06:51 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 11°C
Moskwa+ 9°C
Na żywo
    Rodzina afgańskich uchodźców w Atenach

    Dlaczego Ukraińcy są „drugim sortem w UE", a Afgańczycy „pierwszym"?

    © AFP 2017/ Louisa Gouliamaki
    Opinie
    Krótki link
    Wiktor Marachowski
    51101300

    Wydatki na deportację nielegalnych imigrantów z Afganistanu zobowiązanych do opuszczenia państwa mogą wynieść około 202 mln euro - pisze Sputnik Deutschland.

    Białoruscy wojskowi w czasie przygotowań do wspólnych manewrów białoruskich i rosyjskich sił zbrojnych Zachód-2017 w  obwodzie mogilewskim
    © Sputnik. Viktor Tolochko
    Jest to orientacyjna suma obliczona na podstawie kwoty wydanej na deportację 26 Afgańczyków z Frankfurtu nad Menem do domu. Na początku roku tę grupę konwojowało «79 policjantów, tłumacz, kilku lekarzy i pracownik straży granicznej». Poza tym samolot, którym «turyści» zostali wysłani do domu, był ubezpieczony zgodnie z wszystkimi zasadami, ponieważ jego trasa przebiegała nad tak zwanymi niebezpiecznymi regionami. 

    To wszystko kosztowało 350 tys. euro. Jeśli pomnożymy tę kwotę przez 15 tys. Afgańczyków, których pobyt w Republice Federalnej Niemiec został uznany za nieuzasadniony, otrzymamy około 200 milionów.

    Dworzec Termini, Rzym
    © AFP 2017/ ANDREAS SOLARO
    Wygląda na surrealizm, ale to nie wszystko. Z Niemiec do Afganistanu wydala się nie całe 15 tys. nielegalnych imigrantów, ale przeważnie tych, którzy popełnili przestępstwa i zostały one udowodnione. 

    Czyli poszczególne jednostki organizują sobie wycieczkę do Europy: z Afganistanu udają się do Niemiec, składają tam wnioski o azyl i otrzymują środki na utrzymanie. Żyją dla własnej przyjemności, a jeśli nie mają farta i zostają złapani na gorącym uczynku, czeka ich surowa kara — wysłanie do domu w towarzystwie lekarza i ochrony.

    Trzeba tu podkreślić, że na tym surrealizm się nie kończy. Przecież Niemcy są państwem z wysokimi standardami społecznymi i humanitarnymi. Oficjalnie w Niemczech Afganistan nie jest uważany za tak zwany bezpieczny punkt wyjściowy. Czyli powrót tam każdego imigranta automatycznie wchodzi w konflikt z moralnym aspektem powrotu biednego podróżnika do piekła niebezpiecznej ojczyzny. 

    W rezultacie deportacja jednego nielegalnego imigranta z Afganistanu do jego niebezpiecznego kraju kosztuje około 13.5 tys. euro, czyli ta procedura jest droga, nadmiernie zbiurokratyzowana i w ogólnym zarysie bardzo skomplikowana. Wynika z tego swego rodzaju «europejski paradoks».

    Im bardziej kryminogenną, niecywilizowaną i niezdolną do integracji wspólnotę tworzą nielegalni imigranci przedostający się do Europy Zachodniej, tym więcej mają szans na zostanie tam. 

    Liczby wyraźnie to obrazują: w 2015 roku z Niemiec zostało wydalonych około 20 tys. osób. Z nich (uwaga) trzy czwarte stanowią ubiegający się o azyl z Serbii, Albanii, Czarnogóry, Macedonii i Bośni i Hercegowiny. 

    Migranci w schronisku w Niemczech
    © REUTERS/ Michaela Rehle
    Czyli oporów przed wydaleniem przedstawicieli państw, które za wszelką cenę dążą do eurointegracji, «stara Europa» nie ma. Pod względem biurokratycznym można ich wydalać, przecież to blisko i łatwo. 

    Innymi słowy widzimy imponujący «odwrócony filtr», który powstał na styku głoszonego oficjalnego humanitaryzmu i oficjalnych procedur. Ten filtr jest odpowiedzią na dręczące wielu pytanie.

    Dlaczego Europa Zachodnia, skoro ma problemy demograficzne, chętniej przyjmuje obcych pod względem kulturowym i religijnym imigrantów, niż mieszkańców obszaru postsocjalistycznego gotowych do integracji i pracy, a nawet wtopienia się w społeczeństwo, byle by się tu utrzymać? Właśnie dlatego, że nie stwarzają tak dużo problemów, jak «biedacy z piekła». Dlatego Ukraińców w Niemczech (oficjalnie zameldowanych) jest o wiele mniej, niż Afgańczyków. 

    Zresztą nie oznacza to, że mieszkańców niegdyś socjalistycznych, a obecnie dążących do UE (lub będących już członkami) republik w obecnej strukturze eurointegracji nic nie czeka.

    Praktycznie co roku wybuchają mniejsze lub większe afery wokół «niewolników» z Europy Wschodniej przywożonych do Zachodniej przez własnych rodaków i hurtowo wynajmowanych porządnym miejscowym pracodawcom.

    … To wszystko prawdopodobnie wygląda zbyt głupio i dlatego w samej Europie stanowi grunt dla licznych teorii spiskowych na temat «zmowy w celu zastąpienia białej chrześcijańskiej ludności obcymi».

    Jednak zgodnie z regułą „brzytwy Hanlona" nigdy nie przypisuj złośliwości temu, co można wyjaśnić głupotą.

    Zobacz również:

    Dlaczego tysiące Ukraińców udały się po paszporty do Rosji?
    Ukraińcy wolą Rosję
    Imigranci ukraińscy w Polsce - czyli groźba powoli tykającej bomby
    Tagi:
    migranci, deportacja, Unia Europejska, Niemcy, Afganistan
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz