01:14 09 Kwiecień 2020
Opinie
Krótki link
1200
Subskrybuj nas na

Przeprowadzone w ostatnich miesiącach referenda w sprawie niepodległości Katalonii i Irackiego Kurdystanu podniosły kwestię prawa narodów do oddzielenia się i utworzenia własnego państwa drogą głosowania. Co łączy te dwa referenda?

Napięcia w relacjach między Madrytem i Barceloną osiągnęło apogeum w czasie niedzielnego referendum. Zdaniem Katalończyków, po głosowaniu uznanym przez krajowe władze za bezprawne, zostały spełnione wszystkie warunki rozpoczęcia procesu oddzielenia się regionu od Hiszpanii.

Parę dni przed niedzielnymi wydarzeniami w Katalonii miało miejsce podobne referendum w sprawie niepodległości w Irackim Kurdystanie. Głosujący opowiedzieli się za zerwaniem z Bagdadem. Pozytywne wyniki tego głosowania mogą dodać pewności siebie Kurdom z sąsiednich krajów i zachwiać stabilnością Iraku.

Zarówno Katalończycy jak i Kurdowie powołują się na prawo do samostanowienia. Choć regiony, w których odbyło się głosowanie, położone są daleko od siebie, motywacje mają identyczne. Jak wyjaśnił Sputnikowi meksykański ekspert Emerson Segura, prawo do samostanowienia uwzględniające nawet secesję zapisane jest w konstytucji zaledwie trzech państw: Etiopii, Lichtensteina, a także federacji Saint Kitts i Nevis.

„Jest bardzo mało państw, które uznają prawo do samostanowienia. Katalończycy powołują się na prawo międzynarodowe i rezolucje ONZ, gdzie można zapoznać się ze szczegółami" — wyjaśnił Segura.

„Tutaj należy jednak dodać, że rezolucje ONZ przewidują taką możliwość tylko w przypadku panowania kolonialnego albo ze strony zniewolonych mniejszości, których prawa są naruszane" — dodał Segura, ekspert Ośrodka Badań Międzynarodowych im. Gilberto Bosque przy Senacie Meksyku.

Jego zdaniem, „taki autonomiczny region jak Katalonia" raczej nie podpada pod tę definicję. Zarówno Konstytucja Hiszpanii jak i status regionu przyznają rządowi Katalonii szerokie uprawnienia.

Sytuacja komplikuje się też tym, że Konstytucja 1978 roku, która głosi integralność terytorialną Hiszpanii, została zaaprobowana przez 90% Katalończyków (w 1977 roku).

Referendum w sprawie niepodległości irackiego Kurdystanu
© Sputnik . Dmitriy Vinogradov
„Zrozumiałe jest dążenie do niezależności ze strony Katalończyków i obecnych władz regionu, w których skład wchodzą przedstawiciele niepodległościowej koalicji Junts Pel Sí oraz skrajnie lewicowej CUP. Nie sądzę jednak, by udało im się znaleźć wariant, który połączy zarówno wewnętrzne mechanizmy prawne jak i prawo międzynarodowe" — podkreśla ekspert. Jednocześnie UE „w pełni poparła rząd Mariana Rajoya", choć ten poddał krytyce decyzję Madrytu o wysłaniu funkcjonariuszy policji narodowej, żeby udaremnić przeprowadzenie referendum. Niektórzy członkowie UE poparli to stanowisko, w szczególności Francja, Włochy i Niemcy.

Właśnie w tym punkcie kurdyjskie referendum podobne jest do katalońskiego. Zdaniem innego eksperta Davida Hernandeza z ośrodka Bosques „secesja wymaga międzynarodowego wsparcia".

„Kurdyjskie referendum jest tego wsparcia pozbawione. Sąsiedzkie państwa, jak i europejskie mocarstwa, niejednokrotnie mówiły, że referendum jest nieważne i nie uznają jego wyników, choć on i tak do niczego nie zobowiązuje" — zauważył rozmówca Sputnika.

Uroczystości świąteczne w przeddzień referendum ws. niezależności w stolicy irackiego Kurdystanu, Irbilu
© Sputnik . Hikmet Durgun
Autonomiczny Region Irackiego Kurdystanu figuruje w Konstytucji z 2005 roku. Kurdowie przy tym są „jednym największych na świecie narodów, którzy nie mają własnego państwa". W związku z tym możliwa secesja odbije się nie tylko na Bagdadzie, ale też na takich państwach regionu jak Syria, Iran i Turcja.

„Te kraje już zabrały głos w sprawie, mówiąc, że referendum jest bezprawne, i nałożyły sankcje na ten region autonomiczny. To swego rodzaju forma nacisku mająca na celu niedopuszczenie do uznania tego referendum i wyperswadowanie regionowi podejmowanie w przyszłości tego typu inicjatyw" — wyjaśnił Hernandez.

Jak powiedział prawo międzynarodowe rozpatruje samostanowienie w kategorii „zasady politycznej", która zależy od pomocy zewnętrznej. Jeśli by owa zasada stała się zasadą „międzynarodową", „wystawiłoby to na cios cały system stosunków międzynarodowych, w których jako podmiot występuje państwo" — konkluduje meksykański ekspert.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Mieszkańcy Sewastopola o referendum w Katalonii
«Nie widzę perspektyw dla rozmów między Madrytem i Barceloną»
Turcja zagroziła irackiemu Kurdystanowi przerwaniem tranzytu ropy
Tagi:
referendum niepodległościowe w Katalonii, Kurdystan, Katalonia, Irak, Hiszpania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz