Widgets Magazine
15:34 21 Wrzesień 2019
Wyzwolenie Warszawy. Radzieccy żołnierze oraz żołnierz Wojska Polskiego z polską flagą.

Czy Polska cierpi na amnezję historyczną?

© Sputnik . Anatolij Morozow
Opinie
Krótki link
Autor
27695
Subskrybuj nas na

2 września minął termin, do którego samorządy miały czas, by zgodnie z tzw. Ustawą o dekomunizacji przyjętą rok temu, samodzielnie dokonać zmian w nazwach ulic i placów upamiętniających między innymi działaczy komunistycznych Polski i byłego Związku Radzieckiego.

W tym dniu w Warszawie odbyła się akcja protestu przeciwko usunięciu pomników żołnierzy Armii Czerwonej, którzy wyzwolili Polskę spod faszyzmu. Z kolei prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podjął decyzję o niezmienianiu nazw ulic swojego miasta wbrew rekomendacji Instytutu Pamięci Narodowej.

Temat stosunku Polaków do własnej historii jest nadal aktualny w krajowych mediach. Nieprzypadkowo poseł na Sejm Janusz Sanocki dał swojej publikacji na portalu „konerwatyzm.pl" wymowny tytuł: „ Nie burzmy pomników, nie fałszujmy historii". Z autorem rozmawiała przez telefon korespondentka radia Sputnik Irina Czajko.

— Dlaczego Pan postanowił zabrać głos na ten temat?

— Zabrał głos mój przyjaciel Kornel Morawiecki, człowiek z ogromnym autorytetem, którego bardzo szanuję. Ma on swoją historię, zresztą ja też. W czasach Solidarności, w czasach PRL-u byłem opozycjonistą, walczyłem z komunizmem. Uważam komunizm za złą ideologię, ale dzisiaj z perspektywy czasu burzenie pomników żołnierzy rosyjskich, tzw. poradzieckich, kiedy nie ma już ZSRR, kiedy komunizm nie istnieje, uważam za bezsensowne.

II wojna światowa była niesłychanym doświadczeniem dla Rosjan. Zginęło kilkadziesiąt milionów ludzi. Prowadzili niebywale ciężką wojnę. Na chłodno patrząc, to bez wątpienia, gdyby wygrał Hitler i Niemcy, po Polakach nie byłoby śladu. Puściłby nas przez komin, bo Niemcy chcieli nas fizycznie zlikwidować.

Staram się moim rodakom wytłumaczyć, co jest słuszne. To znaczy, dzisiaj są to pomniki nie tyle komunizmu, ile upamiętniające ofiary rosyjskie w II wojnie światowej, i należy je uszanować.

— Czy Pana zdaniem pamięć o radzieckich żołnierzach poległych w Polsce w latach 1944-45 ma coś wspólnego z procesem dekomunizacji ogłoszonym przez Instytut Pamięci Narodowej?

— No właśnie. Ja głosowałem przeciwko drugiej części ustawy. Ja siedziałem w więzieniu za czasów komuny. Byłem czynnym opozycjonistą, ale dzisiaj jestem przeciwny takiemu czarno-białemu obrazowi historii, że wszyscy, którzy byli w PZPR, to byli źli ludzie i zdrajcy. To nieprawda. Ja znam wielu uczciwych, przyzwoitych ludzi, którzy byli w takich realiach, jakie wtedy były. Pracowali dla Polski, byli patriotami. Trzeba zdawać sobie sprawę, że to był kanał władzy.

Dzisiaj jest u władzy Prawo i Sprawiedliwość. Wielu ludzi zapisuje się do tej partii, bo chcą objąć jakieś stanowisko. Taka jest ludzka natura i nie można powiedzieć, że to byli zdrajcy. Taka była rzeczywistość. Co mieli robić? Bawić się w partyzantkę, biegać z dubeltówką, wysadzać tory? To absurd.

Ale dzisiaj, kiedy komunizmu nie ma, kiedy ZSRR nie istnieje, kiedy Rosja nie wysuwa żadnych roszczeń pod adresem Polski, to moim zdaniem, jest błędem z naszej strony zaostrzanie tego wszystkiego. Nie należy tworzyć fałszywego obrazu, że trzeba wszystko potępić, zerwać relacje z Rosją.

Ja nie dostrzegam ze strony Rosji żadnych agresywnych zamiarów w stosunku do Polski. Jestem przeciwny burzeniu pomników dlatego, że upamiętniają zwycięstwo rosyjskich ludzi, bo w szeregach Armii Czerwonej krwawili zwykli ludzie, prości chłopcy i dziewczyny. To przecież oni umierali. To uchroniło nas, Polaków, od zniszczenia przez Niemcy. Dlatego nie możemy fałszować historii.

— Jak by Pan skomentował decyzję prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który po konsultacjach z mieszkańcami swego miasta odstąpił od pomysłu zmieniania nazw ulic na polecenie IPN?

— Jeśli lokalna społeczność chce coś usunąć, niech sobie zmieni. Natomiast nie powinno to być narzucane z góry. Ja mam taką sytuację dotyczącą naszej historii. Za czasów PRL-u w Bielsku był dyrektor Ryszard Dziopak, tworzył fabrykę samochodów małolitrażowych, która produkowała małego fiata. Był wspaniałym menadżerem, budował osiedla, był człowiekiem bardzo szanowanym, prawdziwym patriotą. On już nie żyje. Rok temu umarł.

Rada Miejska w Bielsku chciała nadać rondu jego imię. Podjęli taką uchwałę, a Instytut Pamięci Narodowej to oprotestował, bo Dziopak był w PZPR. Na Komisji byli przedstawiciele IPN. Powiedziałem im: Co wy robicie? Co z tego, że był w PZPR, ale to był człowiek szanowany, dobry, przysłużył się ojczyźnie. Przecież wtedy nie było PiS-u, nie mógł się do niego zapisać. Pisałem listy do prezesa IPN w tej sprawie i dostałem odpowiedź, że był w PZPR, to oni protestują, bo był komunistą.

Moim zdaniem to szaleństwo musi się skończyć. W związku z tym myślę, że prezydent Gdańska pan Adamowicz ma prawo do takiego działania. W Sosnowcu jest kwestia ronda Edwarda Gierka, ronda generała Ziętka. Nie da się tej historii w sposób jednoznaczny przedstawić, że to była okupacja. To nieprawda.

O ile do śmierci Stalina i potem, do przemian, rzeczywiście dominacja radziecka była duża, to już Gomułka w gruncie rzeczy prowadził niezależną politykę. Co prawda Polska była państwem z ideologią komunistyczną, ale według mnie PRL był państwem suwerennym.

— Do czego, Pana zdaniem, może doprowadzić historyczna amnezja i jaka jest Pana wizja relacji polsko-rosyjskich? Czy nastąpi kiedyś normalizacja tych relacji?

Malbork
© Sputnik . Władimir Fedorenko
— Ja bardzo mocno w to wierzę, że nastąpi normalizacja. Proszę mi wierzyć, wielu ludzi myśli podobnie jak ja. Oczywiście wielu też ulega tej wizji, bo ona w pewnym sensie jest łatwa: tu nas pokrzywdzili, tam nas pobili, tych ruskich nie lubimy…Wielu ludzi myśli jednak inaczej, myśli podobnie, jak ja. Myśli, jak Kornel Morawiecki. My jesteśmy za dobrymi relacjami z Rosjanami, nie dostrzegamy żadnego zagrożenia.

Absolutnie nie dostrzegam żadnego zagrożenia i trochę mnie bawi, kiedy nasz minister, a za nim telewizja, podnosi larum, że Rosjanie robią z Białorusinami manewry. No, ale jak NATO u nas robi manewry, to jest wszystko w porządku? To nie jest zagrożenie dla pokoju? Nasze bomby są bombami pokojowymi?

W pewnym sensie widzę takie odwrócenie tej propagandy, jak to było za komunizmu. Były pokojowe bomby i bomby, które są imperialistyczne. Troszeczkę mnie to bawi, ale z drugiej strony myślę, że obecnie płynie taki powierzchowny przekaz o zagrożeniu rosyjskim itd. Jestem o tym przekonany, że dojdzie do normalizacji.

Boleję nad pogorszeniem naszych stosunków, bo Polska nie tylko traci na tym gospodarczo, ale również kulturowo. To jest przecież bliski naród. Ja ogromnie szanuję Rosjan. W pewnym okresie w Warszawie na Stadionie X-lecia był targ, gdzie Rosjanie handlowali. Tam Rosjanie mieli bibliotekę rosyjskich książek. Funkcjonowała czytelnia, wypożyczano książki.

My Polacy swoje kompleksy leczymy tak, że w niebywale uległy sposób patrzymy na Zachód, a z pewną wyższością patrzymy na Rosjan i narody ze Wschodu. To jest błąd. Każdy znający kulturę wie, że był Dostojewski, Tołstoj, Czajkowski, zna bogactwo rosyjskiej kultury.

My się od tego odcinamy i udajemy, że relacje z Unią Europejską czy ze Stanami Zjednoczonymi zastąpią nam zdrowe stosunki z sąsiadami. Mam nadzieję, że nastąpi okres normalizacji. Ja chciałbym tylko apelować do wszystkich Rosjan, aby nie patrzyli na Polskę jako na kraj wrogi, bo tak naprawdę nie jest.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

943 ulice do dekomunizacji
Będzie dekomunizacja Powązek. Usuną „groby zdrajców”
Ambasador RP informuje Moskwę o szczegółach ustawy dekomunizacyjnej
Reakcja Moskwy na demontaż radzieckich pomników w Polsce
Ambasador RP: Rosja źle odebrała ustawę o demontażu pomników
Putin podziękował Izraelowi za potępienie demontażu pomników radzieckich
Tagi:
rewizja historii, historia, dekomunizacja, PRL, Instytut Pamięci Narodowej, Prawo i Sprawiedliwość, Adolf Hitler, Stalin, Mateusz Morawiecki, Gdańsk, Niemcy, ZSRR, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz