00:04 20 Styczeń 2019
Budowa mostu przez Cieśninę Kerczeńską

Most na Krym: postawę Kijowa dyktuje strach

© Sputnik . Sergey Malgavko
Opinie
Krótki link
3530

Ograniczając dostęp do Cieśniny Kerczeńskiej podczas budowy mostu na Krym, Rosja tak naprawdę skazała Ukrainę na izolację - powiedział wiceminister ds. czasowo okupowanych terytoriów i przesiedleńców wewnętrznych Ukrainy Georgij Tuka.

Wcześniej wiceminister infrastruktury Ukrainy Jurij Ławreniuk poinformował, że Kijów liczy straty związane ze spadkiem zysków portów handlowych i przygotowuje pozew przeciwko Moskwie z powodu ograniczeń w żegludze w Cieśninie Kerczeńskiej podczas budowy mostu.

„Obecnie zajmujemy się tą sprawą. Takimi działaniami Rosja łamie wszystkie normy międzynarodowe i tak naprawdę skazuje Ukrainę na pewnego rodzaju izolację na morzu" — powiedział Tuka, cytowany przez ukraińską gazetę Obozrevatel. Według niego na sytuację powinno zareagować Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy.

W środę od godziny 6:00 do 18:00 w Cieśninie Kerczeńskiej została ograniczona żegluga. Jak podkreśliło centrum informacyjne „Krymski most", kapitanowie okrętów zostali uprzedzeni o wprowadzanych ograniczeniach dzień wcześniej, co pozwoliło im zmienić grafik ruchu i zminimalizować czas oczekiwania na miejscu, gdzie formowane są karawany statków.

Zdaniem politologa, wiceprzewodniczącego Izby Publicznej Republiki Krymu Aleksandra Formanczuka, Ukrainę denerwuje to, że Rosja pokazała, iż jest w stanie zrealizować podobny projekt.

Budowa Mostu Kerczeńskiego
© Sputnik . Sergey Malgavko
„Most Kerczeński może rozwiać nadzieje Ukrainy na «odzyskanie» Krymu, w co ciągle wierzy ten kraj i buduje w tym celu różne mity. Na początku mówili na przykład, że most to wymysł i Rosja nie da rady go zbudować, gdyż brakuje jej technologii. Jednak Rosja zademonstrowała, że jest w stanie realizować takie projekty, budowa mostu przebiega pomyślnie, a w tym roku ukończono połowę projektu. Most nabiera realnych kształtów. I to denerwuje Ukrainę" — powiedział Aleksander Formanczuk w wywiadzie dla radia Sputnik i przypomniał, że Kijów planował wcześniej budowę podobnego mostu.

„Ukraina zapomina o tym, że kiedy Krym wchodził  jeszcze w skład Ukrainy, to rozważano pomysł zbudowania podobnego mostu. Jeszcze kiedy były prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma próbował utrzymywać normalne stosunki z Rosją, Władimir Putin przyjechał na Krym. (Politycy —red.) spacerowali po półwyspie i rozmawiali o wspólnych projektach, również o Moście Kerczeńskim. O tym Ukraińcy «zapomnieli », ponieważ teraz jest im nie na rękę o tym pamiętać. Ukraina straszy też jakimś zagrożeniem ekologicznym, jednak Rosja pomyślała o tym już dawno i objęła ochroną rzadkie gatunki zwierząt, które zamieszkują w rejonie budowy — jest tam prowadzona szczególna kontrola" — powiedział Aleksander Formanczuk.

Jego zdaniem niedawne wypowiedzi Kijowa są podyktowane strachem.

„Mogę tylko wyrazić ubolewanie z powodu głupoty i agresywnej ignorancji, jaką zademonstrował Georgij Tuka. Jest to rusofobia w czystym wydaniu, nie ma tutaj żadnego zdrowego rozsądku ani logiki. Wszystko to jest podyktowane strachem, że po wybudowaniu mostu i niezbędnej infrastruktury mityczny powrót Krymu do Ukrainy będzie nieosiągalny" — uważa politolog.

Zobacz również:

Amerykanie masowo wykupują bunkry
Litwa: Nieudana próba sprzedania Ukraińców do brytyjskiej niewoli
Czym zakończy się armijny rozdźwięk w polskim rządzie
Specjalista ds. „szkód wyrządzonych przez radziecką okupację”
Tagi:
krymski most, Cieśnina Kerczeńska, Krym, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz