05:27 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Sztandar Zwycięstwa na dachu Reichstagu w Berlinie

    Cyniczny i niedorzeczny pomysł posła Pięty

    © Sputnik. Yevgeniy Khaldei
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    391228593

    Przycichła sprawa reparacji, jakich posłowie partii rządzącej domagali się od pokonanych w II wojnie światowej Niemiec. Ale posłowie PiS nie próżnują i mają już nowy pomysł.

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z działaczem społecznym i niezależnym publicystą Januszem Niedźwiedzkim.    

     — Przycichła sprawa reparacji, jakich posłowie partii rządzącej domagali się od pokonanych w II wojnie światowej Niemiec. Przycichła, bo nonsens tych roszczeń był oczywisty. Ale posłowie PiS nie odpuszczają. Poseł Stanisław Pięta na łamach „Super Expressu" oświadcza wprost: „Polska powinna żądać od Rosji odszkodowań wojennych… Chodzi o biliony złotych, ale dokładna kwota powinna zostać skrupulatnie policzona. Powinniśmy oszacować straty i ewentualne roszczenia".  Jak Pan ocenia tę nową inicjatywę?

    — Ja mam takie przemożne wrażenie, że PiS za każdym razem, kiedy ma jakieś konkretne problemy, czy to związane z gospodarką czy z nastrojami społecznymi, bardzo zręcznie żongluje antypatiami społecznymi. Na zmianę podbudza i wykorzystuje niechęć Polaków wobec Rosjan albo wobec Niemców. Sprawę niemieckich reparacji dobił sam MSZ, który wykazał, iż Polska zrzekła się jakichkolwiek roszczeń wobec Niemiec jeszcze w okresie PRL. Następnie rząd Marka Belki potwierdził to stanowisko. Kiedy wyszedł na jaw totalny absurd domagania się reparacji od Niemiec, żeby temat nie umarł, to poseł Pięta wyskoczył, jak przysłowiowy Filip z konopi i wymyślił, że będziemy teraz żądać reparacji od Rosji. W moim odczuciu jest to postulat jeszcze głupszy, jeszcze bardziej kuriozalny, niż postulat domagania się reparacji wojennych od Niemiec. Ciężko mi komentować coś tak skrajnie idiotycznego, jak najnowszy pomysł posła Pięty.

     — Reparacje należą się tylko zwycięzcom w wojnie. Armia Radziecka w II wojnie światowej zwyciężyła, kładąc na jej ołtarzu miliony ofiar — żołnierzy i cywili. A zniszczenia wojenne nie poddają się nawet oszacowaniu. Jakiż cynizm wykazują ci, którzy reparacji domagają się teraz od Rosji…

    — Cynizm tak daleko posunięty, że wskazuje na to, iż kończą się widocznie bardziej stosowne pomysły w Pis-ie. Pan poseł Pięta jest takim papierkiem lakmusowym skrajnie niedorzecznych pomysłów, które w tym środowisku się rodzą. Trudno to nazwać żądaniami, bo jest to wypowiedź szeregowego posła na łamach tabloidu. To raczej wybryk fantazji poselskiej.

    Malbork
    © Sputnik. Władimir Fedorenko
    Otóż PiS nie jest w stanie się zdecydować, czy Polska jest przegranym, bo najnowsza narracja historyczna PiS-u lansuje tezę, że Polska była największym przegranym w II wojnie światowej. Czy też jesteśmy wygranym i mamy prawo domagać się reparacji, bo jak wiadomo, reparacji może domagać się tylko i wyłącznie strona wygrana. Kiedy to wygodne, uważa się za wygranego w II wojnie światowej, a kiedy niewygodne, lansuje narrację o totalnej klęsce. Ja bym zbyt poważnie nie traktował podobnych wypowiedzi, ale trzeba ze smutkiem przyznać, iż w sytuacji, kiedy relacje polsko-rosyjskie zostały totalnie zdewastowane, tego typu niedorzeczne wypowiedzi zaczynają wchodzić do przekazu medialnego.

    Zobacz również:

    Wiceszef MON przewiduje rosyjską inwazję
    Prawnicy: Zajęcie rosyjskich aktywów jest aktem politycznym
    Państwo ciągle teoretyczne
    Tagi:
    reparacje, II wojna światowa, Niemcy, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz