Widgets Magazine
07:49 23 Lipiec 2019
Sejm Rzeczpospolitej Polski

Mierni i podli

© REUTERS / Agencja Gazeta/Slawomir Kaminski
Opinie
Krótki link
Jerzy Domański
2012411

Między groteską a bezczelnymi kłamstwami - tak rozciągało się świętowanie Porozumień Sierpniowych. Stara i nowa Solidarność skupiły się na roztrząsaniu, kto 30 lat temu był agentem. Z wzajemnych oskarżeń wynika, że prawie każdy.

Źle oceniam większość z tych ludzi.

Parada z okazji Święta Wojska Polskiego
© AP Photo / Alik Keplicz
Antoni Macierewicz podczas spotkania z ministrem obrony Łotwy Raimondsem Bergmanisem, Warszawa 14.03.2016
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Bo czymkolwiek by się zajęli, prawie zawsze było to ze szkodą dla instytucji, do których trafiali po protekcji.

W żadnym kraju nie porobiliby takich karier jak w Polsce. Obecne kłótnie potwierdzają tylko, jak bardzo byli i są mierni i obłudni.

Nie brakuje im tupetu w sięganiu po kolejne przywileje. Po rady nadzorcze, doradztwa i odznaczenia. Ciągle chcą więcej i więcej władzy i przywilejów.

Od lat żerują na majątku państwowym, choć każda większa firma prywatna też daje zarobić takim słupom ochronnym. Zawsze przecież mogą biznesowi otworzyć jakieś drzwi.

Bo przecież wszędzie jest jakiś Misiewicz.

I będzie można się powołać na solidarność.

Kochają to słowo klucz, a może bardziej wytrych. Tylko co ono znaczy w ich ustach? I z kim są solidarni?

Nie z tymi przecież, których dawno zostawili z problemami, starą biedą i kredytami na przeżycie. Ci zostawieni to ciągle większość Polaków.

Adam Michnik i Lech Wałęsa. Warszawa
© Sputnik . Leonid Swiridow
Adam Michnik i Lech Wałęsa. Warszawa
I ta większość uważa, że sprawiedliwego państwa to my ciągle nie mamy. Nie zmienia tego nawet 500+, które co najwyżej może być początkiem przywracania ludziom elementarnej godności.

Nie sądzę, by w przyszłości po władzę w Polsce sięgnęły partie, które ten proces chciałyby zatrzymać.

Pisowska wersja Sierpnia eliminuje z ówczesnych porozumień drugą stronę. A przecież z kimś te dokumenty podpisywano. Ku radości większości Polaków. Także tego miliona członków PZPR, którzy wstąpili do Solidarności.

Jeśli władzę bierze się w wyniku porozumień, to zemsta na drugiej stronie jest wyjątkowo obrzydliwa.

Jarosław Kaczyński
© AFP 2019 / WOJTEK RADWANSKI
Wojciech Jaruzelski
© Sputnik / Leonid Swiridow
Obniżanie emerytur służb mundurowych przy zastosowaniu odpowiedzialności zbiorowej jest podłością, która obciąża każdego polityka głosującego za tymi ustawami.

Podejmując te decyzje, politycy PO i PiS, prezydent Duda i premier Szydło stali się oprawcami. Każda kolejna ofiara doprowadzona do samobójstwa to krew na ich rękach.

Wszystkie krzywdy i niesprawiedliwości, jakie dotykają ludzi, którym nie można postawić żadnych zarzutów, obciążają tych polityków. Jesteście podli. Ale nie bezkarni. Zostaniecie rozliczeni.

Jerzy Domański, polski publicysta, Warszawa

Autor jest Redaktorem Naczelnym polskiego tygodnika opinii „Przegląd".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

Zobacz również:

POPiS w czarnej dziurze
IPN nie musi nic
Kaczyński nowym symbolem „Solidarności”
Duda i jego oportunizm
PO jest matką i ojcem obecnej władzy
Dekomunizacja: Wojewoda wraz z politrukami z IPN
IPN nauczy nauczycieli historii
Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje Prezes naszego klubu!
IPN cenzuruje polskie życie. A co na to polscy internauci?
Tagi:
emerytura, polityka, emeryt, dekomunizacja, PZPR, Solidarność, ABW, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Bartłomiej Misiewicz, Beata Szydło, Andrzej Duda, PRL, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz