02:25 18 Grudzień 2017
Warszawa0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Na dnie morza zanleziono angielski okręt podwodny P311, który zaginął na sardyńskich wodach 73 lata temu

    II Wojna Światowa. Pogląd przez pryzmat muzeum w Gdańsku

    © Zdjęcie: fornita da Massimo Domenico Bondone
    Opinie
    Krótki link
    10201

    Nadal toczą się nieustannie dyskusje i spory o motywach, przyczynach i wynikach II Wojny Światowej. Powód – nie bagatela - kto zawinił bardziej, kto mniej? Czyją zasługą było rozgromienie Niemiec hitlerowskich, komu zawdzięczamy ratowania europejskiej cywilizacji oraz życie milionów jej obywateli… Komu należą się odszkodowania...

    Alternatywny, zdaniem redakcji „Sputnik", pogląd na wydarzenia z okresu II Wojny Światowej, przez pryzmat ekspozycji otwartego w tym roku muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku przedstawia polski publicysta,  współpracownik Kongresu Obywatelskiego Wojciech Domosławski. Oto jego fragmenty:   

    — To Muzeum jest otwarte gdy we współczesnej Polsce mamy problem z historią II Wojny Światowej. Ten problem jest wynikiem, że mentalnie nie akceptujemy uratowania nas przez Armię Czerwoną od unicestwienia jako narodu co zaplanowały hitlerowskie Niemcy, mówi Pan Domosławski.

     

    Powstałą sytuację, jak uważa publicysta, można zrozumieć jako konsekwencję polskiej polityki wschodniej wspieranej mentalnie istniejącą rusofobią w polskim społeczeństwie.

    Według słów publicysty, ekspozycja zaczyna się od pokazania polskiego mieszkania świadczącego o klimacie obyczajowym i kulturowym polskiego życia. Jest to mieszkanie elit mieszczańskich (wolne zawody, nauczyciele, urzędnicy wyższego szczebla, naukowcy, oficerowie – w szafie wisi mundur majora,…). Można tu stwierdzić, że jest ona zrobiona dla ugruntowania spojrzenia na II Wojnę Światową, formowanego przez mieszkańców prezentowanego mieszkania.

    Delikatnie mówiąc wchodzimy w propagandę, a nie w poważną dokumentację muzealną, służącą rozumieniu procesów tworzących historię, twierdzi publicysta. 

    Wytrawni politycy świata zachodniego świetnie rozumieli narastanie tej złowieszczej siły,- mówi dalej publicysta,- ale nikt nie garnął się do konfrontacji z nią. Stąd zgoda Francji i Anglii w 1938 roku w Monachium na anszlus Austrii, zajęcie Czechosłowacji. W końcu idea niemiecka „Drang nach Osten” materializowała się.

    Żołnierze czeskiej armii podczas wspólnych ćwiczeń wojsk NATO The Noble Jump na lotnisku w Pardubicach. Zdjęcie archiwalne
    © AP Photo/ Petr David Josek
    W ekspozycji również nie powiedziano o rozmowach w sierpniu 1939 roku w Moskwie, podczas których była próba stworzenia koalicji dla militarnego zatrzymania Niemiec  przed uderzeniem na wschód. Stanowisko Polski w tych rozmowach było kluczowe. Konsekwencją załamania się tych rozmów był pakt Ribbentrop – Mołotow.

    Ksiądz modli się z żołnierzami Wojska Polskiego. 1944 rok.
    © Sputnik. Mikhail Trakhman
    Brakuje ważnych politycznych faktów po napaści Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 roku, zauważa publicysta. Jak twierdzi pan Domosławski, na Wschodzie, na terenie ZSRR rozstrzygnęła się historia obrony cywilizacyjnego dorobku ludzkości. Tam została rozbita militarna potęga III Rzeszy mająca być wyrazem nowego barbarzyństwa i niewolnictwa. Wojenny wysiłek ZSRR ratował ludzkość przed strasznymi konsekwencjami. Tam rozstrzygały się największe bitwy II Wojny Światowej, dlatego ekspozycja bez informacji o bitwach pod Moskwą, o Stalingrad i pod Kurskiem, operacji Bagration i operacji Berlińskiej nie jest pełną historyczną ekspozycją o II Wojnie Światowej.

    Malbork
    © Sputnik. Władimir Fedorenko
    Takie fakty jak Bitwa pod Lenino, wejście I Armii Wojska Polskiego do Lublina, Magnuszew – Studzianki, wyzwolenie Warszawy, bitwa o Wał Pomorski, Bitwa o Kołobrzeg, obecność tej armii w operacji Berlińskiej, zawieszenie polskiej flagi w Berlinie na Kolumnie Zwycięstwa Prus są wymazane. To tylko niektóre fakty stanowiące drogę do odbudowy państwowości polskiej po upadku jej we wrześniu 1939 roku,- mówi pan Domosławski.

    Według publicysty, brak tych faktów to tworzenie narracji o II Wojnie Światowej pod współczesne, polityczne zapotrzebowanie, którym jest przedstawienie historii Polski Ludowej jako okupacji Polski przez ZSRR.

    Uroczystość w Mikolinie, 22.06.2017 r.
    © Zdjęcie: Tomasz Trump
    Ekspozycja mówi o największych ofiarach poniesionych przez ZSRR, ale nie mówi do kogo należy zwycięstwo.

    Nie ma wizyty Sikorskiego na Kremlu jesienią 1941 roku, w wyniku której następuje zwolnienie tysięcy Polaków z łagrów, powstanie polskiej ambasady w Kujbyszewie i tworzenie polskiej armii w Uzbekistanie(tamtejszym Związku Radzieckim), która potem będzie walczyć na Zachodzie…

    Polska miała swój udział i widoczną podmiotowość w wydarzeniach II Wojny Światowej. Podkreślone to zostało obecnością Wojsk Polskich na Defiladzie Zwycięstwa 24 czerwca 1945 roku w Moskwie.

    Wojciech Domosławski przekonuje, że wielkie Zwycięstwo w II Wojnie Światowej należy do tych, co 9 maja idą w pochodzie „Nieśmiertelnego Pułku”, który maszeruje już w około 60 państwach, a sprawiedliwość historyczna wymaga zauważenia, że symbol tego zwycięstwa jest na Placu Czerwonym w Moskwie.

    Zobacz również:

    Zapad 2017: Polska może spać spokojnie
    Polska chce pośredniczyć w rozmowach z Koreą Północną
    Tagi:
    Gdańsk, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz