Strefa Schengen

A było przecież ani kroku wstecz...

© REUTERS / Wolfgang Rattay
Opinie
Krótki link
Leonid Sigan
4920

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem i ekonomistą profesor Joanną Senyszyn.

Pasażerowie opuszczają prom „Krym w porcie „Kaukaz
© Sputnik . Siergiej Malgawko
— Brytyjski dziennik „Times" dotarł do poufnego dokumentu, z którego wynika, że Francja i Niemcy pracują nad projektami zawieszenia działania strefy Schengen. Rzecz jasna oznaczałoby to przywrócenie kontroli na wewnętrznych granicach Unii. Ponoć kontrole są niezbędne w obliczu napływu nielegalnych imigrantów spoza Europy, ale czy tylko to? Jak Pani profesor zapatruje się na ten projekt, poparty też przez niektóre kraje Unii?

— Strefa Schengen to było jedno z największych osiągnięć Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o swobodny przepływ osób. Wszyscy obywatele Unii cieszyli się, że ruch graniczny jest bez kontroli. Polacy również byli tym zachwyceni. Uważam, że byłoby bardzo źle, gdyby odstąpiono od tego projektu. Oczywiście można rozumieć pewne racje, ale chyba tutaj trzeba podchodzić do tego jak po atakach terrorystycznych w Barcelonie.

Nie można dać się zastraszyć, nie można się cofać. Dobrze by było, gdyby Unia Europejska miała taką dewizę: „Ani kroku wstecz". Kiedyś ją usłyszałam i bardzo mi się spodobała. Trzeba się rozwijać, trzeba iść naprzód, ale nie można rezygnować z osiągnięć.

— Co oznaczałaby realizacja francusko-niemieckiego projektu dla polskich obywateli?

— Na pewno dla Polski byłoby to bardziej kłopotliwe. Natomiast musimy mieć świadomość, że jeszcze przed wprowadzeniem strefy Schengen obywatele Unii nie mieli specjalnie trudności w poruszaniu się po Unii Europejskiej. Myślę, że to nie miałoby aż tak katastrofalnych konsekwencji. Ale byłoby przykre dlatego, że łatwo przyzwyczajamy się do wszelkich udogodnień.

Łatwo przyzwyczajamy się do wolności, do demokracji, i pewnie dlatego przestajemy ją cenić. To byłby ogromny wstrząs dla ponad 500 milionów obywateli Unii.

— Jak przełożyłoby się ewentualne przyjęcie tego dokumentu na kraj stowarzyszony z Unią, mam na myśli Ukrainę?

— Trudno w tej chwili przewidywać jakiekolwiek skutki. Myślę, że do tego w ogóle nie dojdzie. Nie bądźmy pesymistami. Nie patrzmy aż tak daleko. Na pewno to stowarzyszenie Ukrainy z Unią zaczęłoby mieć dużo mniej walorów, niż ma obecnie.

Zobacz również:

Ambasador UE: Unia Europejska i Rosja weszły w nowy etap relacji
Varoufakis story - czyli jak Unia dobiła Grecję
Po Brexicie Wielka Brytania ograniczy migrację zarobkową z UE
Polska wyda 130 mln zł na ogrodzenie zapobiegające migracji dzików
Włoski chaos z migrantami w tle
„Europa stworzyła piekielną maszynę"
„Urządzili nam piekło"
Tagi:
polityka, granica, strefa Schengen, Unia Europejska, Joanna Senyszyn, Francja, Niemcy, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz