Widgets Magazine
01:02 20 Wrzesień 2019
Krystyna Pawłowicz

Kto potrzebuje seksu

© Zdjęcie : Public Domain
Opinie
Krótki link
Autor
24491
Subskrybuj nas na

Oto poziom polskiej debaty publicznej na jednym obrazku. Jerzy Owsiak zagląda do łóżka Krystynie Pawłowicz, a PiS grozi mu za to sądem.

Lider partii PiS Jarosław Kaczyński głosuje za przyjęciem reformy sądownictwa w Warszawie
© AP Photo / Alik Keplicz
Jerzy Owsiak, przemawiając do tłumu młodych ludzi podczas Przystanku Woodstock, poradził posłance PiS, aby „spróbowała seksu". Te słowa spowodowały burzę nie tylko w partii rządzącej, ale w całym internecie, który podzielił się na zwolenników i przeciwników wypowiedzi Owsiaka.

Beata Mazurek zagroziła, że Prawo i Sprawiedliwość nie będzie tolerować „skandalicznego zachowania" wobec partyjnej koleżanki i podejmie wobec Owsiaka kroki prawne. Rzeczniczka nie odniosła się jednak do całej masy niecenzuralnych wypowiedzi, które stały się już marką własną Krystyny Pawłowicz. Posłanka obraża i wyzywa codziennie — czy to w Sejmie, czy w internecie.

Publicystyczne „bulteriery" prawicy nie pozostały Owsiakowi dłużne. Ewa Stankiewicz poczuła się w obowiązku przebić go chamstwem. Napisała na Twitterze: „Odpowiem na poziomie takim, żeby zrozumiał. Owsiak, seks z glutem byłby przyjemniejszy niż dotykanie takiego obleśnego karła jak ty". Po zastanowieniu dziennikarka wpis usunęła, jednak screeny nadal krążą po internecie.

Sam zainteresowany wytłumaczył się wczoraj na Facebooku. „To była moja spontaniczna wypowiedź, w której wyraziłem moje na ten temat przemyślenia i użyłem na Przystanku Woodstock dokładnie tych słów — niech Pani spróbuje seksu" — napisał szef WOŚP. — „Dla mnie seks to właśnie przytulenie, to pieszczoty. Nie utożsamiajcie seksu jedynie ze stosunkiem płciowym! (…) Bez żadnej złośliwości, bez żadnego podtekstu, bez żadnego myślenia kategoriami seksistowskimi, pomyślałem, że gdyby ktoś do mnie przyszedł i opowiadał o swoim znajomym i o jego zachowaniach, o jego reakcjach na otaczającą rzeczywistość, o sianiu nienawiści, o obrażaniu ludzi, o wypowiedziach na granicy odpowiedzialności prawnej, i gdyby ktoś mnie zapytał, jak pomóc takiej osobie, to pierwsze o czym bym pomyślał, co miałbym w głowie, co mogłoby pomóc, to element przyjaźni, miłości i przytulenia".

Ręce opadają, kiedy uświadomimy sobie, na jaki poziom zeszła debata publiczna zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. Owsiak, atakowany przez PiS, poczuł się w obowiązku zabawić w terapeutę-seksuologa i udzielał dobrych rad komuś, kto o nie absolutnie nie prosił. Tymczasem politycy PiS zapałali świętym oburzeniem, którego jakoś nie przejawiają, kiedy ich koleżanka sypie inwektywami na prawo i lewo, nie pozwalając sejmowej komisji etyki się nudzić. 

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Zamieszanie na granicy polsko-ukraińskiej. Szukają Saakaszwili nawet w bagażnikach
Czy PKP Intercity przygotuje specjalne wagony dla polskiej armii
Polska: Lepper nie popełnił samobójstwa? Prokuratura może zbadać sprawę
Pod pretekstem „walki z Rosją" Polska chce uzyskać dostęp do tajnych technologii
Naczelny „Gazety Polskiej" stanie przed sądem
Polskie „fochy" o Patrioty
Tagi:
seks, koncert, Przystanek Woodstock, Prawo i Sprawiedliwość, Jerzy Owsiak, Krystyna Pawłowicz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz