06:30 19 Luty 2018
Warszawa-1°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Donald Trump

    Rosja ma odpowiedź na amerykańską „kulturę pięści"

    © AP Photo/ Evan Vucci
    Opinie
    Krótki link
    121011

    Senat Stanów Zjednoczonych przyjął ustawę o sankcjach przeciwko Rosji, Iranowi i Korei Północnej. „Za" zagłosowało 98 ze 100 senatorów, dwoje było przeciw.

    Wcześniej Izba Reprezentantów USA przyjęła dokument ogromną większością głosów. Teraz ustawa zostanie skierowana do podpisania przez prezydenta Donalda Trumpa, który ma prawo ją zawetować. Do uchylenia weta Kongres potrzebuje dwóch trzecich głosów w każdej z izb, co, wnioskując z rezultatów ostatnich głosowań, jest bardzo prawdopodobne.

    Kreml ocenił projekt ustawy bardzo negatywnie. Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że działania Stanów Zjednoczonych to „ewidentna próba wykorzystywania swoich atutów geopolitycznych w konkurencyjnej walce w celu dbania o swoje interesy gospodarcze kosztem sojuszników".

    Podjęto także kroki odwetowe. Moskwa wystąpiła do Waszyngtonu o zmniejszenie liczby amerykańskich dyplomatów w Federacji Rosyjskiej. Ambasadzie USA zostanie również odebrana dacza w podmoskiewskim Srebrnym Borze oraz magazyny w Moskwie.

    MSZ Rosji poinformowano również, że nowa ustawa USA ws. sankcji przeciwko Rosji świadczy o tym, że stosunki z Rosją stały się zakładnikiem walki wewnątrzpolitycznej w samych Stanach Zjednoczonych i taki szantaż polityczny stanowi zagrożenie dla wielu krajów oraz biznesu międzynarodowego. Moskwa w odpowiedzi na sankcje USA pozostawia sobie prawo do kroków odwetowych, które mogą dotyczyć amerykańskich interesów — poinformował resort polityki zagranicznej. Prezydent Rosji Władimir Putin zatwierdził oświadczenie ministerstwa.

    Decyzja ws. odebrania ambasadzie Stanów Zjednoczonych prawa do użytkowania magazynów i daczy w Moskwie wejdzie w życie 1 sierpnia. Rosja wystąpiła również do ambasadora USA o zmniejszenie składu liczebnego amerykańskich placówek dyplomatycznych do 455 osób — właśnie tylu Rosjan pełni misje dyplomatyczne w Stanach Zjednoczonych. Amerykańscy „nadprogramowi" dyplomaci powinni opuścić Rosję do 1 września. Kroki odwetowe Rosji dotyczące zmniejszenia liczby pracowników dyplomatycznych USA przywracają równowagę, zaburzoną przez Amerykanów jeszcze w grudniu ubiegłego roku za prezydenta Obamy — powiedział wiceminister spraw zagranicznych Rosji.

    Z kolei wiceprzewodniczący Komitetu Rady Federacji ds. Obrony i Bezpieczeństwa Franc Klincewicz uważa, że to tylko początek kroków odwetowych ze strony Rosji.

    „Uważam, że strona rosyjska podejmie poważne i odczuwalne kroki. Widzieliśmy, że cierpliwość rosyjskich władz była bezgraniczna. Jednak niestety Amerykanie uważają, że można w dalszym ciągu poniżać Rosję i próbować wywierać na nią presję gospodarczą, łamiąc przy tym wszystkie normy międzynarodowe. Oprócz tego niektóre europejskie «kraje satelickie» podejmują swoje międzynarodowe decyzje, kierując się nie zdrowym rozsądkiem, obowiązującym ustawodawstwem i  prawem międzynarodowym, a zasadą — to jest dla nas korzystne, a to niekorzystne" — powiedział Franc Klincewicz w wywiadzie dla radia Sputnik.

    Podkreślił również, że nowe amerykańskie sankcje dotyczą interesów nie tylko Rosji, ale również Europy.

    Sądzę, że takie kontrproduktywne zachowanie Stanów Zjednoczonych zmusi kraje europejskie do zrewidowania swojego stosunku do partnera zza oceanu, ponieważ będzie to dotyczyć interesów gospodarczych nie tylko Rosji, ale przede wszystkim Europy. My sobie i tak poradzimy, przegrupujemy się, jesteśmy bardzo wytrzymali. Nie da się Rosji «złamać» czy rzucić na kolana. Wielokrotnie pokazywała już to nasza historia. Cała ta sytuacja  zakończy się bardzo źle zarówno dla Europy, jak i dla Stanów Zjednoczonych. Ponieważ wszystko, co robią Amerykanie, jest nadzwyczaj niesprawiedliwe i nieprzyzwoite — uważa Franc Klincewicz.

    Prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Angela Merkel
    © Sputnik. Сергей Гунеев
    Docent Wydziału Polityki Międzynarodowej Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa Aleksiej Fienienko w wywiadzie dla radia Sputnik podkreślił, że Waszyngton działa w typowym dla siebie stylu.

    Amerykańska kultura to kultura pięści. Jeśli nie reagujesz, jesteś cieniasem. Myślę, że spodziewaliśmy się, że USA wprowadzą kilka sankcji i na tym wszystko się skończy. Ale tylko ich to rozzuchwaliło. Rosja może wyznaczyć «cenę nie do przyjęcia »: na przykład każda sankcja — minus jedna umowa międzynarodowa ws. rozbrojenia.

    Oprócz tego Rosja może wstrzymać dostawy niskowzbogaconego uranu, który trafia do jednej trzeciej amerykańskich elektrowni, czy na przykład całkowicie zamknąć przestrzeń powietrzną dla tranzytu ładunków NATO do Afganistanu — powiedział Alieksiej Fienienko.

    Unia Europejska nazwała ustawę „jednostronnymi działaniami Waszyngtonu" i wyraziła zaniepokojenie planami USA.

    Minister spraw zagranicznych Niemiec Siegmar Gabriel oświadczył, że nowa amerykańska ustawa ws. sankcji przeciwko Rosji jest nie do przyjęcia, ponieważ narusza interesy europejskich przedsiębiorstw — poinformowała w piątek gazeta Spiegel.

    „Nasze stanowisko jest w dalszym ciągu takie, że w żadnym przypadku nie zaakceptujemy eksterytorialnego zastosowania tych sankcji USA przeciwko europejskim firmom" — powiedział Gabriel, dodając, że prezydent Stanów Zjednoczonych zdaje sobie z tego sprawę.

    „Polityka sankcyjna nie jest właściwym instrumentem do promowania swojego eksportu i krajowej branży energetycznej. Teraz to od prezydenta Donalda Trumpa zależy, jak będzie rozwijać się sytuacja" — dodał minister.

    Zobacz również:

    Finlandia: Samochód wjechał w tłum, są ofiary
    Rogozin komentuje incydent w przestrzeni powietrznej Rumunii
    Korea Północna wystrzeliła kolejny pocisk
    Rumunia tłumaczy incydent powietrzny z Rogozinem
    Tagi:
    sankcje, Unia Europejska, Franc Klincewicz, Donald Trump, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz