20:09 11 Grudzień 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Sławomir Nowak

    Nowak dostał podwyżkę. 900 procent

    © Zdjęcie: Platforma Obywatelska RP
    Opinie
    Krótki link
    Dawid Blum
    6229

    Ukraińskie Ministerstwo Infrastruktury uznało, że Sławomir Nowak jest dla nich tak cenny, że przyznało mu dodatek do pensji – 900 procent wynagrodzenia. Za to można kupić cały sklep z zegarkami.

    Szef Ministerstwa Infrastruktury Wołodymir Omelan potwierdził w telewizji, że były minister w rządzie Donalda Tuska dostał gigantyczną podwyżkę. W tej chwili Nowak zarabia równowartość 18 tysięcy złotych, co jak na Polskę jest już luksusem, a co dopiero na o wiele uboższej Ukrainie (tam płaca minimalna wynosi około 430 zł).

    Ukraińscy komentatorzy nie są skłonni aż tak wysoko oceniać jego kompetencji. Tym bardziej, że jeszcze niedawno czołowe media domagały się dymisji Nowaka i zasłużenie wytykały mu nieróbstwo. Portal Antikor przeprowadził małe dziennikarskie śledztwo, z którego wynikało, że główny ukraiński drogowiec 4-5 dni w tygodniu wypoczywa, a większość czasu przebywa w Warszawie zamiast w Kijowie.

    Tymczasem okazuje się, że Omelan postanowił przyznać Nowakowi od marca w sumie trzy różne dodatki: roboczy, specjalny i jeszcze jeden, „bonusowy". W tej chwili zarobki Nowaka są naprawdę nieprzyzwoicie wysokie — to 40-krotność ukraińskiego wynagrodzenia minimalnego.

    „Największą fiestę polsko-ukraiński przodownik pracy miał w styczniu" — krytykowali Nowaka na początku 2016 dziennikarze z portalu Antikor. — „W styczniu, kiedy Ukraina zasypywana była niezwykłymi opadami śniegu, gdy w zaspach na drogach zamarzali ludzie, a w kraju działał sztab antykryzysowy, główny ukraiński drogowiec odpoczywał przez 11 dni roboczych".

    Sprawę nagłośnił na Facebooku Siergiej Malniew — który upublicznił skan ministerialnego pisma z decyzją o przyznaniu Nowakowi zawrotnej kwoty. Komentator w niewybrednych słowach domagał się wyjaśnienia, jakimi dokonaniami może pochwalić się szef Ukrawtodowu, że zasłużył na takie względy. Sytuacja wydaje się absurdalna również dlatego, że Nowak teoretycznie pojechał do pracy na Ukrainę, ponieważ, jak stwierdził „pieniądze nie są najważniejsze". Pierwotne założenia były takie, że jego pensja będzie niewielka (w granicach 2 tys. zł). Nowak opowiadał o misji i zarzekał się, że absolutnie nie skuszono go w Kijowie wysokimi zarobkami.

    W tej chwili przedsiębiorczy minister może pozwolić sobie na cały sklep z zegarkami, niestety niekoniecznie idzie za tym realna poprawa jakości ukraińskich dróg. 

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Wenezuela: ludzie protestują, mundurowi dostają podwyżki
    Podwyżki dla ludzi z mediów narodowych
    Ukraiński rząd dał Arsenijowi Jaceniukowi podwyżkę
    Tagi:
    Sławomir Nowak, Donald Tusk, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz