowano, zmieni stosunek wielu do wydarzeń z okresu wyzwalania Polski przez Armię Czerwoną?

— Nie ulega wątpliwości, że na pewno będą musieli się nad tym pochylić, zastanowić, ponieważ ta ustawa, która została wprowadzona przez Sejm 22 czerwca, jest niemądra. Z opublikowanych dokumentów wynika, że już wtedy przysięgano, że upamiętnienie żołnierzy Armii Czerwonej, co by nie myśleć o tamtym czasie, powinno być na zawsze, i że ludzie będą pamiętać o tym, że żołnierze przelewali krew, aby uratować Polskę od niechybnego zniszczenia przez III Rzeszę. Taki przecież był jej cel.

—  Jaka zdaniem Pana może być reakcja IPN, który stara się oczerniać działania Armii Czerwonej?

Harcerze uczestniczący w Powstaniu Warszawskim, 1944.
© Zdjęcie : Public domain
— W Instytucie Pamięci Narodowej są różni historycy. Są racjonalni, ale niestety są również nieodpowiedzialni. Myślę, że na pewno IPN musi na to zwrócić uwagę i do tego się odnieść, ponieważ cały czas widzą tylko złe strony. A nie widzą tych, które były przeważające dla milionów ówczesnych obywateli Polski, których uratowano od niechybnej śmierci w obozach koncentracyjnych, przed wywózkami, rozstrzelaniem itd. Wiadomo z tych dokumentów, że sytuacja polskiego społeczeństwa była straszna. Wszędzie znajdowano groby obywateli polskich pomordowanych przez III Rzeszę.

—  Jaka jest Pana wizja relacji polsko-rosyjskich? Czy opublikowanie tych dokumentów może wpłynąć pozytywnie na proces normalizacji stosunków między naszymi narodami i krajami?

— Bardzo bym tego chciał. Trudno jest mi powiedzieć, co znajduje się w głowach ekipy obecnie rządzącej partii. Na pewno powinno to wpłynąć na zdrowy rozsądek i nawiązanie tej współpracy. Ja niestety nie mogę odpowiadać za polityków rządzących w Polsce, bo żadnego z nich nie znam osobiście.

Zobacz również:

USA rozszerzyły sankcje przeciwko Iranowi
„Oburzająca prowokacja". MSZ Rosji komentuje nowelizację ustawy o pomnikach radzieckich
Trump zagroził Wenezueli „sankcjami gospodarczymi”
Rosja i USA „prawie" rozwiązały problem własności dyplomatycznej
Tagi:
stosunki polsko-rosyjskie, II wojna światowa, Armia Czerwona, Ministerstwo Obrony, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz