20:36 12 Grudzień 2017
Warszawa+ 5°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Właściciel serowarni Rosyjski parmezan Oleg Sirota w swoim gospodarstwie w rejonie istrińskim obwodu moskiewskiego

    Rosyjski serowar: Liczymy na sankcje

    © Sputnik. Anton Denisov
    Opinie
    Krótki link
    Timur Blochin
    107501

    Rosyjscy serowarzy świętują 3. rocznicę wprowadzenia embarga żywnościowego. Przedsiębiorcy chcą, aby sankcje obowiązywały jak najdłużej.

    W wywiadzie dla Sputnik Serbia Oleg Sirota, serowar, który założył swoją serowarnię po wprowadzeniu embarga, powiedział, że dzięki restrykcjom wolumen sprzedaży nadal rośnie, dając możliwość rozwoju rosyjskiej produkcji.

    — Trzy lata temu, gdy wprowadzono sankcje odwetowe, postanowiłem, że zostanę serowarem i nauczę się warzyć ser rosyjskiej produkcji. Państwo pomogło mi, zapewniając ziemię. Gdy zrozumiałem, że państwo pomaga mi, zacząłem ryzykować tym, co miałem. Sprzedałem samochód, mieszkanie, biznes. Wszystko sprzedałem dla rosyjskiego parmezanu. Zbudowałem serowarnię, uczyłem się, zacząłem pracować. Dwa lata temu serowarnia zaczęła działać.

    Serowarnia Rosyjski Parmezan i jej założyciel Oleg Sirota
    © Sputnik. Iliya Pitalev
    Serowarnia "Rosyjski Parmezan" i jej założyciel Oleg Sirota

    — A jak państwo Panu pomogło?

    — Dostałem 18 mln rubli (w postaci bezzwrotnych dotacji) na oborę. Obecnie aktywnie ją uruchamiam. W Rosji zbudowano tysiąc gospodarstw, które w ostatnich latach otrzymały dotacje. Czyli jestem jedną z tysiąca osób, które otrzymały takie wsparcie.

    — A kredyty pod jaki procent udzielano?

    — Otrzymaliśmy kredyt, niestety z oprocentowaniem 16%. Jednak w tym roku udzielono nam pożyczki na 5%.

    — Przyjeżdżali do Pana serowarzy ze Szwajcarii. Nawet chwalili Pana i powiedzieli, że jest to najlepszy ser.

    — Tak. Przyjeżdżali niedawno do nas nasi szwajcarscy koledzy. Byli to właściciele serowarni, do których wcześniej jeździłem na wycieczki i na staże. Powiedzieli: „Lepiej niż w Szwajcarii nie może być, dlatego masz najlepszy ser poza granicami Szwajcarii”. Bardzo się z tego ucieszyłem. Jestem przekonany, że uda nam się. Teraz myślimy nawet o eksporcie naszego sera do Niemiec. Oczywiście obecnie jest bardzo trudno załatwić dokumenty eksportowe. Unia Europejska bardzo się broni. Ci, którzy skarżą się na nasze rygorystyczne środki, najwyraźniej nie starali się o dokumenty na wywóz towarów do Niemiec.

    — Czy dobrze rozumiem, że gdy rozpoczynał Pan cały ten proces, nie posiadał Pan nawet krajowego wyposażenia? A czy teraz coś się pod tym względem zmieniło?

    — Tak, obecnie w Rosji produkowane jest wyposażenie do serowarni. Jest około 10 zakładów. Nasza serowarnia w 95% posiada rosyjski sprzęt. Ponadto obecnie Ministerstwo Przemysłu udziela wsparcia. Minister Manturow zatwierdził program wprowadzający 15-procentową zniżkę dla projektów substytucji importu. Jeśli ktoś zastępuje importowany sprzęt, to otrzyma 15% zniżki uzupełnianej z budżetu. Powinno to dać poważny impuls do rozwoju branży.

    Ser z gatunku Winnyj w dojrzewalni serowarni Rosyjski Parmezan
    © Sputnik. Anton Denisov
    Ser z gatunku "Winnyj" w dojrzewalni serowarni "Rosyjski Parmezan"

    — A co z kulturami starterowymi?

    — Większość kultur startowych na razie importujemy, ale jest to kwestia czasu. Gdy będziemy już mieć tysiąc albo dwa tysiące produktów, będziemy sami je produkować. Potrzebujemy czasu. Wiem, że kilku serowarów próbuje obecnie uruchomić produkcję kultur startowych. Życzę im powodzenia. Ale wątpię, że to się uda.

    — Proszę opowiedzieć o aktualnym wolumenie produkcji i o zbycie.

    — 300 kg sera dziennie. Sprzedajemy go we własnych sklepach przy serowarni, w dwóch spółdzielczych sklepach i w pięciu punktach na rynkach rolnych pod Moskwą.

    — Jak się kształtuje popyt?

    — Popyt przewyższa podaż kilkukrotnie.

    Dolary USA
    © Sputnik. Natalia Seliwiorstowa
    — A zysk?

    — Mamy zyski, ale wszystkie pieniądze, które zarobimy w serowarni, inwestujemy w projekt.

    — Nie boi się Pan zniesienia sankcji?

    — O siebie w mniejszym stopniu się boję, bo my raczej utrzymamy się, zwłaszcza jeśli postawimy oborę. Będzie nam lżej. Ale wielu moich kolegów nie poradzi sobie ze zniesieniem sankcji. To będzie bardzo poważny cios. (…). Dlatego liczymy na sankcje lub po zniesieniu restrykcji na podniesienie ceł. Nie mamy innych dróg rozwoju.

    Zobacz również:

    Rosja, Izrael i USA prowadzą tajne rozmowy w sprawie rozejmu w Syrii
    Białoruś wzywa polskiego ambasadora na dywanik
    Z tureckich kurortów dochodzą słuchy o tajemniczej epidemii
    Tagi:
    ser, sankcje, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz