Widgets Magazine
12:08 16 Październik 2019
Lech Wałęsa

„Za Smoleńsk"! Jarosław Kaczyński pozwał Wałęsę

© Sputnik . Aleksiej Witwicki
Opinie
Krótki link
8164
Subskrybuj nas na

Prezes PiS pozwał byłego prezydenta do sądu za obraźliwe wpisy na Facebooku. Wałęsa jak zwykle staje okoniem i twierdzi, że przepraszać nie zamierza.

Akcja zwolenników przyjęcia uchodźców
© AP Photo / Jens Meyer
Dziś na swoim profilu na Facebooku, jak na prawdziwego internetowego ekshibicjonistę przystało, Lech Wałęsa opublikował cały pozew od Kaczyńskiego. Szefa PiS reprezentuje kancelaria z Gdańska. To „Gotkowicz Kosmus Kuczyński i Partnerzy Adwokaci". Domagają się od Lecha Wałęsy przeprosin za facebookowe wpisy umieszczane w okresie od czerwca do września 2016. Dotyczyły m.in. katastrofy smoleńskiej.

Prawnicy reprezentujący Jarosława Kaczyńskiego jednak nie chcą komentować sprawy i wykręcają się od rozmów z dziennikarzami. Za to szef biura Wałęsy nie odmówił sobie komentarza:

— Dziwi mnie, że Jarosław Kaczyński, który obraża w Sejmie opozycję, zarzuca innym morderstwo, nie mając dowodów, dziwi mnie, że taka osoba czuje się urażona wpisami na Facebooku — powiedział Onetowi Adam Domiński.

— W piśmie prezes Kaczyński domaga się przeprosin i 30 tysięcy złotych wpłaty na cele społeczne. Prezydent Wałęsa nie zamierza przepraszać. Jeżeli w Polsce sądy przestaną być niezawisłe — a niestety na to się zanosi — to będziemy szukać sprawiedliwości w sądach europejskich.

Również były prezydent jest sprawą oburzony. W związku z tym umieścił kolejny kontrowersyjny wpis na portalu społecznościowym: „Po wyrzuceniu Pana z całą Pana sitwą z Kancelarii Prezydenta i przeszkodzeniu w zamachu rządowi Olszewskiego (opis całej sprawy można znaleźć w książce Gen Wejnera), postanowiliście mnie zniszczyć TW Bolkiem, papierami dobrze przygotowanymi i fałszowanymi przez SB. Dziś chce Pan się sądzić ze mną w sądach przez Pana powołanych, pomogę Panu. Wszystko, co Pan przygotował przeciw mnie na tych 15 stronach pozwu, potwierdzam, niczego się nie wypieram i z niczego nie będę się przed Panem i Pańskimi agentami wyciągniętymi z komuny tłumaczył".

Pod koniec wpisu Wałęsa powtarza swoją opinię sprzed kilku dni: według niego to Jarosław Kaczyński odpowiada za katastrofę w Smoleńsku.

Zważywszy na to, że po wygranej w ostatnich wyborach PiS na nowo rozpętało aferę wokół „agenta Bolka" i robiło wszystko, aby Lech Wałęsa znalazł się pod pręgierzem, oburzenie exprezydenta wydaje się zrozumiałe. Jego wieloletni wróg polityczny najpierw wyciąga jego kolejne „teczki", aby potem pozywać go za wpisy w internecie. Wałęsa znany jest z gorącej głowy i ciętego języka. Z drugiej strony, jak słusznie zauważa szef jego biura, gdyby tę samą miarę przykładać do szefa PiS, powinien odpowiedzieć chociażby za pamiętne zdanie o „zdradzieckich mordach".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

 

 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dziś 87. miesięcznica smoleńska. Będzie zadyma
Poskarżą się Trumpowi na Smoleńsk
Smoleńsk: Jestem z Ewą Kopacz
Wiemy, kiedy zakończą się badania dot. katastrofy smoleńskiej
Tagi:
polityka, katastrofa smoleńska, Prawo i Sprawiedliwość, Jarosław Kaczyński, Lech Wałęsa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz