Widgets Magazine
02:55 22 Październik 2019
Rocznica Powstania Warszawskiego

Polska szkoła - fabryka ignorancji

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Autor
15213
Subskrybuj nas na

Rząd PiS zatwierdził nową podstawę programową z historii dla klas czwartych w szkołach podstawowych. Okazuje się, że jest tam tylko historia Polski, program nie przewiduje żadnych wiadomości o dziejach świata.

Uczniowie w klasie
© Fotolia / Syda Productions
Reforma Anny Zalewskiej trwa w najlepsze. Media wciąż informują o coraz to nowych, kuriozalnych rozwiązaniach proponowanych przez minister. Jednak to już szczyt szczytów: okazuje się, że czwartoklasiści w szkole podstawowej uczyć się będą wyłącznie historii Polski. Co na to wszystko twórczyni reformy? „Nie ma w czwartej klasie historii powszechnej, bo chcemy dzieci zachwycić historią" — mówi szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Środowiska nauczycielskie dalekie są jednak od zachwytów — uważają ostatni pomysł Zalewskiej za szkodliwy i niebezpieczny. Zauważają też, że cała podstawa programowa dla historii w szkole podstawowej jest niezwykle polonocentryczna: zaczyna się od przyjęcia chrztu przez księcia Mieszka I, kończy się zaś na śmierci „najwybitniejszego Polaka w dziejach" — papieża Jana Pawła II. Nauczyciele krytykują propagandę i kult sukcesu oraz wyraźne katolickie skrzywienie w nowym programie polskiej szkoły. Jednak rząd PiS od początku zapowiadał, że celem reformy jest stworzenie „nowego Polaka". Postaci Józefa Piłsudskiego, Władysława Jagiełły czy Żołnierzy Wyklętych to kolejne przykłady przeinaczania faktów i konstruowania od nowa kryształowych życiorysów. Zdecydowanie sprzeciwia się temu Rada Naukowa Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, która napisała oświadczenie na temat nowej podstawy programowej minister Zalewskiej: „Historia nie jest zbiorem patriotycznych epizodów ani galerią bohaterów. Pomijanie postaci kontrowersyjnych i ocenianych negatywnie wypacza obraz dziejów" — czytamy w dokumencie.

Obecnie istnieje tendencja, aby arabski stał się jednym z obowiązkowych języków w niemieckich szkołach
© AFP 2019 / Daniel Roland
Autorzy nowego programu uznali, że najciekawsze dla uczniów będą mityczne i bezkrytyczne opowieści o wielkich Polakach. Ten trend skrytykował również w „Gazecie Wyborczej" nauczyciel Jacek Staniszewski, który twierdzi, że nawet w nich zabrakło wzmianki o jakimkolwiek udziale społeczeństwa w kształtowaniu się państwa, a historię potraktowano jako tło dla wybitnych postaci samowystarczalnych superbohaterów. Z tą opinią zgadza się portal społeczny Monitor: „O tym, jak niewychowawcze i jak sprzeczne z zasadą wychowywania w duchu pokoju jest bezrefleksyjne wpajanie szczególnego podziwu dla żołnierzy, nie trzeba nikogo przekonywać".

Tymczasem Anna Zalewska kontynuuje propagandę sukcesu. Na konferencji prasowej w Katowicach tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego przekonywała, że nauczycieli wcale nie dotknęły zwolnienia, będą podwyżki, a nowy program zachwyci uczniów. Niestety nawet ona sama nie wyglądała na przekonaną.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Netanjahu wyjaśnił, po co spotkał się z Putinem
Ukraina nie jest gotowa do członkostwa w NATO
Córka szefa MSW USA nazwała Trumpa „kawałkiem fekaliów”
Tagi:
historia, szkoła, edukacja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz