17:12 19 Październik 2018
Na żywo
    Auschwitz-Birkenau

    „Reparationen machen Frei”

    © Sputnik . Valeriy Melnikov
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    14428

    Plakatem o takiej treści reklamowała wczoraj po południu swój program TV Republika. Po fali krytyki ze strony internautów i reakcji dyrekcji Muzeum Auschwitz grafikę w końcu usunięto, jednak nie brakuje przekonanych, że był to świetny pomysł.

    Plakat znalazł się na stronie internetowej stacji oraz na jej koncie na Twitterze. W ten sposób, plakatem autorstwa artysty Wojciecha Korkucia reklamowano materiał o reparacjach wojennych Bartłomieja Janickiego. Na plakacie widać przeróbkę osławionego napisu z bramy wjazdowej do dawnego obozu Auschwitz-Birkenau. „Reparationen macht Frei — Ordnung muss sein!" — napisał artysta, znany z prawicowych sympatii.

    Dyrekcja muzeum Auschwitz zareagowała dosadnie na swoim Twitterze:

    Po amerykańskim kongresmanie, który podczas wizyty w muzeum kręcił filmik w komorze gazowej oraz po niespełnionej artystce z Izraela, która kradła z terenu obozu kamienie i fragmenty eksponatów — mamy kolejne „twórcze" wykorzystanie motywu zagłady.

    TV Republika zdecydowała się usunąć kontrowersyjny wpis, jednak na prawicy nie brakuje obrońców pomysłu z wykorzystaniem plakatu. Na portalu Salon24 bloger i publicysta Romuald Kałwa napisał:: „Szkoda, że nie ma tego oburzenia w powyższych niepolskich mediach (miał na myśli m.in. „Gazetę Wyborczą" — przyp. AŚ), gdy państwo niemieckie twierdzi, że za wojnę Polsce nic nie jest winne. Tymczasem jest za co przepraszać i padać na kolana. Swoją drogą, jakim prawem dyrekcja obozu uzurpuje sobie prawo do decydowania co robić z tym napisem? Obóz koncentracyjny nie jest ich własnością". 

    Przejście graniczne Mamonowo-Grzechotki
    © Sputnik . Игорь Зарембо
    Wczoraj w TVP Info rozpętała się burza podczas programu „Bez retuszu". Studio opuściła Róża Thun, która usiłowała dyskutować z Tomaszem Sakiewiczem właśnie o reparacjach wojennych, została jednak oskarżona o służenie obcym interesom.

    "Polska ma prawo się upominać. Nas napadnięto, nas ograbiono, nam zniszczono gospodarkę i nam wymordowano ludzi. I mówienie, że my nie mamy prawa nawet o tym mówić, to jest taki przykład pedagogiki wstydu, który nam Platforma fundowała w każdej sprawie. (…) To co państwo wyprawiają, to jest przykład kompleksów ludzi, którzy są wyzbyci jakiegokolwiek interesu narodowego. Pani się nie czuje w tej chwili Polką, pani się czuje reprezentantką Niemiec" — wykrzykiwał do niej redaktor naczelny „Gazety Polskiej". Thun zażądała przeprosin, kiedy jednak jej rozmówca odmówił, opuściła studio. 

    Dla polskiej prawicy nie ma jednak świętości — nad pieniądze.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Słowa szefa MSZ Polski to „kłamliwy cynizm, przypominający retorykę Goebbelsa”
    Z mamusią na śmietnik
    Zieliński: Rosja dybie na Polskę, ale WOT nas uratują!
    Tagi:
    reparacje, II wojna światowa, Róża Thun, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz