14:45 18 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w parku Skaryszewskiego w Warszawie

    Opinia: Polska nie powinna schodzić z pola naszego widzenia

    © Sputnik. Aleksiej Witwickij
    Opinie
    Krótki link
    2457191

    Na przeszłości historycznej w dalszym ciągu bije się polityczną pianę.

    IPN oskarżył Rosję o fałszowanie historii II wojny światowej, oświadczając, że opublikowane niedawno przez Ministerstwo Obrony Rosji dokumenty archiwalne są wyrwane z kontekstu, a entuzjastyczne reakcje ludności polskiej na wkroczenie Armii Czerwonej  instytut nazwał „epizodyczną lub lokalną reakcją" umęczonych wojną Polaków.

    Moskwa zamierza też podjąć kroki w ramach odpowiedzi na decyzję Warszawy ws. demontażu pomników żołnierzy radzieckich. Duma Państwowa Rosji wezwała eurodeputowanych do przeciwstawienia się niszczeniu czy beszczeszczeniu pomników żołnierzy, który wyzwolili Europę spod nazizmu i zjednoczenia wysiłków w walce z odradzaniem się faszyzmu  pod każdą postacią.

    Z kolei Rada Federacji zaproponowała Władimirowi Putinowi ograniczenie współpracy z Polską i wprowadzenie sankcji wobec autorów dokumentu. Kreml poinformował, że nie podjął na razie żadnej decyzji w związku z wnioskiem senatorów.

    Sytuację skomentował dla radia Sputnik politolog i dziennikarz Jurij Swietow.

    — Sytuacja jest bardzo smutna. Przecież II wojna światowa bardziej nas z Polską jednoczy niż dzieli. Pomimo wszystkich trudności wydarzeń z 1939 roku, po roku 1943 byliśmy z Polską  sojusznikami. To właśnie Związek Radziecki nalegal, aby Polska znalazła się na liście krajów — zwycięzców.

    Jednak władza się w Polsce zmieniła, zaczęło przeważać inne spojrzenie na stosunki radziecko-polskie i rosyjsko-polskie. Akcentowano tylko tragiczne wydarzenia, to, co dzieli nasze narody, a nie to, co jednoczy…

    Tymczasem Polacy wciąż pamiętają o tym, czego dokonali żołnierze radzieccy, broniąc i wyzwalając polski naród spod okupacji hitlerowskiej. Przykładem tego są pomniki żołnierzy radzieckich, które przypominają o tych wydarzeniach, a zgodnie z obecną logiką oficjalnej Warszawy należy je usunąć. Jednak naszą odpowiedź na działania polskich władz należy bardzo dobrze przemyśleć.

    Jest to bardzo delikatna kwestia. Przecież nie będziemy brać udziału w «wojnie pomników» i usuwać tych miejsc pamięci, które znajdują się w Rosji, które przypominają o związkach z Polską. Być może będą to personalne sankcje przeciwko tym politykom, którzy podejmują takie decyzje.

    Napis Sobibór na przystanku obok byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego
    © Sputnik. Anton Denisov
    Z mojego punktu widzenia powinniśmy zrobić wszystko co możliwe, aby rozwijać stosunki między Rosją a Polską. Na pewien czas przestaliśmy się na nich koncentrować z powodu wrogości polskich władz. Polska nie powinna jednak schodzić z pola naszego widzenia i stosunki na linii kultury, nauki, edukacji i tego, co nazywamy «narodową dyplomacją», powinny być utrzymywane. Właśnie dlatego należy bardzo dobrze zastanowić się nad krokami odwetowymi — uważa Jurij Swietow.

    Zobacz również:

    „Moskwa będzie działać ostro, według zasad symetrii"
    IPN zdradził polskich szpiegów. Są na widelcu
    Tagi:
    wojna z pomnikami, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz