13:54 24 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Były prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili w pociągu kursującym na Ukrainę

    Saakaszwili rozpoczyna marsz na Kijów

    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    51388430

    Zaskakująca i w pewnym sensie komiczna sytuacja z Saakaszwilim forsującym ukraińską granicę nie umknęła uwadze mediów. O tym i o innych ciekawostkach ostatnich dni korespondentka radia Sputnik rozmawiała z publicystą i historykiem z Krakowa Bohdanem Piętką.

    Saakaszwili to barwna postać. Na swoim koncie ma karierę polityczną w Gruzji, potem z powodu machinacji finansowych musiał opuścić swoją ojczyznę, aby nieoczekiwanie „wypłynąć" na Ukrainie, gdzie znalazło się dla niego miejsce na politycznym Olimpie. Ale tam też nie doceniono jego talentów. Pozbawiony obywatelstwa, musiał opuścić kraj. Jednak Michaił Saakaszwili jest człowiekiem upartym, pełnym ambicji i oto znów pojawił się na Ukrainie, nie bez pomocy polskich władz.

     — Były prezydent Gruzji, były gubernator obwodu odeskiego a obecnie bezpaństwowiec Michaił Saakaszwili z grupą swoich zwolenników przeszedł przez polsko-ukraińską granicę. Być może jest już we Lwowie. Czego on właściwie chce?

     — Pan Saakaszwili przeszedł nielegalnie przez polsko- ukraińskie przejście graniczne. Jak sam powiedział, został wniesiony na rękach przez swoich zwolenników. Jest już we Lwowie i oświadczył, że rozpoczyna marsz na Kijów. Jest to postać barwna, przy tym tragikomiczna, a właściwie komiczna. Polityk, który doszedł do władzy w wyniku tzw. rewolucji róż, sponsorowanej przez Stany Zjednoczone, następnie sprowokował konflikt zbrojny z Rosją. Potem został odsunięty od władzy przez swoich rodaków, oskarżony o ciężkie przestępstwa. Ciążą na nim cztery zarzuty kryminalne. Następnie robił karierę polityczną na pomajdanowej Ukrainie, ale skonfliktował się z prezydentem Poroszenką. Został pozbawiony obywatelstwa i jest obecnie bezpaństwowcem.

    Michaił Saakaszwili na dworcu w Przemyślu
    © Sputnik. Aleksey Vitvitskiy
    Ze Stanów Zjednoczonych przyleciał do Polski. I tu dochodzimy do kwestii zaangażowania Polski w tę sprawę, ponieważ jest to kolejny przykład niepoważnej polityki polskich elit, które przyjmują Saakaszwilego w Warszawie. Na przejściu granicznym był obecny między innymi ważny polski polityk Jacek Saryiusz-Wolski. Inni polscy politycy tacy jak minister Błaszczak i minister Waszczykowski protestowali, gdy Ukraina nie chciała wpuścić Saakaszwilego. Jest to niepoważne postępowanie ze strony polskich elit politycznych. Jakie są perspektywy polityczne Saakaszwilego? Trudno powiedzieć. Nie wiadomo dokładnie, kto za nim stoi. Czy to jakaś grupa miejscowych oligarchów po części nacjonalistycznych, czy może stoją za nim siły zagraniczne. Mam na myśli Stany Zjednoczone, amerykańskie służby specjalne. Jeśliby stały za nim amerykańskie służby specjalne, to rzeczywiście może dojść na Ukrainie do poważnego zamieszania, nawet do nowego puczu. Jeśli nie, to prawdopodobnie sytuacja rozejdzie się po kościach.

    Zobacz również:

    MSZ Ukrainy wystosowało do Rosji protest
    Niechlubne pierwsze miejsce Ukrainy
    Dlaczego rosyjskie pociągi ominą Ukrainę?
    Tagi:
    Michaił Saakaszwili, USA, Polska, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz