22:17 17 Październik 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Demontaż mogiły radzieckich żołnierzy w Trzciance

    Czy petycja do prezydenta Dudy pomoże w obronie radzieckich pomników?

    © Zdjęcie: Official site of Trzcianka city
    Opinie
    Krótki link
    Grażyna Garboś
    16992485

    Sputnik już informował o czwartkowej międzynarodowej Konferencji pod hasłem „Uczcijmy pamięć", która odbyła się w Warszawie. Tym razem przedstawiamy wywiad z Jerzym Tycem, przewodniczącym Stowarzyszenia Kursk, które było inicjatorem zorganizowania tego forum.

    — Jaki był cel tej konferencji?

    — Celem było omówienie sytuacji prawnej, faktycznej, omówienie tego, co się obecnie dzieje w Polsce z miejscami pamięci tak żołnierzy radzieckich jak i polskich, którzy walczyli ramię w ramię z Niemcami w II wojnie światowej.

    Konferencja nazywała się „Uczcijmy pamięć", ponieważ pamięć o tych żołnierzach, którzy wnieśli największy wkład w rozgromienie faszyzmu, jest w tej chwili deptana, niszczona, opluwana. Historia jest przepisywana, a to jest dla wielu z nas nie do przyjęcia. Nie możemy się z tym zgodzić.

    Konsekwencje zniszczenia pomników, a teraz już nawet cmentarzy, mogą być opłakane w naszych relacjach z Rosją i nie tylko z Rosją. Trzeba pamiętać, że w zestawie Armii Czerwonej walczyło 15 narodowości, nawet więcej, bo jeszcze 200 tysięcy Polaków. Więc zniszczenie tych obiektów doprowadzić może tak czy inaczej do konfliktu, jeśli nie zbrojnego, to na pewno do zamrożenia relacji dyplomatycznych, a tego my jako ludzie odpowiedzialni nie chcemy. Chcemy pokoju.

    — Zaplanowane było podpisanie petycji.

    — Petycja jest skierowana do polskiego prezydenta, w której nawołujemy, prosimy, aby wykorzystując swoje możliwości prawne, wpłynął na polski rząd w celu zaprzestania niszczenia tych miejsc.

    Poza tym do polskiego prezydenta zostanie też wysłana „Petycja piętnastu" podpisana przez 3000 obywateli różnych narodowości. Podpisy zbierał honorowy członek Stowarzyszenia Kursk Szakir Hudajarow z Kirgistanu. Przywiózł kilkadziesiąt stron z podpisami osób, które są przeciwne niszczeniu pomników, niszczeniu pamięci ich dziadków. Są tam przedstawiciele 15 państw.

    — W programie konferencji przeczytałam o planach utworzenia grupy roboczej. W jakim celu?

    Remont pomnika w Mikolinie
    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    — Rzeczywiście została powołana grupa robocza w ramach Stowarzyszenia Kursk. W tej chwili są jeszcze dobierani ludzie. Jest to grupa działająca społecznie, której zadaniem jest kontrola społeczna wykonywania przez stronę polską swoich zobowiązań wynikających z polsko-rosyjskich porozumień z 1992 i 1994 roku.

    W skład grupy wejdą przede wszystkim prawnicy posiadający prawo do reprezentowania nas przed sądami. Będą w niej byli policjanci i żołnierze, historycy, konserwatorzy zabytków. Będziemy zbierać materiały jednoznacznie świadczące o tym, że prawo zostało naruszone. Będziemy sprawy kierować do prokuratury, do policji. Jeśli zajdzie potrzeba do sądu polskiego, czy też międzynarodowego.

    Jest to niezbędne, gdyż fala zniszczeń, jaka przetacza się przez Polskę, przybrała tak na sile, że niezbędne jest podjęcie takich działań. Zaczniemy od sprawy zniszczenia memoriału w Trzciance, gdzie bez jednoznacznego potwierdzenia, że nie ma tam zwłok, zburzono go. Miejsce, gdzie z naszych dokumentów uzyskanych w archiwach wynika, że są tam ciała ponad 50 żołnierzy, w tej chwili zostało przerobione na park. Jest to niedopuszczalne.

    A wiemy, że planowane jest niszczenie innych cmentarzy. Planowane są ekshumacje. Przenoszenie żołnierzy na cmentarze i niszczenie poświęconych im pomników. Wszystko to jest wbrew polsko-rosyjskim porozumieniom. I ktoś musi się tym zająć.

    — Stowarzyszenie Kursk zleciło wykonanie ekspertyzy prawnej, która miała odpowiedzieć na pytanie, czy pomniki te propagują komunizm lub inny ustrój totalitarny. Więc co na to prawnicy?

    — Zamówiliśmy ekspertyzę prawną u prawników z Warszawy — Grupa Doradcza „Sienna". Dokładnie zapytaliśmy, czy odbudowany przez nas pomnik w Mikolinie można zlikwidować na podstawie wprowadzonej poprawki. Oczywiście odpowiedź była jednoznaczna: przy tak zredagowanej ustawie nie tylko pomnika w Mikolinie, ale żadnego innego pomnika radzieckiego zniszczyć nie można.

    One w żaden sposób nie propagują, czy też nie symbolizują komunizmu. Prawnicy znaleźli wyroki sądów i polskich, i międzynarodowych, które czerwoną gwiazdę uważają za legalny znak formacji wojskowej, jaką była Armia Czerwona. Są wyroki sądu w Strasburgu, który także czerwonej gwiazdy nie uznaje za symbol propagujący komunizm, więc wszystkie te symbole są legalne. No, niestety mimo jednoznacznych wykładni strona polska, rządowa, IPN nie mają zamiaru respektować prawa. I do tego trzeba ich zmusić.

    — 21 października rozpocznie się egzekwowanie realizacji ustawy dekomunizacyjnej po jej nowelizacji. Jak zdaniem Pana to będzie wyglądało w praktyce?

    — Jestem pewien, jak będą wyglądały działania ze strony władz. Jeśli przyjmiemy, że rzeczywiście pomniki muszą być usuwane — z czym my się nie zgadzamy — to władze lokalne mają na to rok czasu. Jeżeli w tym czasie władza lokalna pomnika nie usunie, to decyzję będzie wydawał wojewoda. Decyzja wojewody jest decyzją administracyjną, podlegającą sprzeciwom, podlegającą apelacjom do sądu administracyjnego itd.

    Podejrzewam, że będzie to wyglądało różnie. Tam, gdzie w samorządach mają większość przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, pomniki będą niszczone, po prostu rozwalane. A w miejscach, gdzie w samorządach jest większość ludzi bardziej zrównoważonych, pomniki będą obronione przez społeczność lokalną, albo poprzenoszone na cmentarze. Nie będzie to jakieś lawinowe działanie, ale IPN zrobi wszystko, żeby zmusić władze do szybkiego likwidowania pomników.

    Przy czym, chcę przypomnieć, że IPN nie ma żadnej władzy wykonawczej. Nikogo do niczego nie może zmusić. Jest to tylko organ badawczy, opiniodawczy, i jego opinia nie zobowiązuje żadnego samorządowca, żadnego wojewodę do likwidacji pomnika.

    Zobacz również:

    MSZ Rosji protestuje przeciwko zbezczeszczeniu pomnika w Strzegomiu
    W Szczyrku zdewastowano pomnik żołnierzy Armii Czerwonej
    MSZ Rosji protestuje przeciwko bezczeszczeniu pomników radzieckich w Polsce
    Z pomnika żołnierzy radzieckich w Sosnowcu zniknęła metalowa tablica
    Polskie pomniki - świętość, radzieckie - hańba
    Prawnicy o radzieckich pomnikach: powinny zostać
    Rosyjscy biznesmeni chcą kupić od Polski radzieckie pomniki
    Tagi:
    dewastacja, dekomunizacja, pomnik, Instytut Pamięci Narodowej, Stowarzyszenie KURSK, Armia Czerwona, Jerzy Tyc, Andrzej Duda, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz