00:55 23 Listopad 2019
Rocznica Powstania Warszawskiego

Powstanie Warszawskie: bez Smoleńska się nie liczy

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Autor
12732
Subskrybuj nas na

Obchody 73. rocznicy Powstania Warszawskiego oczywiście zahaczyły o 2010 rok. Władza i tak odpuściła: odczytano skróconą wersję apelu smoleńskiego. Za to prezydent Duda usłyszał „parę ciepłych słów" od jednego z powstańców.

Po awanturze okołopowstańczej, która wywiązała się pomiędzy środowiskami kombatanckimi a MON i Pałacem Prezydenckim, w tym roku przezornie odczytano krótki Apel Pamięci. Zamiast wszystkich 96 ofiar katastrofy z 2010, wspomniano w nim tylko pięć osób: Lecha Kaczyńskiego, prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, prezesa zarządu głównego Światowego Związku Żołnierzy AK Czesława Cywińskiego, oraz dwóch żołnierzy powstania — Stanisława Komornickiego i Zbigniewa Dębskiego.

Jednak i w tym roku powstańcy nie odpuścili władzy. Prezydent Duda podczas obchodów na Placu Krasińskich w Warszawie usłyszał, co o rządach PiS myślą ci, którzy naprawdę przyczynili się do odzyskania niepodległości. Prezes zarządu głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej prof. Leszek Żukowski, który w zeszłym roku sprzeciwiał się upolitycznieniu obchodów, wczoraj wieczorem w swoim przemówieniu zwrócił uwagę na niebezpieczne dzielenie Polaków na lepsze i gorsze sorty.

— Nas można zaliczyć do tego sortu, który przeżył wojnę, utratę wolności, okupację, walkę z bronią w ręku o niepodległość i niewolę. Innym sortem są ludzie, którzy urodzili się już po solidarnościowym zrywie i nie czuli tego, co to jest brak wolności i niepodległości, bo żyją w wolnym państwie (…) — mówił. — Panie prezydencie, proszę nie posądzać nas, że kandydujemy na jakiekolwiek stanowisko — nie. My tylko martwimy się o naszą ojczyznę. Pytanie, kto martwi się o nas, pozostawiam bez odpowiedzi.

Ważny apel wypowiedziała wczoraj również inna weteranka powstania, Wanda Tkaczyk-Stawska podczas ceremonii nadania jej tytułu Honorowego Obywatela m. st. Warszawy na Zamku Królewskim. Zaapelowała o to, aby Polska w ramach pamięci o powstaniu, pomagała najmłodszym — zwłaszcza tym z ogarniętej wojną Syrii.

Harcerze uczestniczący w Powstaniu Warszawskim, 1944.
© Zdjęcie : Public domain
 — Bardzo bym chciała, żeby Warszawa przyjęła dzieci ranne, których w tej chwili nie wpuszczono do naszego kraju, chociaż my mamy jeszcze stale w pamięci nasze ranne dzieci, a przede wszystkim dzieci, które wyprowadził Anders — powiedziała odznaczona weteranka.

Dziś o 17.00 Warszawa uczci swoich powstańców minutą ciszy. Jedni uczczą tych z 1944, inni tych z 2010. 

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Córka polskiego górnika otrzymała życzenia od Putina
Wokalista U2 skrytykował polskie władze
Polska reaguje na procedurę wszczęcia sankcji przez KE
Polska odpowiada Komisji Europejskiej
Projekt „Patriot” wybieli wizerunek Polski w Wikipedii
Sawczenko: „Szkoda, że Polska idzie tropem Ukrainy"
Tagi:
walka, powstanie, Powstanie Warszawskie, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz