19:38 17 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
33601
Subskrybuj nas na

Polska prawica chce naprawiać gospodarkę. Zarówno poseł PiS Marian Piłka, jak i Robert Winnicki twierdzą, że przed falą imigrantów zarobkowych z Ukrainy należy postawić tamę.

Piłka rzadko zabiera głos na tematy gospodarcze, na co dzień zajmuje się raczej polityką historyczną. Znany jest też z ultrakonserwatywnego światopoglądu. Ale wczoraj na łamach „Rzeczpospolitej" nie wytrzymał. Wiceprezes Prawicy Rzeczpospolitej z dezaprobatą wyraził się o „planie Morawieckiego", nazywając go „kontynuacją polityki Balcerowicza". Piłka jest przeciwny temu, by Polska konkurowała na gospodarczej arenie Europy jedynie kosztami pracy. Skrytykował „politykę taniej siły roboczej poprzez niekontrolowaną imigrację, głównie Ukraińców".

„To metoda konkurowania przede wszystkim kosztami pracy. Powstrzymywanie w ten sposób wzrostu płac to z jednej strony ograniczanie chłonności rynku wewnętrznego, z drugiej zaś zmniejszanie presji na wzrost inwestycji. Spadek bezrobocia i niedobór siły roboczej zawsze jest bowiem silnym stymulatorem unowocześniania produkcji. Poziom inwestycji jest jedną z największych słabości obecnego rozwoju gospodarczego i powinien stać się zasadniczym priorytetem polityki rozwojowej" — napisał Piłka w swoim artykule.

Podobnego zdania jest Robert Winnicki. Lider Ruchu Narodowego uważa, że politycy PiS postępują nierozważnie, rozdając Ukraińcom polskie obywatelstwa i zapraszając ich do podjęcia pracy. — To ślepy tor. Takie myślenie przyniesie nam wiele problemów, jeśli zostanie wdrożone — mówił w rozmowie z Kresami.pl. — Moim zdaniem polska gospodarka powinna transformować w kierunku gospodarki opartej o dobrze wykwalifikowanego i dobrze opłacanego pracownika. Tutaj powinniśmy rozwijać się bardziej w kierunku modelu niemieckiego. Tzn. takiego, w którym pracodawcy dbają o pracowników, a jednocześnie mają dzięki temu zyski i oferują produkty wysokiej jakości po dobrych cenach.

To napływowi Ukraińców zawdzięczamy stojące w miejscu płace. W dodatku, zachęceni ich masową imigracją, do Polski zaczynają też na potęgę przyjeżdżać Białorusini. Nie przeraża ich, że przed wyjazdem muszą załatwić o wiele więcej formalności. Aktualnie w ZUS-ie ubezpieczonych jest już około 10 tysięcy Białorusinów. Prawica nazywa to polityką „neokolonialną" Polski i rzeczywiście określenie to wydaje się adekwatne.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Eksport ukraińskiej słoniny spadł o 98%
Irina Wołkowa: Igrzyska Polonijne to wielkie święto sportu i integracji międzynarodowej
Bitcoin rozdzielił się na dwie kryptowaluty
Opinia: Wojna o Most Kerczeński to sprawa jak zwykle polityczna
Tagi:
praca w Polsce, Prawo i Sprawiedliwość, Białoruś, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz