20:49 23 Październik 2018
Na żywo
    Milicja Obywatelska, Warszawa

    SLD chce cofnąć ustawę dekomunizacyjną

    CC BY-SA 3.0 / Starscream / Warszawa MO car (Cropped Photo)
    Opinie
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    5414

    Andrzej Rozenek poinformował, że w piątek marszałek Sejmu zarejestrował komitet obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej - następnym krokiem jest zbiórka podpisów.

    Rozenek powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że Marek Kuchciński w ubiegły piątek zarejestrował komitet inicjatywy ustawodawczej, która zamierza cofnąć, jak się wyraził „chwaloną przez Sejm ustawę represyjną odbierającą uprawnienia funkcjonariuszom służb mundurowych". Również rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska na konferencji prasowej ogłosiła, że jej partia jako jedyna aktywnie uczestniczyć będzie w inicjatywie Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych. Nowy projekt „ma odkręcić zmiany wprowadzone 16 grudnia ubiegłego roku o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszu służb".

    Andrzej Rozenek stwierdził, że już w samej nazwie ustawy ukryte jest przekłamanie: — W samym tytule ustawy nie ma słowa ani o UB, ani o SB, mimo to PiS nazywa tę ustawę dezubekizacyjną. Jest to kłamstwo, czysta propaganda  — powiedział w rozmowie z PAP. — Dotyczy to głównie funkcjonariuszy, którzy pracowali po 1989 roku i służyli wiernie ojczyźnie, a dzisiaj spotkała ich za to kara w postaci ograniczenia emerytur w przedziale 854 a 1700 zł. Jest to po prostu zemsta.

    Teraz dla SLD rozpoczyna się wyścig z czasem — partia ma 90 dni, aby złożyć na ręce marszałka Sejmu 100 tysięcy zebranych podpisów. Pod zeszłoroczną ustawę, obcinającą świadczenia emerytalne i rentowe byłym funkcjonariuszom, łapią się następujące, wskazane przez IPN podmioty: Resort Bezpieczeństwa Publicznego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Komitet ds. Bezpieczeństwa Publicznego, MSW, a także jednostki organizacyjne podległe tym instytucjom. Bezpieczna nie może czuć się kadra wykonująca zadania wywiadowcze, urzędnicze, dydaktyczne — ustawa dotknie sekretarki, urzędniczki od PESEL, informację wojskową.

    Ci spośród objętych ustawą funkcjonariuszy, którzy przepracowali choćby jeden dzień w aparacie PRL, muszą liczyć się z drastycznymi obniżkami. Informacje o przebiegu ich służby sprawdza IPN. Ale teoretycznie można odwołać się od jego decyzji do sądu, choć nie wstrzymuje to oczywiście jej wykonania. Ustawa weszła w życie z początkiem października. Według wstępnych prognoz obejmie 39 tysięcy ludzi.

    W biurze Rzecznika Praw Obywatelskich już teraz czeka na rozpatrzenie prawie 1,5 tysiąca skarg i wniosków tych, którzy czują się ustawą szczególnie pokrzywdzeni. Naczelnik Wydziału ds. Żołnierzy i Funkcjonariuszy w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Tomasz Oklejak mówi: — Mamy m.in. wniosek kobiety, która była łączniczką podczas Powstania Warszawskiego, miała wtedy 13 lat, później została zatrudniona na etacie milicyjnym, była sekretarką i ona również podlega pod tę ustawę.

    Projekt SLD nie ma szans na wejście w życie, jest więcej niż pewne, że Sejm nie zdoła go przyjąć. Daje jednak nadzieję tysiącom pokrzywdzonych przez reformy Błaszczaka i Szydło, którzy w „prosocjalnym" państwie będą musieli głodować.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Rosja wezwała Polskę do poszanowania pomników żołnierzy radzieckich
    Na ratunek pomnikom!
    W Szczyrku zdewastowano pomnik żołnierzy Armii Czerwonej
    MSZ Rosji protestuje przeciwko bezczeszczeniu pomników radzieckich w Polsce
    Będą podwyżki dla IPN - dekomunizują w pocie czoła
    Aberracja pamięci i proces dekomunizacji w Polsce
    Gdańsk nie podda się dekomunizacji
    Tagi:
    dekomunizacja, ustawa, Rzecznik Praw Obywatelskich, SB, Instytut Pamięci Narodowej, Sejm RP, SLD, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz