14:22 20 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Opozycja i uczestnicy protestów przeciwko realizowanym zmianom w wymiarze sprawiedliwości domagają się, aby Duda zawetował te ustawy

    Duda kroi pod siebie

    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Opinie
    Krótki link
    Jerzy Domański
    101278366

    To, że PiS ma problemy z Andrzejem Dudą, nie oznacza, że zmieniła się sytuacja tych Polaków, którzy stają w obronie konstytucji i trójpodziału władzy. Spór w PiS nie znaczy przecież, że zaczną tam serio traktować konstytucję, na którą przysięgali.

    Przysięgali, ale od początku mają ogromną chęć ją obalić i nową skroić pod siebie.

    Znane są liczne inwektywy Dudy pod adresem konstytucji. Manifestacyjna pobożność tego dewocyjnego polityka ani razu nie powstrzymała go przed podpisywaniem niekonstytucyjnych ustaw.

    I przed nocnym zaprzysięganiem sędziów dublerów na członków Trybunału Konstytucyjnego.

    Tyle są warte przysięgi „Tak mi dopomóż Bóg".

    Polityk, który tak traktuje swoją funkcję i odpowiedzialność przed wyborcami, nie może liczyć na szacunek. Na usprawiedliwienie, że ulegał, ale pod silną presją Kaczyńskiego, też niech nie liczy.

    W historii zapisze się jako współsprawca demontażu państwa prawa.

    Przypadkowy kandydat, którego Kaczyński wyciągnął kiedyś jak królika z kapelusza i w podobny sposób wraz z zużytym kapeluszem go wyrzuci.

    Prezydent Polski Andrzej Duda
    © Sputnik. Alexey Vitvitsky
    Prezydent Polski Andrzej Duda
    I tyle zostanie z niezłomności Dudy, którą sam ogłosił.

    Niestety, zostanie jeszcze coś znacznie gorszego.

    Podpisane ustawy.

    Duda poświęcił sądy powszechne, oddając je pod ścisły nadzór Ziobrze.

    Te sądy, do których Polacy trafiają najczęściej, PiS już zdobyło.

    Jarosław Kaczyński
    © AFP 2017/ WOJTEK RADWANSKI
    Napisana na kolanie i uchwalona nocą ustawa została zaaprobowana przez Dudę. Jakoś mu nie przeszkadzało, że w niczym nie usprawnia ona pracy sądów. Ani to, że o wszystkim będzie decydował prokurator generalny.

    Duda zapowiedział, że prześle do Sejmu swoje projekty ustaw. Czy ktoś ma wątpliwości, że jedyną różnicą między nimi a tymi zawetowanymi będą jego uprawnienia?

    Większe od tych, które chciał dla siebie Ziobro.

    Tylko część naiwnej opozycji, która oklaskiwała Dudę, może wierzyć, że prezydent zgłosi ustawy usprawniające i uspołeczniające pracę sądów.

    Niedługo zobaczymy powtórkę z wydarzeń lipcowych. A wniosek, jaki można z nich wyciągnąć, jest taki: Obywatelu, jeśli chcesz takiej władzy, jakiej oczekujesz i na jaką zasługujesz, musisz do tego wziąć się sam.

    Taka Polska jest możliwa.

    Jerzy Domański, polski publicysta, Warszawa

    Autor jest Redaktorem Naczelnym polskiego tygodnika opinii „Przegląd".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

    Zobacz również:

    PiS rozwala Sąd Najwyższy. Komentarze polityków
    Czy Duda nadal chce być prezydentem?
    Polska pod rządami PiS-u coraz bardziej wyłamuje się z Unii
    Jak Kaczyński ograł opozycję
    Kto na to pozwolił Dudzie?
    Przełom w sprawie sądów! Duda stawia się Kaczyńskiemu
    Duda podpisał poprawki przewidujące rozbiórkę radzieckich pomników
    Kaczyński chce aresztu dla Tuska?!
    Duda myśli jak Trump
    Tagi:
    wybory prezydenckie, wybory parlamentarne, wybory, sąd, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prawo i Sprawiedliwość, Trybunał Konstytucyjny, Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz