Widgets Magazine
19:33 23 Wrzesień 2019
Dworzec Termini, Rzym

Włoski chaos z migrantami w tle

© AFP 2019 / ANDREAS SOLARO
Opinie
Krótki link
2251
Subskrybuj nas na

Włochy borykają się z rosnącą liczbą migrantów.

We Włoszech wciąż aktualny jest temat migracji, będący od kilku lat najbardziej palącym problemem, pełnym mitów i tabu
© AFP 2019 / Andreas Solaro
W ubiegłym tygodniu W Rzymie niedaleko dworca centralnego Termini na Placu Niepodległości policja eksmitowała mieszkających tam nielegalnie migrantów. Byli to przeważnie uciekinierzy z Etiopii i Erytrei, którzy zajmowali nielegalnie pobliski budynek od czterech lat. Eksmisja migrantów i towarzyszące temu rozruchy, które wywołały burzliwą reakcję mediów, w rzeczywistości stanowią świetne odzwierciedlenie obecnej sytuacji z migrantami we Włoszech: chaos, zagrażający wybuchem wojny w społeczeństwie.

Media i opinia publiczna oskarżają policjantów o okrutne traktowanie migrantów. Wypada jednak przypomnieć, że policjanci działali w interesie porządku publicznego, migranci z kolei sami ich atakowali, obrzucając kamieniami i butelkami. Podobne starcia ujawniają całkowitą bezsilność polityków, którzy w żaden sposób nie potrafią rozstrzygnąć tego problemu.

Przyczyna ostatnich wydarzeń w Rzymie wydaje się być oczywista: to brak odpowiedniej polityki migracyjnej w Europie. Na temat imigracji i jej wpływu na włoskie społeczeństwo Sputnik rozmawiał z Tonim Iwobim, szefem wydziału do spraw bezpieczeństwa i imigracji włoskiej partii Liga Północy (Lega Nord). Sam Iwobi jest Nigeryjczykiem, mieszkającym we Włoszech od 38 lat. Jest on zintegrowany z włoskim społeczeństwem i aktywnie popiera stanowisko partii Liga Północy w sprawie migrantów.

  — Czy można powiedzieć, że niedawne rozruchy w Rzymie pokazują, w jaki sposób sytuacja związana z migrantami przekształciła się w chaos?

 — W pierwszej kolejności jako imigrant i dopiero w drugiej — jako polityk, uważam, że wszystko, co dzieje się we Włoszech, nie ma nic wspólnego z prawdziwą imigracją. Oświadczaliśmy oficjalnie, że rząd włoski osiągnął porozumienie z Unią Europejską: w zamian za elastyczne warunki współpracy rząd zezwala wszystkim imigrantom ekonomicznym na przybywanie do włoskich portów. Ale jedna sprawa — to udzielanie zezwolenia na wjazd, a coś zupełnie innego — to zajmowanie się migrantami. Wszystko to uzyskało kształty prawdziwego biznesu, który sprzyja nie tylko napięciom w społeczeństwie, lecz również rozwojowi nielegalnej gospodarki. 

 — Większość włoskich mediów i opinia publiczna są nastawione wrogo wobec policji. W czym, Pana zdania, może tkwić przyczyna takiej postawy?

 — Blisko 80 procent włoskich dziennikarzy jest nastawionych przeciwko tym, którzy wysoko cenią pomyślność kraju, starając się usprawiedliwić sprzeczne z prawem poczynania rządu. Są oni związani z partiami lewicy i są to ci sami ludzie, którzy niedawno oskarżali wszystkich członków Ligi Północy o ksenofobię i rasizm, sugerując, że jesteśmy źli. Włochy potrzebują poważnych reform strukturalnych, nie tylko politycznych, lecz również sądowych. Dodałbym, że potrzebna jest jeszcze reforma mediów. Potrzebujemy bowiem autentycznej, realnej informacji.

 — Jakie ryzyko dla społeczeństwa stwarzają rozruchy z udziałem migrantów, zwłaszcza w sytuacji braku odpowiedniej polityki migracyjnej?

 — Zagrożone jest bezpieczeństwo społeczne. Polityka otwartych drzwi — otwartych dla wszystkich i dla każdego — bez należytego sterowania doprowadzi do niestabilnej sytuacji w kraju. Obecnie obserwujemy "symptomy wojny" między ubogimi, niezamożnymi i migrantami. Moi koledzy imigranci, którzy legalnie mieszkają we Włoszech od kilkudziesięciu lat, pracują i płacą podatki, są oburzeni. Co więc można powiedzieć o rdzennych Włochach, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, oraz o młodzieży, która nie ma pracy? Migranci natomiast spokojnie wałęsają się, jak włóczęgi, po kraju. A przecież oni także są ludźmi. Czym to wszystko się skończy? Otóż, wojną w społeczeństwie. I to jest dopiero początek. Zdecydowanie żądamy położenia kresu temu procesowi, dopóki nie jest jeszcze za późno. Najpierw należy wprowadzić zakaz przybijania migrantów do naszych portów, a potem przystąpić do rozstrzygania już istniejących problemów wewnętrznych — wspierania ubogich i migrantów na miejscu, jest to jedyne wyjście.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ukraina zapowiada zaostrzenie przepisów migracyjnych wobec Rosji
Media: Brytania po Brexicie postawi na młodych migrantów z Unii Europejskiej
W Hamburgu przeprowadzono przeszukania w schronisku dla uchodźców po ataku migranta
Tagi:
migranci, Rzym, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz