20:10 11 Grudzień 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Przejście graniczne Mamonowo-Grzechotki

    „Mały ruch graniczny nadal zawieszony - winna Rosja"

    © Sputnik. Игорь Зарембо
    Opinie
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    8344

    Mariusz Błaszczak nie dał nadziei mieszkańcom województw graniczących z obwodem kaliningradzkim. Mały ruch graniczny z Rosją nadal będzie zablokowany. „Przez zagrożenia związane z polityką rosyjską".

    Minister spraw wewnętrznych przyznał na konferencji prasowej, że małego ruchu granicznego nie wznowi, czym pogrzebał nadzieje wszystkich, którzy żyli w przygranicznej strefie dzięki pieniądzom, które zostawiali po naszej stronie granicy Ukraińcy oraz Rosjanie.

    — Mały ruch graniczny z Rosją nie został przywrócony ze względu na zagrożenia związane z polityką rosyjską — powiedział szef MSW. Dodał, że wojska NATO stacjonują na terenie naszego kraju dokładnie z tego samego powodu — „rosyjskich prowokacji": — Wojska Paktu Północnoatlantyckiego są w Polsce, są na Litwie, są na Łotwie i w Estonii z określonego powodu. Podczas wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie też usłyszeliśmy, jakie są powody tego, że wojska amerykańskie, które stanowią podstawę, trzon NATO, są na terenie Polski i państw nadbałtyckich. To jest sytuacja, która jest niezwykle istotna dla przyszłości Polski i państw naszej części Europy.

    Mieszkańcy strefy przygranicznej czekają na wznowienie zawieszonych umów od zeszłorocznego szczytu NATO oraz wizyty papieża Franciszka z okazji Światowych Dni Młodzieży. I niestety nic nie wskazuje na to, że polska strona zdecyduje się ruch przywrócić. O ile po zakończeniu ŚDM polskie władze odpuściły Ukrainie, to na Rosjan nadal czeka szlaban. Dla ministerstwa najwyraźniej nie ma znaczenia wysoki wskaźnik bezrobocia na północnym wschodzie kraju.

    W 2015 roku Rosjanie wydali w sklepach, restauracjach, hotelach i w polskich placówkach medycznych znajdujących się przy granicy z obwodem kaliningradzkim prawie 300 mln złotych. We wrześniu zeszłego roku Błaszczak twierdził, że „informacje zgromadzone przez polskie służy wskazują na zagrożenie bezpieczeństwa oraz działania, których skutkiem może być destabilizacja w Polsce; podobnie jak miało to miejsce w innych krajach regionu. (…) Przykładem powyższego mogą być działania podejmowane przez Rosję na Ukrainie przed aneksją Krymu". Szkoda, że nadal przez urojony konflikt cierpieć będą zyski zwykłych Polaków.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Syryjska armia przy wsparciu sił rosyjskich wyzwoliła As-Sukhnah
    Słucki: Wypowiedź Waszczykowskiego to szczyt cynizmu i historycznego analfabetyzmu
    Rosyjski kosmonauta trafił do przyszłości
    Tagi:
    mały ruch graniczny, obwód kaliningradzki, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz