16:12 06 Grudzień 2019
Górnicy w donieckiej kopalni węgla

Doniecki antracyt i polityka

© Sputnik . Игорь Маслов
Opinie
Krótki link
Autor
5451
Subskrybuj nas na

Rozmowa korespondenta radia Sputnik z ekspertem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych Tomaszem Jankowskim.

— Dziennik „Gazeta Prawna" ujawnił, iż do Polski sprowadzany jest antracyt z kopalni Donieckiej Republiki Ludowej. Według gazety, surowiec najpierw trafia do Rosji, gdzie otrzymuje rosyjski certyfikat pochodzenia. Później eksportowany jest do Polski. Co z tym jest nie OK, skoro sankcjami Unii objęty jest Krym i Sewastopol, i ani słowa o Donbasie?

— W moim przekonaniu cały problem nie polega na jakichś nieprawidłowościach prawnych czy gospodarczych. To jest związane z zapętleniem się polskiej polityki, która neguje wszelkie fakty dokonane, dotyczące zarówno Krymu jak i oddzielenia się Ługańskiej i Donieckiej Republik Ludowych od Ukrainy. A przez tę negację jakakolwiek współpraca między Polską a tymi podmiotami, która nawet z czysto ekonomicznych aspektów jest jak najbardziej w interesie narodu polskiego, nie może być uznawana za prawidłową.

W tym wypadku sprawa nie ma absolutnie aspektu ekonomicznego. Rosja i wszelkiego rodzaju kwestie związane z Federacją Rosyjską są w Polsce wykorzystywane jako instrument polityczny. Aktualnie wszelkie związki z Rosją są w Polsce traktowane jako podejrzane, jako agenturalne, jako w każdym razie kryminalizowane.

— Sprowadzaniem węgla zajmuje się od roku 2012, czyli jeszcze przed majdanem, spółka Doncoaltrade. Według „Gazety Prawnej" to obecnie firma widmo. I węgla dostarczono tyle, ile jeden blok energetyczny zużywa na dobę. Wybuchł skandal — ukraiński minister energetyki złożył z tego powodu protest i otrzymał zapewnienie swego odpowiednika Krzysztofa Tchórzewskiego, że dalsze dostawy zostały zablokowane. Ustąpił. Dlaczego?

— Z tego względu, że polskie władze, co obserwujemy od ponad trzech lat, udzielają Ukrainie poparcia bezwarunkowego. To znaczy, że bez względu na to, czy interes Polski w danej sprawie wyraża się w taki czy inny sposób, nadrzędnym jest interes Ukrainy. Ja powiązałbym to nie tyle z zależnością polskich władz od ukraińskich, ile z obopólną zależnością władz obu krajów od Waszyngtonu. Jako przykład z ostatnich dni możemy podać też ustawę językową przyjętą na Ukrainie, potępioną przez wszystkie państwa Europy Środkowowschodniej, których mniejszości są na Ukrainie.

Natomiast polski rząd nie wyraził żadnego stanowiska przeciwnego prawdopodobnie dlatego, że poparcie dla tej ustawy było wyrażone przez Departament Stanu USA. I podobnie jest z węglem i ze wszystkimi interesami, zwłaszcza ekonomicznymi.

Kiedy coś nie jest na rękę rządzącym obecnie klikom na Ukrainie, nielegalnie rządzącym, bo przecież doszli do władzy w wyniku zamachu stanu przy wsparciu Stanów Zjednoczonych, jeśli coś się dzieje wbrew ich interesom, a przecież ich interes wyraża się w blokowaniu Donbasu, wówczas polskie władze będą jak najbardziej popierać żądania strony ukraińskiej.

Proszę też zwrócić uwagę na formę wyrażenia. Jeżeli ukraińskiemu ministrowi się wydaje, że może cokolwiek zażądać od polskiego rządu, to też charakteryzuje relacje bilateralne między naszymi państwami.

— Zapewne zgodzi się Pan ze mną, że władze w Kijowie strzeliły sobie w piętę, blokując dostawy antracytu z Donbasu? Przecież mają go pod bokiem.

— Władze Ukrainy i polityka wobec Donbasu, dotyczy to też węgla, jest zaprzeczeniem samemu sobie. Wspomnijmy, jak Ukraińcy zablokowali wypłaty emerytur dla mieszkańców Zagłębia Donieckiego, jednocześnie twierdząc, że jest to integralna część ich państwa.

Z jednej strony deklarują, że chcą, żeby obwód doniecki i ługański pozostały w granicach Ukrainy, a z drugiej strony robią wszystko, aby de facto uzasadnić mieszkańcom tamtych regionów, że nie mają oni już zbieżnych interesów z rządem w Kijowie. Rząd Ukrainy doprowadzając do blokowania handlu węglem z Zagłębia Donieckiego, sam prowokuje takiego rodzaju sytuacje.

Przecież wiadomo, że ten węgiel i tak musi być sprzedawany, bo zagłębie musi z czegoś żyć. Polityka ukraińska od początku wybuchu wojny domowej na Ukrainie próbuje, nieświadomie prawdopodobnie, przekonać mieszkańców Zagłębia Donieckiego, że nie mają z Ukrainą żadnej wspólnej przyszłości.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Węgiersko-rumuński sojusz przeciwko Ukrainie
Ukraina oburzona zagranicznymi statkami w portach Krymu
Poroszenko dostał prezent od Amerykanów (wideo)
USA wspomogą Polskę... węglem
Węgry nie będą wspierać międzynarodowych inicjatyw Ukrainy
Atom zamiast węgla
Tagi:
handel, energetyka, węgiel, USA, ŁRL, DRL, Donieck, Ługańsk, Donbas, Rosja, Polska, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz