13:36 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Obóz Narodowo-Radykalny na marszu w Warszawie

    Poseł PiS: Raz sierpem, raz młotem to piękne hasło!

    © REUTERS / Kacper Pempel
    Opinie
    Krótki link
    Dawid Blum
    21138

    Poseł Dominik Tarczyński nie ukrywał zachwytu faktem, że z okazji 1 sierpnia przez ulice Warszawy przeszła demonstracja narodowców. Pochwalił też ich motto.

    To kuriozum na skalę światową: 1 sierpnia podczas obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, w którym tysiące ludzi oddało życie, walcząc z nazizmem — na ulicach Warszawy widać… hailujących młodych ludzi. Członkowie ONR nie kryją się specjalnie ze swoimi brunatnymi sympatiami i dają im wyraz. Niestety wczoraj kolejny raz dostali od partii rządzącej sygnał, że to, co robią nikomu nie przeszkadza, a nawet jest akceptowane.

    Narodowcy podczas swojej demonstracji wykrzykiwali swoje ulubione hasło, czyli „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę" (do powstania to hasło ma się nijak), ale stało się już obowiązkowym repertuarem na tego typu imprezach.

    W programie „TAK czy NIE" w Polsat News poseł PiS Dominik Tarczyński zdawał się być postawą narodowców zachwycony. Stwierdził, że „Raz sierpem…" to piękne hasło, zaraz obok innych, takich jak „Jeden pocisk, jeden Niemiec" czy „Cześć i chwała bohaterom".

     — To są symboliczne, historyczne hasła przypominające o tym, że o wolność trzeba walczyć nawet teraz — mówił poseł, wprawiwszy redaktor Agnieszkę Gozdryrę prowadzącą program w prawdziwy szok. — Po 1945 roku „lewactwo", „czerwone świnie" objęły władzę służąc sowietom i byli to Polacy, którzy przyjęli nowego okupanta i wtedy powstało to hasło. Jest to pewien symbol niezgody na to, aby Polska była podwładna czy to Nord Stream między Rosją, a Niemcami, czy innym wpływom sowieckim teraz w XXI wieku. Nie można dopuszczać, aby Polska była pod wpływem Rosji, czy to UE, która chce nas traktować jak dzieci.

    Wychodzi więc na to, że według specyficznej wizji polskiej historii, zaprezentowanej przez posła Tarczyńskiego, „czerwoną hołotą" i „czerwonymi świniami" jest każdy, kogo polska prawica nie lubi — może być to Bruksela, Berlin albo Moskwa. Najwyraźniej poseł nie zauważył również, że Polska od momentu zakończenia II wojny światowej jest krajem niepodległym.

    Tarczyński uważa, że wyimaginowanym wrogom chodzi o to „żeby Polskę zsunąć na margines, chodzi o to, żeby Polska nie protestowała w sprawie Nord Stream, chodzi o to, żeby Polskę zająć sprawami, które są absolutnie trzeciorzędne dla obywateli — protestami, które są opłacane przez koncerny". Nie miał też problemu z odpowiedzią na pytanie „Kto opłaca tych ludzi?": — Wujek Soros przez swoje fundacje — odpowiedział poseł bez wahania.

    To jest ten moment, kiedy teorie spiskowe na temat Smoleńska wydają się zupełnie nieszkodliwe.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.


    Zobacz również:

    Opinia: Polska nie powinna schodzić z pola naszego widzenia
    Córka polskiego górnika otrzymała życzenia od Putina
    Wokalista U2 skrytykował polskie władze
    Polska reaguje na procedurę wszczęcia sankcji przez KE
    Polska odpowiada Komisji Europejskiej
    Projekt „Patriot” wybieli wizerunek Polski w Wikipedii
    Tagi:
    sierp i młot, polityka, Prawo i Sprawiedliwość, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz