08:48 07 Kwiecień 2020
Opinie
Krótki link
5143
Subskrybuj nas na

Prezesem Ukrtransgazu, którego udziały należą w 100% do ukraińskiej spółki państwowej Naftohaz, został obywatel Polski Paweł Stańczak.

Zatwierdzone zostały warunki rocznego kontraktu. Według informacji służby prasowej Stańczak przystąpi do pełnienia swoich obowiązków od razu po zakończeniu formalności. Do tego czasu funkcje prezesa będzie nadal pełnić pierwszy wiceprezes Mirosław Himko.

Paweł Stańczak pracuje w sferze gazowej ponad 25 lat, w latach 2003-2004 odpowiadał w PGNiG za tworzenie polskiego niezależnego operatora gazociągów przesyłowych Gaz-System S.A. W obecnej chwili Stańczak pracuje jako dyrektor techniczny i członek zarządu PGNiG Technologie S.A. i odpowiada za projektowanie i budowę nowych gazociągów.

Politolog Iwan Meziucho powiedział na antenie radia Sputnik, że Europejczycy są zmuszeni do promowania swoich przedstawicieli na kierownicze stanowiska w ukraińskich spółkach gazowych.

„Obecne kierownictwo polityczne Ukrainy nie do końca wie, co robić z przestarzałym ukraińskim systemem przesyłu gazu. Przypomnę, że już za rządów premiera Mykoły Azarowa ukraińskie władze alarmowały, że system ten się rozwala, że trzeba wkładać ogromne środki na rzecz utrzymania gazociągów w stanie zapewniającym ich bezpieczeństwo. Po przewrocie państwowym w 2014 roku plany te zostały zepchnięte na dalszy plan. Teraz ma w istocie miejsce próba opanowania przez Europejczyków ukraińskiego rynku gazu, UE jest zmuszona do promowania swoich przedstawicieli na stanowiska kierownicze w spółkach gazowych Ukrainy, żeby zapewnić Europie bezpieczeństwo energetyczne" — powiedział Iwan Meziucho.

Jednocześnie, jego zdaniem istnieje prawdopodobieństwo tego, że nowemu kierownictwu nie dadzą pracować.

„Nie chce mi się wierzyć, aby osoba postronna, obcokrajowiec mógł przeprowadzić potrzebne na dany moment reformy w Ukrtranshazie. Życie pokazuje, że ukraiński biznes i polityczne ugrupowania często nie dają normalnie pracować obcokrajowcom na tych czy innych stanowiskach. Obserwujemy to od 2014 roku, i ja nie wykluczam, że i teraz się to powtórzy. Obecnie ma miejsce konflikt między Naftohazem Ukrainy i ministerstwem energetyki. Dlatego nie można wykluczać tego, że nowy prezes Ukrtranshazu znajdzie się między młotem a kowadłem, i posypie się na niego lawina krytyki" — zauważył politolog.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Niech wygra najlepszy
"Naftohaz" poprosił sąd o uznanie ukraińskiej fabryki Rosatomu za bankruta
Miller: Ukraiński korytarz gazowy - patykiem na wodzie pisane
Tagi:
Naftogaz, Ukrtransgaz, PGNiG, Polska, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz