19:22 23 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Zniszczone wojną Aleppo

    Europa 2020: Bezpieczny Wschód i ogarnięty islamską wojną Zachód

    © AFP 2017/ Stringer
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    101494433

    MSZ Polski skierowało do KE oficjalny wniosek o wstrzymanie rozpoczętej procedury sankcyjnej za niezastosowanie się do wytycznych ws. przyjmowania migrantów. Polska motywuje swoją decyzję niechęcią ryzykowania bezpieczeństwem swojego państwa.

    26 kończy się termin dany Polsce na usunięcie naruszeń, potem nastąpi kara. Polska nie zgadza się na rozmieszczenie w swoim kraju uchodźców, ale jest gotowa pomóc w innych kwestiach, m.in. ochronie wewnętrznych granic UE i dostarczaniu pomocy humanitarnej.

    O bezpieczeństwie w Europie — Zachodniej i Wschodniej — korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z Andrzejem Zapałowskim, byłym posłem Parlamentu Europejskiego.

    —  Wszyscy pamiętamy o atakach terrorystycznych, które miały miejsce w połowie sierpnia w Europie. Za każdym razem jesteśmy tak samo oszołomieni cynicznymi i bezlitosnymi przestępstwami terrorystów. Do czego może doprowadzić w przyszłości?

    — Presje migracyjne, jakie wywierane są na kraje śródziemnomorskie, czyli Włochy, Hiszpanię, Francję, były tylko kwestią czasu, kiedy dojdzie do kolejnych zamachów. Z drugiej strony te państwa są już w bardzo dużym stopniu nasycone z jednej strony obywatelami tych krajów, którzy mieli związki z islamskim radykalizmem, a z drugiej strony docierają do nich kolejni radykałowie. To jest tak naprawdę tylko kwestią czasu, kiedy z jednej strony będziemy mieli w Europie Zachodniej zjawisko, które znamy z Irlandii Północnej, czyli z przeciągającego się konfliktu między irlandzką armią republikańską a rządem brytyjskim, który trwał przez lata, a z drugiej strony jeszcze wielu komentatorów nie zwraca uwagi na inny problem, mianowicie na libanizację Europy Zachodniej.

    Co to oznacza? Do Europy Zachodniej dostają się wyznawcy islamu szyickiego, sunnickiego, a także Kurdowie, i tak jak mieliśmy sytuację na Bliskim Wschodzie, wojny religijne między odłamami islamu, z czasem może to się przenieść do Europy Zachodniej, czyli nie będziemy tam mieli tylko konfliktu między chrześcijanami a islamistami, ale możemy też mieć konflikt między różnymi odłamami islamu, którego ofiarami będą także obywatele tych państw.

    — Część unijnych elit ze względu na poprawność polityczną szeroko otwiera drzwi dla imigrantów. Do czego to może doprowadzić i czy Unia Europejska może skutecznie walczyć z terroryzmem, czy nie brakuje jej woli politycznej?

    — Te elity już dawno są elitami, które nie odpowiadają na rzeczywiste wyzwania obywateli Unii Europejskiej. Moim zdaniem większość tych polityków jest absolutnie nieodpowiedzialna. Brak im wizji perspektywicznej co do skutków, jakie mogą mieć ich działania w perspektywie kilku, kilkunastu najbliższych lat.

    Nie da się zatrzymać presji migracyjnej tymi działaniami, z którymi mamy obecnie do czynienia. W związku z tym jeżeli dojdzie do pewnego nasycenia Europy Zachodniej środowiskami radykalnymi, służby specjalne Europy Zachodniej, w ogóle służby bezpieczeństwa tych państw nie będą w stanie rzeczywiście monitorować zagrożeń, które będą się coraz bardziej rozprzestrzeniać w Europie Zachodniej i po prostu może przekroczyć to pewien pułap, z którego nie będzie już praktycznie odwrotu dla zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego tym państwom.

    — Co będzie po tym, jak Państwo Islamskie przestanie egzystować?

    — Już Europa ma bardzo duże zaplecze w postaci terrorystów, którzy na razie nie są aktywni. Dlaczego nie są aktywni? Przede wszystkim proszę sobie przypomnieć, że 1,5 roku temu do Europy Zachodniej dotarło ponad milion nielegalnych imigrantów i zdecydowana większość, ponad 75%, to byli młodzi chłopcy.

    Zgodnie z prawodawstwem unijnym w ciągu najbliższych 2-3 lat będziemy mieli do czynienia z programem łączenia rodzin, czyli praktycznie 4-5 osób na jednego imigranta będzie mogło przybyć z krajów islamskich, czyli tak naprawdę Europa Zachodnia otrzyma w sposób legalny nasycenie o kolejnych kilka milionów wyznawców islamu. I jeżeliby teraz zaczęto używać broni, która w tej chwili jest bardzo dużo w Europie Zachodniej w rękach islamistów, to mogłoby to mogłoby to wywołać bardziej radykalne postawy rządów i społeczeństw, które mogłyby zablokować ten proces łączenia rodzin.

    W związku z tym wydaje mi się, że jeszcze przez rok, do dwóch lat będziemy mieli do czynienia z używaniem w atakach terrorystycznych takich narzędzi jak broń ręczna, samochody, butle gazowe czy inne elementy powszechnie dostępne, a broń, moim zdaniem, na większą skalę może być używana za rok, dwa, kiedy cele środowisk islamskich zostaną osiągnięte, czyli nastąpi jeszcze większe o kilka milionów nasycenie społeczeństw zachodniej Europy, stanie się ich zapleczem. Już w tej chwili bardzo wyraźnie widać, że granica stabilności znajduje się na linii państw grupy wyszehradzkiej, jeżeli Polska, Czechy, Węgry, po części Austria, utrzymają swoją dotychczasową, politykę, a mają pełne poparcie społeczne do jej utrzymania, to wydaje mi się, że ta granica stabilności w Europie będzie właśnie przebiegała tutaj i myślę, że Europa, jak kiedyś mówiono, że będzie Europą dwóch prędkości, to będzie Europa dwóch stref bezpieczeństwa, zdestabilizowana Europa Zachodnia — przez radykałów islamskich, a z drugiej strony bezpieczna Europa Środkowa, poza zdestabilizowaną Ukrainą, bezpieczna Europa Wschodnia.

    Zobacz również:

    Japonia bacznie obserwuje działania Rosji na Kurylach
    ABW do likwidacji
    Media: Trumpowi nie podobają się nowe sankcje przeciwko Rosji
    Kijów świętuje
    Tagi:
    atak terrorystyczny, islamiści, kryzys migracyjny, Unia Europejska, Andrzej Zapałowski, Hiszpania, Francja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz