Głowa Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow na ringu z bokserem Aleksandrem PowietkinemPrzywódca Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow

„Ramzan siła" - przywitali nas na górskim szlaku

© Sputnik . Alexander Vilf © Sputnik . Sayid Tsarnaev
1 / 2
Opinie
Krótki link
Agnieszka Wołk-Łaniewska
16801

Głowa Republiki utrzymuje kontakt z ludem za pomocą konta na Instagramie: każdy obywatel może tam zadać pytanie, poprosić o interwencję lub wyrazić opinię. Lud to docenia. „Ramzan siła" - przywitali nas na górskim szlaku nieznajomi wędrowcy, wznosząc pięści w rewolucyjnym pozdrowieniu.

Dyskutowałam z Czeczeńcami o ateizmie. Nie podzielali moich poglądów,  ale też nie byli skłonni wyruszyć przeciw mnie na dżihad. Jeśli w ogóle zwracali uwagę na to, co mówię, to koncept, że Boga nie ma, zdawał się ich raczej bawić.

Wchodząca w skład Federacji Rosyjskiej Republika Czeczeńska stanowi dość zaskakujące połączenie świata radzieckiego i arabskiego. Do kupy, daje to efekt bardziej intrygujący niż groźny: surowa powaga kraju islamskiego jest temperowana przez wschodnioeuropejską umowność. 

Z jednej strony, osłonięte od stóp do głów kobiety i chmurni faceci z dolną szczęką podkreśloną kruczoczarnym zarostem, wierni islamskiej zasadzie jedzenia wyłącznie prawą ręką — kiedy danie wymaga krojenia, biorą nóż i widelec w odpowiednie ręce, odrzynają co trzeba, po czym odkładają nóż na talerz, przekładają widelec do prawej ręki, lewą rękę kładą na krawędzi stołu, prawą nadziewają oderżnięty kawałek na widelec i wkładają do ust,  po czym cały proces się powtarza.

Z drugiej strony — gorzała, kiedy już gdzieś się pojawia, leje się obficie i, jak wszędzie, buduje mosty między narodami i kulturami zgoła odmiennymi.

Agnieszka Wołk-Łaniewska w Sercu Czeczenii. Grozny. Wrzesień 2017.
© Sputnik . Leonid Swiridow
Agnieszka Wołk-Łaniewska w "Sercu Czeczenii". Grozny. Wrzesień 2017.
Tradycyjny kobiecy strój mający symbolizować skromność i chronić mężczyzn od nieczystych myśli, jest niejednokrotnie ostentacyjnie seksowny, obcisły, czasem ozdobiony tygrysim wzorem, „płatok" — chusta — nie tyle zasłania włosy, co stanowi element szykownej fryzury, buty, które młode Czeczenki zakładają do swoich długich do ziemi sukni, mają najczęściej jakieś12 centymetrów obcasa.

W jednym z pierwszych miejsc, które  odwiedziliśmy w Groznym, ministerstwie  ds. młodzieży, strażnik (bardzo uprzejmie) poprosił mnie o założenie chusty na głowę;  godzinę później, w Radzie Obywatelskiej — ciele doradczym Głowy Republiki, reprezentującym  różne organizacje i instytucje — poseł do lokalnego parlamentu równie uprzejmie przekonywał mnie do zdjęcia chusty, tłumacząc, iż prawo republiki gwarantuje wolność sumienia, wyznania i związanego z nim ubioru  każdemu obywatelowi Czeczenii, jak też i gościowi.

I na ubraniach się nie kończy. Przepisy Republiki Czeczeńskiej formalnie podporządkowane są prawu Federacji Rosyjskiej, choć sposób ich egzekwowania niekoniecznie odpowiada federalnym normom. Prawo rosyjskie nie zezwala na wprowadzenie prohibicji — wobec czego Głowa Republiki podjęła decyzję o wyznaczeniu dopuszczalnych godzin sprzedaży alkoholu. Gorzałę można sprzedawać i kupować od 8 do 10 rano, choć nie bardzo wiadomo gdzie, albowiem w listopadzie zeszłego roku, po spowodowanym przez pijanego kierowcę wypadku, w którym zginęło 7 osób, właściciele sklepów i knajp w akcie obywatelskiej odpowiedzialności złożyli na ręce Głowy swe koncesje. Jednak posiadając odpowiednie znajomości wśród tubylców,  także w tej islamskiej republice można nawalić się nie gorzej, niż w całej Mateczce Rosji.

Na przełomie XX i XXI wieku Czeczenia zdawała się rozsadnikiem islamskiego terroryzmu w Europie Wschodniej. Dziś, temat czeczeńskiego terroryzmu praktycznie nie istnieje.

Być może dlatego, iż czeczeńscy bojownicy doszli do wniosku, że nie muszą ginąć i zabijać za państwo islamskie, bo państwo islamskie tak naprawdę mają — choć w cokolwiek wschodnioeuropejskiej wersji.

Nasze wyobrażenie na temat Czeczenii zdominowane jest przez wspomnienia telewizyjnych obrazków ze zrównanego z ziemią Groznego, echo dawnych doniesień na temat krwawych aktów wojny i terroryzmu. 

Czeczenia. Grozny. Wrzesień, 2017.
© Zdjęcie : Krzysztof Podgórski
Czeczenia. Grozny. Wrzesień, 2017.
W rzeczywistości, ślady wojny łatwiej znaleźć dziś w Warszawie — gdzie niejeden dom zdobią dziury po kulach z czasów powstania — niż w czeczeńskich miastach, odbudowanych, głównie za środki z rosyjskiego budżetu federalnego, w stylu cokolwiek ostentacyjnym.

Czeczenia pozostaje nieodmiennie w czołówce beneficjentów rosyjskiego budżetu; od 2006 roku dotacje z Moskwy wyniosły ponad 700 miliardów rubli. Efekty — to oszałamiające przepychem meczety, szerokie i idealnie gładkie drogi, po których  poruszają się dość nieliczne i przeważnie rosyjskie samochody, wymanikiurowane parki z tysiącami kwiatów w doniczkach, zdobiących  pergole w kształcie serca.

W centrum stolicy, w miejscu gdzie prospekt Putina przechodzi w prospekt Achmada Kadyrowa, niebo atakuje kompleks drapaczy chmur, nocami oświetlonych pulsującymi kolorowymi diodami, noszący dumną nazwę „Grozny City". Z tarasu widokowego na szczycie jednego z wieżowców można podziwiać całe, kompletnie odbudowane miasto, choć fotografować wolno tylko południowy zachód.

Grozny. Meczet Serce Czeczenii. Wrzesień, 2017.
© Sputnik . Leonid Swiridow
Grozny. Meczet "Serce Czeczenii". Wrzesień, 2017.
„Fotografowanie i filmowanie w stronę rezydencji surowo wzbronione" — głosi napis przed wejściem na dach. Dalsze wyjaśnienia są zbędne: w Groznym jest tylko jedna rezydencja.

Ramzan Kadyrow najpierw był w Czeczenii premierem, potem prezydentem, a obecnie nosi dumny tytuł „Głowy Republiki Czeczeńskiej", używany tyleż w oficjalnych dokumentach, co w mowie potocznej. Zanim został koncesjonowanym przez Moskwę przywódcą autonomicznej republiki, był bojownikiem o wolność, szariat i  niepodległość od Rosji. W 1999 roku w ślad za  swoim ojcem Achmadem Kadyrowem, podówczas wielkim muftim zbuntowanej islamskiej Czeczeńskiej Republiki Iczkerii, przewartościował spojrzenie na świat i został zwolennikiem porozumienia z Rosją. Achmad zginął w spektakularnym zamachu w 2004 roku, kiedy podczas obchodów 59 rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem, pod trybuną honorową stadionu Dynamo w Groznym wybuchł zamurowany tam miesiące wcześniej pocisk z II wojny światowej.

Dzisiaj  wizerunek poległego pierwszego prezydenta, podobnie jak łaskawe oblicze obecnej Głowy Republiki, widnieje na ulicach miast i wsi, kartkach pocztowych i magnesach na lodówkę. Złote myśli wodzów zdobią elewacje i wnętrza budynków. „Moja broń to prawda, wobec tej broni bezsilna jest każda armia" — naucza Kadyrow ojciec z frontonu lotniska w Groznym, a syn odpowiada mu „Jednym dowodem patriotyzmu są czyny".

Głowa Republiki utrzymuje kontakt z ludem za pomocą konta na Instagramie: każdy obywatel może tam zadać pytanie, poprosić o interwencję lub wyrazić opinię. Lud to docenia. „Ramzan siła" — przywitali nas na górskim szlaku nieznajomi wędrowcy, wznosząc pięści w rewolucyjnym pozdrowieniu.

Czeczeńcy są bardzo młodym społeczeństwem — ponad jedną trzecią stanowią dzieci. Co ciekawe, „tradycyjny islam", głoszony przez czeczeńskie władze, ze szczególnymi uwzględnieniem Głowy Republiki, pod wieloma względami przypomina „chrześcijańskie korzenie Europy" w interpretacji polskiej prawicy. Wychowywanie młodzieży w duchu tradycyjnych wartości religijnych i patriotycznych ma ochronić ją przed toksycznymi wpływami zachodniego stylu życia — usłyszeliśmy w ministerstwie ds. młodzieży.

Pełna, tradycyjna rodzina jest najlepszym środowiskiem dla wychowania dzieci, stąd władze stawiają sobie za zadanie walkę z plagą rozwodów.  Współpracują w tym obszarze z duchownymi, którzy nauczają obywateli, że zwykłe trudności życia codziennego nie uzasadniają rozpadu rodziny. Dla każdego młodego obywatela republiki najważniejszym celem w życiu jest założenie rodziny, która pozwoli mu wychowywać dzieci w tej samej tradycji, w której on miał szczęście wyrastać. Na nieśmiałe pytanie, czy nie byłoby dobrze, gdyby założenie rodziny było poprzedzone znalezieniem pracy i jaki jest stopień bezrobocia wśród młodzieży, otrzymaliśmy pryncypialną odpowiedź, iż władze republiki ciężko pracują na rzecz obniżenia bezrobocia, co przynosi wielkie sukcesy i stanowi powód do dumy.

25-letni minister do spraw młodzieży,  Isa Ibragimow — młodzieniec o nietypowym dla Czeczeńca płowym kolorycie — 5 lat temu rozpoczął pracę w administracji rządowej, gdzie „dostrzegła go Głowa Republiki", co spowodował błyskawiczną wspinaczkę po szczeblach kariery.

Minister do spraw młodzieży Czeczenii Isa Ibragimow
© Zdjęcie : Krzysztof Żuczkowski
Minister do spraw młodzieży Czeczenii Isa Ibragimow
Wspinaczka jest skądinąd ulubionym zajęciem ministra Ibrahimowa, specjalizuje się w zdobywaniu historycznych czeczeńskich baszt, rozsianych po Północnym Kaukazie — co czyni, w odróżnieniu od  mięczaków z Zachodu, bez sprzętu wspinaczkowego.

Jego ministerstwo aktywnie wspiera  rozwój sportu wśród czeczeńskiej młodzieży. Wśród dziedzin, znajdujących szczególne wsparcie resortu, minister wymienił street workout i parkour, czyli brawurowe przeskakiwanie płotów i bieganie po dachach — rzadko kiedy znajdujące aprobatę czynników oficjalnych — acz oczywiście są to ścieżki rozwoju dostępne wyłącznie dla młodych mężczyzn.

Swojej siostrze minister Ibrahimow nigdy nie pozwoliłby uprawiać sportu, wymagającego nieskromnego odzienia.

Nieco inny klimat panuje w Czeczeńskiej Akademii Nauk, która zdaje się nie do końca wpisywać w religijno-dynastyczny kształt współczesnej Czeczenii. Wprawdzie luksusową i klimatyzowaną salę posiedzeń zdobią brodate oblicza obu Kadyrowów, rozdzielone gładką twarzą Władymira Władymirowicza — ale w gronie uczonych jest kilka kobiet, a mężczyźni przeważnie wolni są od zarostu. Choć ton wypowiedzi akademików nie odbiega od obowiązującego.

— W Groznym nie było jeszcze wody ani elektryczności, nie działał ani jeden szpital ani szkoła, kiedy przyszliśmy do Głowy Republiki, mówiąc, że mamy akademię, ale nie mamy ani siedziby, ani etatów — opowiada przewodniczący Czeczeńskiej Akademii Nauk, prof. Szarudin Gapurow.

Górna Czeczenia. Miejscowość Hoj. Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska
© Zdjęcie : Aleksander Kwaśniewski
Górna Czeczenia. Miejscowość Hoj. Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska.
Głowa odrzekła wtedy, że Allah powiedział Prorokowi, że islam stoi na czterech filarach. Jednym z nich jest nauka. Dlatego dumny gmach  Czeczeńskiej Akademii Nauk był jednym z pierwszych budynków wzniesionych w odbudowanej stolicy.  Zapytałam prof. Gapurowa, jaki jest skład etniczny i religijny Akademii. Sami Czeczeńcy i muzułmanie, byli 3 Rosjanie i 2 Żydzi, ale wyjechali. Ateistów Czeczeńska Akademia Nauk nie ma w swoich szeregach — usłyszałam, choć ośmielam się domniemywać, iż sam profesor Gapurow u początków swej kariery naukowej był  wyznania marksistowsko-leninowskiego;  w każdym razie jego praca dyplomowa nosiła tytuł „Ideologiczno-polityczna walka w kwestii agrarnej w Indiach w latach 1959-69".

Interesująco nowoczesny okazał się także zakład przetwórstwa spożywczego Lider-A w Gudermisie. Hale produkcyjne są czyste i świetnie wyposażone, kobiety bywają tu na stanowiskach kierowniczych i do tego jeszcze w spodniach, a mężczyźni są pogodni i skłonni do krotochwilnego nastroju.

— Zrób nam zdjęcie — zażądali. — Tak, żeby wszyscy w Polsce nas zobaczyli. Szczególnie dziewczyny w wieku od 15 do 17.

Zakład w Gudermesie powstał zaledwie 5 lat temu, na polecenie Głowy Republiki. Rentowność jest zaplanowana na 5 do 10 procent — mówi dyrektor zakładów, którego siwa głowa i trzy złote zęby z przodu także lokują w gronie dobrze pamiętających poprzednich władców. Jeżeli cena jakiegoś produktu; napoju gazowanego o smaku bezalkoholowego mohito czy pomidorów marynowanych z czosnkiem, okazuje się za wysoka, to cenę się obniża, bo zadaniem zakładu jest zaspokajanie potrzeb narodu, a nie zysk —  wyjaśniał z uśmiechem dyrektor.

— Jak to się u nas mówi: Głowa naszej republiki troszczy się o wszystkich.

Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska, Grozny — Warszawa

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kadyrow opowiedział, jakiej pomocy Czeczenia udziela Syrii
Kaukaz oczami Polaka: Bez uprzedzeń
Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
Między Macierewiczem i Łubianką
Jarosław Augustyniak: Czeczenia. Grozny. Postęp
Beton czy kwiaty: Moskwa i Grozny wzorem dla Torunia
Esencja rusofobii: Dogmaty Pani Anny
Kadyrow modli się w intencji ofiar
Putin to skarb
Czeczenia przyciąga turystów
Kadyrow : W Czeczenii nie ma konfliktów na gruncie wyznaniowym
Tagi:
polityka, gospodarka, Lider-A, Fundacja im. Aleksandra Gorczakowa, Szarudin Gapurow, Isa Ibragimow, Achmet Kadyrow, Ramzan Kadyrow, Władimir Putin, Gudermes, Grozny, Czeczenia, Rosja, Warszawa, Moskwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz