21:06 14 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
3131
Subskrybuj nas na

Wspólnym punktem deklaracji UE (i zwolenników przystąpienia do niej) jest schemat, zgodnie z którym członkostwo Serbii w tej organizacji rozwiąże konflikt między Serbami a Albańczykami, wymaże granice między Serbią a Kosowem i tym samym problem pogwałcenia serbskiej integralności terytorialnej sam się rozwiąże.

Ponadto UE zapobiegnie wszystkim ewentualnym konfliktom na Bałkanach i dalszemu odbieraniu Serbii jej terytorium. Kiedyś twierdzono, że Jugosławia nie rozpadłaby się, gdyby wcześniej przyłączyła się do „rodziny europejskiej”.

Tyle tylko, że wydarzenia z ostatnich miesięcy pokazują, iż UE jest bezsilna w rozwiązywaniu narodowych i innych sporów na Bałkanach. Wystarczy przypomnieć, że konflikt między kręgami rządzącymi a opozycją w Macedonii, z którym przez kilka miesięcy zmagali się wysoko postawieni urzędnicy europejscy, w wyniku był w ciągu kilku dni rozwiązany przez Hoyta Briana Yee, asystenta doradcy sekretarza stanu USA. Co więcej, Unia Europejska jest bezsilna nawet wtedy, gdy mowa jest o własnych państwach członkowskich. Katalonia jest najlepszym tego przykładem. Można jeszcze wspomnieć o sporze granicznym między Słowenią a Chorwacją, w którym Wspólnota nie odegrała roli arbitra, nieustępliwości Budapesztu w kwestii migrantów i innych przypadkach…

Prezydent Czech Milosz Zeman
© AP Photo / Petr David Josek
Zdaniem profesora z uniwersytetu w Kosowskiej Mitrowicy Dejana Mirovica istnieje ogromna różnica między agresywną propagandą UE w Serbii a stanem faktycznym.

— Powiedziałbym nawet, że to nie jest propaganda, a kłamstwo. Robi się to po to, aby przekonać kraje, tj. Serbię, do sprzedania swoich zasobów i rezygnacji z suwerenności, choć Kosowo i Metohija stanowią znacznie większą część jej terytorium niż Katalonia Hiszpanii. Europejska integracja i demokracja to różne sprawy, a oni starają się nas przekonać, że są to synonimy – powiedział  Mirovic.

Z kolei Dragan Djukanovic z belgradzkiego Centrum Polityki Zagranicznej uważa, że stosunków między UE a Serbią nie można tak bardzo upraszczać.

— UE pracuje nad wielowektorową normalizacją stosunków z Bałkanami Zachodnimi. Są to te ogólne zasady, od których odpycha się. Jeśli chodzi o separatyzm, to zjawisko jest obecne nie tylko na Bałkanach Zachodnich, ale w całej Europie. Jednak UE nie ma szczególnych uprawnień, aby ingerować w sytuację – powiedział Djukanovic.

Bojan Milisavljevic, profesor prawa międzynarodowego na Wydziale Nauk Politycznych na Uniwersytecie w Belgradzie podkreślił, że „sprawa Katalonii” niewątpliwie oddali europejską perspektywę Bałkan Zachodnich, bo Wspólnota obecnie będzie musiała poradzić sobie z wewnętrznymi problemami.

— W odniesieniu do Serbii oznacza to, że członkostwo w Unii Europejskiej zostaje odłożone w czasie, bo UE najpierw zajmie się sprawami na własnym podwórku, a dopiero potem kwestią rozszerzenia, co nie jest dla nas zbyt korzystne – ocenił profesor.

Milisavljevic przypomniał, że Serbia zawsze ma możliwość wypowiedzenia się na temat członkostwa we Wspólnocie w referendum, jak zrobiła to dwukrotnie Norwegia. Z drugiej strony, większość Serbów sprzeciwia się temu, bo nie wierzy, aby UE pozwoliła ich państwu przeprowadzić tego rodzaju plebiscyt.

Według sondaży opinii publicznej, przeprowadzonych przez kancelarię rządową ds. eurointegracji (później ministerstwo eurointegracji Serbii), w ostatnich latach największe poparcie dla idei przystąpienia do UE odnotowano w Serbii w grudniu 2013 roku (51%), a najmniejsze – w czerwcu 2016 roku (41%). Z danych z lipca 2017 roku wynika, że na referendum w sprawie członkostwa Serbii w UE 49% respondentów zagłosowałoby na „tak”, a 27% — na „nie”. 13% badanych nie wzięłaby udziału w głosowaniu.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kreml odpowie na dyskryminację rosyjskich mediów w USA
BMW planuje otworzyć biznes w obwodzie kaliningradzkim
Frankfurter Allgemeine: Bogate doświadczenie Rosji pomoże w kolonizacji Księżyca
Tagi:
Unia Europejska, Kosowo, Serbia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz