Widgets Magazine
04:24 17 Lipiec 2019
Zatoka Łaspi na Krymie

„Ukrainy nie stać na odcięcie Krymu od lądu"

© Sputnik . Wasilij Batanow
Opinie
Krótki link
22611

Do prezydenta Ukrainy Piotra Poroszenki zwrócono się z inicjatywą polegającą na wykopaniu kanału między morzami Azowskim a Czarnym, aby odciąć w ten sposób terytorium Półwyspu Krymskiego od stałego lądu.

Odpowiednia petycja została umieszczona na oficjalnej stronie internetowej głowy państwa.

Pomysłodawca oszacował, że długość kanału nie będzie przekraczać pięciu kilometrów, natomiast jego budowa stworzy kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy i przyczyni się do poprawy sytuacji portów krajowych nad morzami Azowskim i Czarnym. „Jest to wariant absolutnie korzystny ze wszystkich punktów widzenia" — wyciąga wniosek autor inicjatywy. Jednakże w ciągu trzech dni petycja zgromadziła niewiele ponad 80 głosów z 25 tysięcy, niezbędnych do jej rozpatrzenia.

Przewodniczący rady dyrektorów spółki inżynieryjnej „2K", pierwszy wiceprezydent rosyjskiego związku inżynierów Iwan Andrijewski w wywiadzie dla radia Sputnik podkreślił, że w zasadzie taki projekt jest możliwy do realizacji, ale nie w przypadku Ukrainy. „Budowa takiego kanału jest możliwa. Gdyż linia podziału nie jest tam specjalnie długa. Gdyby taki projekt realizowało państwo, które stać na to gospodarczo, trwałoby to 3-4 lata przy dużym udziale sprzętu technicznego. Jednakże Ukrainy na dzień dzisiejszy na to nie stać. Co więcej nie dysponuje niezbędnym do tego sprzętem. Przecież trzeba by wykonać zakrojone na olbrzymią wręcz skalę prace przy kopaniu ziemi. Ten projekt nie posiada też żadnej celowości gospodarczej. Jest w tym jedynie cel polityczny — w interesie Poroszenki".

Myślę, że jest to oświadczenie pozbawione wszelkich realnych podstaw, projektu czy też budżetu. Wobec tego nie dojdzie do jego realizacji. Poroszence chodzi jedynie o skomplikowanie życia obywatelom, którzy mają krewnych na Krymie i chcą odwiedzać Krym- powiedział Iwan Andrijewski.

Prezydent Stowarzyszenia drogowych organizacji projektowo-poszukiwawczych „RODOS" Oleg Skworcow także uważa za mało prawdopodobne możliwości Ukrainy, co do realizacji podobnego projektu.

„Przy aktualnym poziomie technicznym wszystko jest możliwe, wszystko jest dostępne. Jednakże nasuwa się pytanie — ale po co? Normalni liderzy normalnego państwa w pierwszej kolejności, zanim podejmują jakieś decyzje, zasięgają opinii specjalistów, co do celowości realizacji podobnych projektów. Nie jest to przecież przedsięwzięcie tanie. Wyłaniają się tu dwa czynniki: po pierwsze, kwalifikacje specjalistów do prac budowlanych oraz kwalifikacje i zdolności organizatorskie kierownictwa".

Takie budowy wymagają wielostronnych działań. Wcześniej na Ukrainie istniały niezbędne zasoby. Ukraina była na drugim miejscu, zaraz za Rosją, pod względem potencjału technicznego. Jednakże obecnie trudno nawet powiedzieć, co ona potrafi zrobić- stwierdził Oleg Skworcow.

Zobacz również:

Dlaczego Moskwa zamknęła Cieśninę Kerczeńską?
„Zamknięcie Cieśniny Kerczeńskiej to kolejna agresja wobec Ukrainy"
Opinia: Wojna o Most Kerczeński to sprawa jak zwykle polityczna
Samochodem pancernym przez Cieśninę Kerczeńską
Łuki mostu przez Cieśninę Kerczeńską gotowe w 90%
Na Moście Kerczeńskim rozpoczęto układanie asfaltu
Tagi:
polityka, finanse, Petro Poroszenko, Morze Azowskie, Morze Czarne, Krym, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz