07:02 14 Grudzień 2017
Warszawa-1°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Grzegorz Schetyna

    Żuliki z Platformy Obywatelskiej

    © AFP 2017/ Michal Cizek
    Opinie
    Krótki link
    Jarosław Augustyniak
    20833

    Całkiem niedawno, na „taśmach prawdy", mogliśmy usłyszeć kolejne ciekawe opinie z ust członka PO o swoich kolegach z Platformy Obywatelskiej. W rozmowie, przy suto zastawionym stole, Radosława Sikorskiego z prezesem Orlenu Jackiem Krawcem tenże powiedział o Grzegorzu Schetynie: „Ma knajacki styl lwowskiego żulika".

    Trudno się z tym nie zgodzić, mimo że to tylko jeden żulik mówi o drugim żuliku.

    Dostało się też Nowakowi, że głupi, bo nie umiał ukryć pochodzenia swojego zegarka. A Halicki, według słów Krawca „to jest ku**a debil".

    Schetyna, jaki jest każdy widzi.

    Rzeczywiście z tym swoim głupkowatym uśmiechem i wyrazem twarzy, której nijak o jakąkolwiek inteligencje posądzić nie można, przypomina żulika z jakiejś wrocławskiej speluny.

    Jeszcze gorzej jest gdy próbuje przemawiać czy zabiera głos w jakiejś sprawie Erudyta to na pewno nie jest.

    Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna
    © AFP 2017/ John Thys
    Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna
    Z wykształcenia historyk, popisał się swoja historyczną „wiedzą", gdy jeszcze jako minister spraw zagranicznych w rządzie Ewy Kopacz oznajmił, że to nie Rosjanie wyzwolili Oświęcim, ale Ukraińcy.

    A to dlatego, że radziecki taktyczny związek wojskowy armii, które wyzwalały południe naszego kraju, nosił w tym czasie nazwę I Frontu Ukraińskiego, który jak sobie „logicznie" wykombinował, tworzyli pewnie Ukraińcy, bo przecież  chyba nie Chińczycy?

    Nieodmiennie zadziwia mnie, używając słów postaci z powieści Dołęgi-Mostowicza, hrabiego Jerzego Ponimirskiego, który do zgromadzonej sanacyjnej „elity" mówi wciąż w naszym kraju aktualne słowa: „To wy sami wywindowaliście to bydle na piedestał".

    I jest mi wstyd.

    Donald Tusk i Jarosław Kaczyński
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Bo tych ludzi, te miernoty, tych żuli, właśnie „my sami ciągle windujemy na piedestał". Dopiero wtedy, gdy z tego piedestału spadają, bardzo szybko przeglądamy na oczy i widzimy rzeczy, których wcześniej dostrzec nie potrafiliśmy.

    No cóż, chyba jesteśmy społeczeństwem wyjątkowo podatnym na sugestie i łatwo ulegającym wpływom, czy to mediów, czy też interesom elit.  Musi się coś stać, byśmy  pokusili się o własne oceny i refleksje, gdy te miałyby iść pod prąd głównej narracji mediów.

    Tym czymś mogło być to, gdy ich  prezydent, Bronisław Komorowski, jeden z mniej ogarniętych żulików, podczas swej kampanii, którą w swej pysze uważał za formalność, bo prezydentura mu się należy, powiedział młodemu człowiekowi, który zapytał go jak żyć, gdy pensja nie starcza na utrzymanie i czynsz — „zmień pracę i weź kredyt!" Tym czymś, stała się jego przegrana, która pokazała, że oni mogą przegrać i wieczni nie są.

    Nie inaczej jest też z tymi członkami  Platformy Żulików, których nawet jeśli o debilizm posądzić nie można, to na pewno o pychę, arogancję i kompletne oderwanie od realiów w jakich żyje polskie społeczeństwo. 

    Radosław Sikorski
    © AFP 2017/ Attila Kisbenedek
    Okładka tygodnika Do Rzeczy
    © Zdjęcie: Do Rzeczy
    Donald Tusk
    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Taki żulik Sikorski, wyznał przecież swego czasu, szczerze i bez żaenady „u Sowy", przy stole z ośmiorniczkami, że robi „Amerykanom laskę"!

    Nie to, żebym się czepiał jego upodobań i zaglądał w jego prywatne życie, ale był on wtedy ministrem spraw zagranicznych i „laskę" tę ciągnął w naszym imieniu i na naszą szkodę.

    A co go wtedy skarcił Tusk? Za wulgarne słowa.

    Inny cyniczny żulik, Bartłomiej Sienkiewicz, jako minister spraw wewnętrznych, o jednym z propagandowo mocno nagłaśnianym przez jeszcze innego żulika Tuska, Polskich Inwestycjach Rozwojowych, programie przedstawianym przez Platformę Żulików niemal jak przedwojenny COP, miał powiedzieć — „to tylko ch**, du*a i kamieni kupa".

    A nam co mówili?

    Że żyjemy na „zielonej wyspie",  „Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej!".

    Widząc zbliżający się krach, żulik Donald Tusk, jako jeszcze urzędujący premier, ale już zapewne czujący, że mu się pod tyłkiem pali, zwiał za kasą do Brukseli. Rzecz bez precedensu, bo wcześniej  nie zdarzyło się jeszcze w żadnym kraju Unii, by jakiś premier porzucił swą funkcję we własnym kraju, bo w Brukseli dadzą mu więcej kasy?!

    Ten jednak, a jeszcze bardziej Schetyna, posiadają umiejętności, które nie są może związane z jakąkolwiek wiedzą, ale  z knajacką zdolnością do rozgrywania innych ludzi i tworzenia w swej formacji własnych koterii.

    Jeden z nich był, a drugi jest przecież obecnie przewodniczącym Platformy Żulików. Ktos ich tam na to stanowisko wybrał. Nie wybrali się sami. Można tylko zapytać, zwłaszcza o Schetynę, czy tak dobrze potrafi mieszać i kombinować, że mimo swoich oczywistych niedostatków i ograniczeń zostaje wybrany szefem partii, czy może reszta tych żulików cierpi na jeszcze większe ograniczenia umysłowe?

    Jeszcze niedawno mówiło się, że za sukcesem Platformy Żulików, jakim niewątpliwie było utrzymanie się przy korycie przez dwie kolejne kadencje, co nie udało się nikomu przedtem, stał strach przed PiS-em i IV Rzeczpospolitą.

    Strach przed Kaczyńskim, Ziobrą czy Macierewiczem. 

    Dziś okazuje się, że o swe rządy i następną kadencję może być spokojny tenże PiS, w dużej mierze właśnie z tego powodu, że ludzie boja się alternatywy, którą miałby być powrót do żłoba Schetyny i jego żulików.

    Tym przecież nikt już nie wierzy.

    Przez 8 lat rządów dbali tylko o ciepłą wodę w kranie, a ich prezydent o żyrandol w pałacu, który po skończonej kadencji wyniósł zdaje się razem z tosterem i innym sprzętem gospodarstwa domowego.

    Podczas gdy jeszcze w poprzedniej kampanii żuliki oburzały się na zapowiadane przez konkurentów rozdawnictwo w postaci proponowanego programu 500+, dziś mówią, że jak tylko pozwolimy im wrócić to dadzą ludziom jeszcze więcej.

    Ludzie jednak pamiętają, że przez 8 lat żuliki  nic dla nich nie zrobiły, a młodzi Polacy uciekali z kraju jak z tonącego okrętu w pogoni za lepszym życie na obczyźnie.

    Ludzie dziś dużo bardziej boją się powrotu żulików niż bali się jeszcze nie tak dawno PiS, którym ludzi straszyli na wszelkie sposoby.

    Platforma Żulików to wymarzona opozycja.

    Gdybym był Kaczyńskim wsparłbym ich jakoś finansowo, pomógł, by przetrwali chociaż do następnych wyborów i samym swoim istnieniem pomogli mi wygrać kolejne wybory. Najgorszy dla PiS byłby jej rozpad, bo jak wiadomo natura próżni nie znosi i na ich miejsce mogłaby się pojawić jakaś prawdziwa opozycja. 

    Żulików czeka już stała tendencja spadkowa. Dziś, dwa lata po wyborach, wyborcy z duża dokładnością pamiętają im wszystko z ich ośmioletniej kadencji. Pamiętają im to czego nie pamietali, a nawet nie dostrzegali, gdy tamci jeszcze rządzili. O taka nasza polska psychologiczno-socjologiczna ciekawostka jak i dlaczego działa nasza pamięć.

    Nie zastąpi ich tez na scenie Nowoczesna, bo na jej czele tez stoi inteligentny inaczej człowiek. Widać to już było ostatnio w trakcie protestów i organizowanych manifestacji przeciwko proponowanej przez PiS reformie sadów, gdy protesty zaczęły się rozszerzać dopiero wtedy, gdy ze sceny zszedł Schetyna, Petru a Balcerowicz został przywitany okrzykami — Ty złodzieju! Gdy oni przestali przychodzić, przychodzić pod Sejm zaczęli ludzie i tego się PiS wystraszył.

    Przynajmniej teoretycznie taka prawdziwa opozycja może się pojawić, gdy pojawi się próżnia.

    Platforma Żulików zaś, jest dla PiS taką opozycją jak Borys Niemcow był opozycją dla Władimira Putina — bardzo przewidywalną i też z góry już przegraną. Dlatego PiS niech już teraz myśli o tym jak przekazać im kasę i jak trochę podpompować, póki całkiem z nich powietrze nie zeszło. U nas też każdy w debacie wyborczej chciałby mieć  siedzącego naprzeciw siebie  Schetynę, a nie kogoś z głową.

    Platformy oczywiście PiS wesprzeć nie może, choc byłoby to w jego interesie. Ja tylko tak sobie żartuję. Chodzi mi raczej o to, byśmy przygotowali się na tę próżnię, która po PO zostanie. Pierwsze będą ją próbowały zagospodarować żuliki. 

    Po wyjściu z PO założą sobie jakieś nowe Kongresy Liberalno Demokratyczne czy inne Unie Wolności (Schetyna zapuści wąsy, a Grupiński je zgoli?) jak to już nieraz w przeszłości robili. Z polityki łatwo się wyrzucić nie dadzą.

    Całe życie nic nie robili i nic nie potrafią.

    Sejm Rzeczpospolitej Polski
    © REUTERS/ Agencja Gazeta/Slawomir Kaminski
    Czy Schetyna miałby po rozpadzie PO rzucić politykę i zacząć pracę w szkole? „Ucząc" dzieci historii?

    O tym jak Wielki Mistrz Krzyżaków prowadził swe wojska przez Poznań na Kraków? Raczej nie.

    PiS, który rozpoczął za swych rządów represje polityczne i ma już swych więźniów politycznych, też nie jest żadnym wybawieniem. Pod wieloma względami jest wręcz wejściem z deszczu pod rynnę.

    Ale po rozpadzie Platformy i przy równoczesnym pojawieniu się jakieś zupełnie nowej siły będzie w końcu szansa na rozwalenie tego szkodliwego dla kraju POPiS-owego duopolu.

    Może będzie to czas na stworzenie w końcu jakiejś lewicy?

    Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Donaldzie! Czas pakować walizki!
    Schetyna. Auschwitz. Platforma
    ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
    „Wartości" ABW: Można? Można!
    Schetyna nie chce żadnych uchodźców w Polsce
    Donald Tusk: Nie mam z kim przegrać. Jak zawsze?
    Schetyna: "Sputnik" w języku polskim elementem rosyjskiej propagandy medialnej
    Pan jest zerem, panie… Tusk?
    ABW po was też przyjdzie
    – Donku, czas pakować walizki! – Panie Prezesie, to może debata?
    Tagi:
    żulik, wybory parlamentarne, II wojna światowa, ABW, MSWiA, MSZ RP, Nowoczesna, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Sławomir Nowak, Zbigniew Ziobro, Antoni Macierewicz, Bartłomiej Sienkiewicz, Radosław Sikorski, Ewa Kopacz, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Schetyna, Donald Tusk, Władimir Putin, Bronisław Komorowski, Oświęcim, Unia Europejska, Chiny, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz