23:20 17 Lipiec 2018
Na żywo
    Wnuk Lwa Trockiego Esteban Wołkow u pomnika ustanowionego na mogile L. Trockiego w Meksyku

    Wnuk Trockiego: Chcę przywrócić prawdę historyczną

    © Sputnik .
    Opinie
    Krótki link
    100. jubileusz rewolucji 1917 roku (29)
    122722

    21 sierpnia upłynęło 77 lat od śmierci Lwa Trockiego w Meksyku. Sputnik Mundo przeprowadził wywiad z jego wnukiem Estebanem Wołkowem, który tego dnia 1940 roku, znajdował się w jednym domie z rewolucjonistą, w rejonie Coyoacán w stolicy Meksyku.

    Malbork
    © Sputnik . Władimir Fedorenko
    Lew Trocki był przewodniczącym Rady Piotrogrodzkiej w latach 1905-1917, a także jednym z organizatorów szturmu na Pałac Zimowy w czasie rewolucji październikowej. W latach 20. Trocki stał na czele stalinowskiej opozycji. Potem jednak został wykluczony z partii, a w 1929 roku wydalony z Kraju Rad. Meksyk okazał się jedynym krajem gotowym udzielić mu azylu. Tym nie mniej, przyjechawszy do Meksyku 80 lat temu, rosyjski komunista nie zdołał się ocalić.

    Esteban, syn Zinaidy Wołkowej, córki Trockiego i jego pierwszej żony, był świadkiem tych tragicznych chwil w życiu polityka.

     — Jakie zachował Pan wspomnienia o dziadku?

     — Przyjechałem na rok przed jego zabójstwem. Miały miejsce dwa zamachy na jego życie. Do pierwszego doszło 24 maja 1940 roku (…) Dziadek ocalił się cudem. Był całkowicie pewien, że Stalin dał mu zaledwie chwilę wytchnienia. Ostatecznie kataloński agent Państwowego Zarządu Politycznego przy NKWD Ramón Mercader, działający pod pseudonimem Jacques Mornard, zyskał względy młodej trockistki z USA, co pozwoliło mu nawiązać przyjazne relacje z ochroną. Pewnego razu agent poprosił, żeby dziadek przeczytał jeden z jego utworów. Kiedy dziadek czytał, agentowi udało się przedostać do gabinetu. Za pierwszym razem nic się nie stało: przyszedł tylko po to, żeby zbadać grunt, ale kiedy Jacques przyniósł mu nieduży utwór po raz drugi, jak tylko dziadek się nad nim pochylił, zabójca uderzył go z całej siły czekanem w tył głowy.

    Dziadek nie umarł od razu, udało mu się podnieść i dać odpór napastnikowi, krzyknął też i to tak, że słychać go było w całym domu. Do gabinetu szybko wpadli ochroniarze i obezwładnili zabójcę (…) Dziadek poprosił sekretarzy, by mnie do niego nie dopuszczać, abym nie widział tego, co się dzieje. Ten gest bardzo mną wstrząsnął, pokazał jego ludzkie przymioty, bo nawet na łożu śmierci martwił się o to, żeby jego wnuk nie doznał urazu psychicznego. Polecił też, by nie zabijać Jacques'a, co okazało się dalekowzroczne, bo dzięki temu udało się rozwikłać całą intrygę.

     — Jak ocenia Pan rolę swojego dziadka w rewolucji październikowej, od której upłynęło 100 lat?

    — Trocki wraz z Leninem zajmowali się przygotowaniem i przeprowadzeniem rewolucji. W wojnie domowej dziad odegrał pierwszorzędną rolę, zajmował się tworzeniem i koordynacją Armii Czerwonej, zdołał się oprzeć 22 zagranicznym kontyngentom. Wielu ekspertów wojskowych ze strony przeciwników potwierdzają wybitne znaczenie Trockiego w tej wojnie, bo jeśli by nie Armia Czerwona, Związek Radziecki przestałby istnieć, rozpadając się na wiele drobnych państw.

    (…) Po śmierci Lenina Trocki pracował nad utrzymaniem osiągnięć Rewolucji i walczył ze Stalinem. Mało która postać historyczna była tak zniesławiana i oczerniana jak Trocki. On bronił zasad i ideałów rewolucji nie po to, by wzmocnić własną władzę. Dziad mówił, że przy pomocy Armii Czerwonej mógłby zdobyć pełnię władzy w kraju w ciągu zaledwie 15 minut, ale on tego nie chciał, bo w danym przypadku w kraju zapanowałaby biurokratyczna dyktatura, a to nie było dla niego ideałem. On chciał zachować wierność zasadom rewolucji październikowej.

    Reprodukcja plakatu Niech żyje rewolucja socjalistyczna!
    © Sputnik . I. Kogan
    W czasie głośnych procesów w Moskwie w latach 1936-1938, które posłużyły Stalinowi do likwidacji całej partyjnej wierchuszki i towarzyszy Lenina, Trocki zorganizował w Meksyku kontrprocesy, żeby wykazać fałsz stalinowskich rozpraw.

     — Jak potoczyły się losy Pańskiej rodziny?

    Cała rodzina była prześladowana i koniec końców zamordowana. Mój ojciec Płaton Wołkow został deportowany i poddany egzekucji. Najstarszy syn Trockiego, Lew Siedow, który był bliskim towarzyszem mojego ojca i żył w Paryżu, zmarł w dziwnych okolicznościach, po operacji wyrostka robaczkowego we Francji, gdzie prawdopodobnie został czymś zatruty.

    Drugi syn Siergiej Siedow, który trzymał się z dala od polityki, również nie uniknął stalinowskiej kary za sam fakt bycia potomkiem Trockiego i został rozstrzelany. Moja babcia, pierwsza żona Trockiego, zmarła w obozie pracy. Moja matka zakończyła życie samobójstwem, bo odmówiono jej rosyjskiego obywatelstwa, przez co nie mogła powrócić na ojczyznę, gdzie pozostawał jej mąż i dziecko. Taki los naszej rodziny — likwidacja, zabójstwa.

    Demonstracja pierwszomajowa w Rosji
    © Sputnik . Aleksander Kriażew
     — Pan powrócił do Rosji, żeby poznać się ze swoją przyrodnią siostrą…

    — Tak, miałem jedną przyrodnią siostrę, której udało się przeżyć. Mój przyjaciel opowiedział mi, że spotkał moją siostrę Aleksandrę, ale rozpoznano u niej raka w zaawansowanym stadium, dlatego należało natychmiast jechać. Było to za rządów Michaiła Gorbaczowa, pojechałem do Moskwy, spotkałem się z siostrą, a po miesiącu ona zmarła.

     — W ostatnich latach prace Pańskiego dziada zyskały ogromną popularność, jego książki są wznawiane w języku rosyjskim. Co Pan o tym myśli?

    Trocki był jedną z historycznych postaci, które najbardziej ucierpiały na skutek oszczerstw i zniesławienia. Jedna ze zbrodni Stalina polegała na tym, żeby unicestwić prawdę historyczną, dokonać jej falsyfikacji, zaproponować ludzkości fałszywe plany. To niewybaczalne. Jedna z misji, którą uważam dla siebie za najważniejszą, polega na odtworzeniu tej prawdy historycznej, i ja jestem gotów wypełnić tę pracę. Ja nie lezę w politykę, ale będąc bezpośrednim świadkiem, odczułem na własnej skórze tę atmosferę oszczerstw i dyfamacji, jaka otaczała dziadka, dlatego uważam za rzecz ważną przywrócenie historycznej prawdy.

    Tematy:
    100. jubileusz rewolucji 1917 roku (29)

    Zobacz również:

    Leninowska recepta na szczęście
    Poroszenko chce wymazać z pamięci ludzi ZSRR
    Tajemnice mauzoleum
    Tagi:
    rewolucja październikowa 1917, Esteban Wołkow, Lew Trocki, Włodzimierz Lenin, Stalin, Związek Radziecki, Meksyk, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz