11:55 15 Listopad 2019
Molo w Bałtyjsku w obwodzie kaliningradzkim

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną „zabije" część ekosystemu

© Sputnik . Konstantin Chalabov
Opinie
Krótki link
176516
Subskrybuj nas na

Planowana budowa kanału łączącego Morze Bałtyckie z Zalewem Wiślańskim zagraża całemu ekosystemowi słodkowodnemu. Taką opinią podzielili się z rosyjskimi mediami eksperci obwodu kaliningradzkiego poproszeni o skomentowanie polskich planów budowy tego kanału.

Kierownik grupy roboczej ds. ochrony środowiska Izby Społecznej obwodu kaliningradzkiego, zasłużony rosyjski ekolog Feliks Aleksiejew uważa takie stanowisko za pozbawione perspektyw.

„Zalew Wiślany jest transgranicznym obiektem wodnym. Istnieje Międzynarodowa Konwencja o Transgranicznych Obiektach Wodnych, gdzie jak czarne na białym napisano, że wszelka działalność na takim obiekcie, w szczególności działalność, która może doprowadzić do zmian w ekosystemie, jest przedmiotem ustaleń między zainteresowanymi stronami, w danym przypadku między Rosją i Polską" — mówi Aleksiejew.

Pojawienie się morskiego kanału z zaznaczonymi parametrami doprowadzi do zwiększonego napływu wody z Bałtyku do zalewu, przez co w bardzo szybkim czasie woda ulegnie zasoleniu — zauważa Aleksiejew. „Według obliczeń rosyjskich uczonych do zasolenia zalewu do poziomu Morza Bałtyckiego dojdzie w przeciągu kilku miesięcy, i słodkowodna część ekosystemu po prostu ulegnie wymarciu" — podkreślił rosyjski ekolog.

Do zalewu na terytorium obwodu kaliningradzkiego wpada kilka dużych rzek, gdzie składają ikrę leszcze, sandacze, trocie i łososie. „Napływ dużej ilości wody morskiej do zalewu doprowadzi do utraty tarlisk, a co za tym idzie zmniejszenia różnorodności słodkowodnych gatunków ryb, wpłynie też znacząco na rosyjski przybrzeżny przemysł rybny" — uważa ekspert.

W wyniku budowy kanału może dojść do naruszenia unikatowego ekosystemu zarówno w ramach Mierzei Wiślanej, jak i Zalewu Wiślanego — uważa docent Instytutu Nauk Humanitarnych Bałtyckiego Uniwersytetu Federalnego im. Immanuela Kanta Michaił Berendiejew.

„To może doprowadzić do równie nieprzewidywalnych zjawisk, jakie miały miejsce w swoim czasie w Morzu Aralskim. Część zalewu, w części przylegającej do polskiego terytorium, może wyschnąć, a to niebezpieczne" — powiedział uczony, zauważając, że zwraca na to uwagę wielu ekspertów zarówno w Rosji, jak i za granicą".

Koszt budowy kanału szacowany jest przez stronę polską na 880 mln złotych (220 mln dolarów). Zdaniem Berendiejewa w ramach tego projektu Polska może ubiegać się o unijne subsydium, a przy tym rozwiązać kwestię rozwoju żeglugi wewnętrznej. Obecnie statki zawijają do Elbląga przez rosyjskie wody terytorialne. Żeglugę w tym miejscu reguluje specjalna umowa o prawie nawigacyjnym zawarta pomiędzy państwami. Promując projekt budowy kanału, Polska dąży do uzyskania niezależności od Rosji w danej kwestii.

Jest też aspekt polityczny w całej tej sprawie. „Kto wie, może za kilka lat albo w przeciągu najbliższego dziesięciolecia pojawi się tam jakaś nowa polska baza morska albo, dajmy na to, baza NATO, umiejscowiona tuż przy granicy. To także kwestia pozostająca jak na razie bez odpowiedzi" — powiedział Berendiejew i nie wykluczył, że w konsekwencji projekt może być wykorzystany „do demonstracji jakiejś siły wojskowej nie tylko przed obwodem kaliningradzkim, lecz przed całą Rosją".

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Sejm zatwierdził budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną
Pierwsze rosyjsko-chińskie ćwiczenia na Bałtyku: kto ma powód do niepokoju?
Nowy ląd, czyli po co Rosji sztuczne wyspy
Tagi:
Mierzeja Wiślana, obwód kaliningradzki, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz