07:03 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Uczestnicy akcji poświęconej rocznicy wydarzeń na Majdanie

    Ekspert: Do kolejnego majdanu na Ukrainie nie dojdzie

    © Sputnik. Aleksiej Wowk
    Opinie
    Krótki link
    1680271

    Aktywiści Euromajdanu wezwali mieszkańców Ukrainy do wyjścia na ulice w celu wzięcia udziału w akcji protestu przeciwko decyzjom podejmowanym przez prezydenta kraju Petro Poroszenkę. Napisała o tym jedna ze współorganizatorek akcji Liza Bogutskaja na swojej stronie w Facebooku.

    Podkreśliła, że prezydent „podeptał konstytucję Ukrainy", i uznała, że naród musi działać. Pod koniec swojego orędzia Bogutskaja zwróciła się osobiście do przywódcy kraju, ostrzegając, że armia nie uratuje go przed gniewem Ukraińców.

    Wcześniej sąd rejonowy w Kijowie zobowiązał Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy do wszczęcia sprawy karnej przeciwko Poroszence. Wobec przywódcy państwa może zostać wysunięty zarzut zdrady stanu w związku z prowadzeniem biznesu w Rosji. Spada także ranking przywódcy kraju wśród Ukraińców. Sondaż opinii publicznej, przeprowadzony w końcu maja, wykazał, że w przypadku wyborów prezydenckich Poroszenko mógłby liczyć jedynie na 12 procent głosów.

    Analityk polityczny międzynarodowej organizacji do spraw monitoringu CIS-EMO Stanisław Byszok uważa, że Ukraińcy mają powody do niezadowolenia z powodu władz:

    „Chodzi o to, że protesty będą, właściwie już są. Sytuacja w kraju nadal jest skrajnie niepokojąca. Przy tym dotyczy to nie tylko — i nie tyle — jakichś realiów politycznych, znacznie spadła stopa życiowa w związku z kryzysem gospodarczym. Naród ma mnóstwo pretensji do władz i w ogóle prezydent Poroszenko jest obecnie skrajnie niepopularny" — powiedział Stanisław Byszok w wywiadzie dla radia Sputnik.

    Równocześnie, jego zdaniem, jest raczej mało prawdopodobnym, że apele wzywające do akcji protestacyjnych skończą się nowym Majdanem. Istnieje ku temu kilka powodów.

    Majdan, jako technologia «kolorowych rewolucji», może dość do skutku jedynie w przypadku wystąpienia trzech czynników jednocześnie. Pierwszy czynnik — to wysoki poziom niezadowolenia ludności. Ten czynnik istnieje. Drugi polega na istnieniu realnych sił uderzeniowych — a z tym jest już problem, gdyż większa część radykalnych nacjonalistów, którzy w zasadzie zorganizowali Majdan, albo poległa w trakcie operacji antyterrorystycznej, albo też zintegrowała się z systemami MSW czy też Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Trzeci czynnik, którego nie ma — a przecież jest to sprawa najważniejsza — to poparcie i akceptacja od zewnątrz. Obecnie Zachód czuje się jak najbardziej komfortowo za rządów Poroszenki, w związku z czym nie poprze, rzecz jasna, żadnych zamachów stanu. Ponadto, Poroszenko nie przestraszy się skierowania przeciwko uczestnikom akcji protestów policji i wojska w razie konieczności — uważa analityk.

    Majdan na Ukrainie
    © Sputnik. Andrey Stenin
    Zakłada, że jeśli nawet w tej chwili Poroszenko zostanie odsunięty od władzy, raczej nie uda się znaleźć jego następcy.

    „Jeśli nie Poroszenko, to kto inny? Na to pytanie brak w zasadzie odpowiedzi. Jeśli mówimy o aktualnych rankingach polityków ukraińskich, to na drugim miejscu, jak się orientuję, znajduje się Julia Władimirowna Tymoszenko. A przecież z politycznego punktu widzenia niczym się ona nie różni od Poroszenki. Czyli jest to także wybór prozachodni, reformy, integracja z Unią Europejską i przeciwdziałanie Rosji" — powiedział na zakończenie Stanisław Byszok.

    Zobacz również:

    Incydent w przestrzeni powietrznej Rumunii z udziałem rosyjskiego wicepremiera
    Krym pozbawiony prądu
    USA: próba rakietowa Iranu to pogwałcenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ
    Kreml wyjaśnia, dlaczego stracił cierpliwość wobec USA
    Tagi:
    rewolucja, Majdan, Petro Poroszenko, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz