05:47 04 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
5622
Subskrybuj nas na

Siły PI i innych ugrupowań terrorystycznych na terytorium Syrii topnieją jak śnieg na słońcu. Syryjska armia wspierana przez rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne zmierza, rozbijając po drodze terrorystów, ku oblężonemu miastu Dajr az-Zor.

Libańska armia i oddziały Hezbollahu odniosły zwycięstwo nad terrorystami na syryjsko-libańskiej granicy. Tym nie mniej niektóre duże prowincje w państwie pozostają w rękach terrorystów. Syryjski analityk polityczny Kamal Jafa i ekspert wojskowy, generał Haitam Hassoum skomentowali dla Sputnika sytuację w prowincji Idlib, przebieg i problemy napotykane w toku ofensywy na Rakkę, a także trudności, jakie mogą wystąpić w Syrii po zakończeniu wojny.

Co dzieje się w Idlibie?

Analityk polityczny Kamal Jafa uważa, że „w wydarzeniach w Idlibie możemy dostrzec aktywny udział tureckich wojskowych i wywiadu. Turcja nie jest zainteresowana zajęciem prowincji przez syryjską armię. Pięć lat zajęło jej umocnienie się w tym mieście. Wszystkim wiadomo, że w Idlibie znajduje się około 50 tysięcy zagranicznych bojowników, którzy należą do rozmaitych międzynarodowych organizacji dżihadystów. Ci ludzie przeszli szkołę bojową w Afganistanie i innych zapalnych punktach świata. To w szczególności osoby wywodzące się z Kaukazu i zwolennicy Islamskiej Partii Turkiestanu. Ani Turcja ani międzynarodowa koalicja pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych nie kierują przeciwko nim ataków. Ja uważam, że te ugrupowania koordynują swoją działania z przedstawicielami tureckiego wywiadu.

Bardzo szybko między ugrupowaniami osiadłymi w Idlbie wywiążą się konflikty. Niektóre oddziały przygotowują się bowiem do oderwania od Dżabhat Fath asz-Szam. Turcja postawiła swoim protegowanym nowe warunki. Jednym z nich jest trzymanie się z dala od Fath asz-Szam. Ponadto w Idlibie grasują ugrupowania znajdujące się pod kontrolą Arabii Saudyjskiej i Kataru, które nie chcą mieć własnych mechanizmów wpływu na sytuację. Wiele państw rywalizuje ze sobą w kwestii kontroli nad syryjskimi terytoriami. Uważam, że największe problemy zaczną się po oczyszczeniu Syrii z terrorystów PI, kiedy Syryjska Republika Arabska i jej sojusznicy będą mieć do czynienia z kurdyjską ekspansją na północy Syrii" — powiedział syryjski analityk polityczny Kamal Jafa.

Hezbollah
© AFP 2020 / Mahmoud Zayyat
Syryjski generał Haitam Hassoum uważa natomiast, że „kwestia wyzwolenia Idlibu od terrorystów i utworzenie tam pełnowartościowej strefy deeskalacji jest odłożona do czasu zakończenia głównych działań bojowych na terytorium Syrii. Pragnę zauważyć, że wojna w Syrii nie jest bynajmniej wojną domową. To wojna, w której ścierają się interesy międzynarodowych graczy".

Co dzieje się w Rakce?

„W Rakce rozpętała się skomplikowana walka, w którą zamieszanych jest wielu graczy. Po pierwsze to starcie pomiędzy „Syryjskimi Siłami Demokratycznymi" wspieranymi przez USA a „Państwem Islamskim", choć wcześniej siły te występowały razem, a walki między nimi nosiły charakter teatrzyku reżyserowanego przez USA" — mówi Haitam Hassoum.

„Po drugie, to konflikt wewnątrz „Syryjskich Sił Demokratycznych", które przedstawiają sobą sojusz Arabów i Kurdów. Niektórzy arabscy dowódcy z obawą odnoszą się do ambicji Kurdów w regionie. Kurdyjskie formacje natomiast zaczęły uświadamiać sobą zagrożenie płynące ze zbliżenia Amerykanów i Turków. Te wzajemne sprzeczności doprowadziły do odwlekania w czasie decydującego boju z PI w Rakce, którą planowano oczyścić z bojowników w jak najszybszym czasie. Zwiększa się też prawdopodobieństwo wystąpienia konfliktów zbrojnych między ugrupowaniami wewnątrz miasta" — dodaje Hassoum.

Do kogo należeć będą decydujące starcia?

Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu z wizytą w bazie lotniczej Hmeimim w Syrii
© Zdjęcie : Ministry of defence of the Russian Federation
Syryjski generał Haitam Hassoum powiedział, że „ma miejsce niewypowiedziana rywalizacja między armią SRA i jej sojusznikami z jednej strony a „Syryjskimi Siłami Demokratycznymi" wspieranymi przez USA z drugiej strony. Obie strony chcą jako pierwsze znaleźć się w Rakce i Dajr az-Zor.

Wydaje mi się, że pierwszeństwo należy do syryjskiej armii i jej sojuszników. Dlaczego? Praktycznie udało im się opleść Dajr az-Zor od razu z trzech stron, do tego niektóre oddziały już znajdują się wewnątrz miasta.

Chcę zauważyć, że syryjska armia blokowała też z trzech stron dostęp do prowincji Rakka, a także odcięła terrorystom drogę łączącą Rakkę z Dajr az-Zor. USA i wspierane przez nich ugrupowania znalazły się więc w nieciekawej sytuacji. Rozwiązanie sytuacji w Idlibie odkładane jest natomiast do czasu zakończenia działań bojowych w centralnych rejonach Syrii" — powiedział ekspert wojskowy.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jak długo potrwa operacja przeciwko terrorystom w Syrii?
Niezwykła operacja rosyjskich sił w Syrii
Sztab Generalny ujawnił statystyki rosyjskich nalotów podczas kampanii w Syrii
Tagi:
wojna w Syrii, Dżabhat Fateh al-Sham, Daesh (Państwo Islamskie), Demokratyczne Siły Syrii (SDF), Turcja, Stany Zjednoczone, Idlib, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz