11:34 23 Kwiecień 2018
Warszawa+ 11°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Bojownicy Państwa Islamskiego w Syrii

    To koalicja nie pozwala „dobić" PI w Syrii

    © AP Photo / Militant website
    Opinie
    Krótki link
    22861

    W wywiadzie dla radia Sputnik ekspert ds. problemów państw Bliskiego Wschodu i Kaukazu Stanisław Tarasow wyraził opinię, że terroryści mogli zdobywać broń na różne sposoby.

    Rosyjski Su-24 w bazie Hmeimim w Syrii
    © Sputnik . Vadim Grishankin/Press service of the Russian Defense Ministry
    „Nie należy dziwić się temu, że PI miało finansową możliwość zakupu nowych modeli broni NATO. Nie należy nawet wykluczać bezpośrednich dostaw przez jakichś pośredników na terytorium państw trzecich. Na szczęście, ten proces udało się uprzedzić. Przecież gdybyśmy dopuścili się jakiś opóźnień z operacją przeciwko PI, niewykluczone, że mielibyśmy do czynienia z poważniejszym oporem terrorystów. Teraz dni PI na terytorium Syrii i Iraku są policzone, i pojawia się coraz więcej dowodów, faktów potwierdzających, że dowodzona przez USA zachodnia koalicja prowadziła niejednoznaczna politykę wobec dżihadystów: z jednej strony deklarowała, że z nimi walczy, że to wróg numer jeden, który podkarmia globalny terroryzm, ale teraz widzimy proces „przesunięcie akcentów" — powiedział Stanisław Tarasow.

    Wyzwolenie syryjskiej Rakki
    © REUTERS / Erik De Castro
    Jak powiedział minister obrony generał armii Siergiej Szojgu, w Syrii pod kontrolą „Państwa Islamskiego" pozostaje co najwyżej 5 procent terytorium podczas gdy przed rozpoczęciem operacji WKS bojownicy kontrolowali ponad 70% terytorium kraju. Minister przekazał, że WKS rozbiły duże formacje terrorystyczne na najważniejszych kierunkach i wyzwoliły kluczowe miejscowości. Odcięto terrorystom źródła dochodu z obrotu ropą: „Zlikwidowano pond 200 miejsc wydobycia ropy i gazu, 184 rafinerie, 126 przepompowni paliwa i około 4 tysiące cystern" — powiedział szef Ministerstwa Obrony. Szojgu dodał, że od początku trwania operacji WKS do domów powróciło ponad milion Syryjczyków.

    Tymczasem były szef Pentagonu Leon Panetta oświadczył, że USA muszą odgrywać znaczącą rolę na Bliskim Wschodzie, w szczególności w Syrii, a także powstrzymywać wpływ Rosji w regionie.

    „Jeśli nie będziecie ostro postępować z prezydentem Putinem, on będzie czerpać z tego korzyść. Wobec czego uważam, że USA muszą dać jasno do zrozumienia, że są linie, których Putin nie może przekraczać" — oświadczył były szef Pentagonu.

    Zdaniem politologa, przewodniczącego Wszechrosyjskiego Ruchu Społecznego „Reformy — Nowy Kurs" Siergieja Żurawskiego swoimi działaniami siły zachodniej koalicji stwarzają określone trudności syryjskiej armii i rosyjskim WKS, które nie mogą „dobić" przeciwnika na syryjskim terytorium. A wszystko to dlatego że Amerykanie zrozumieli, że przepuścili szansę na zwycięstwo w Syrii.

    USA boją się utracić pierwszeństwo w Syrii, co więcej, boją się utracić twarz. Dlatego Syria jest takim testem na stabilność i dalsze istnienie na Bliskim Wschodzie. Dlatego Ameryka będzie przypisywać sobie wszystkie zwycięstwa nad PI. Kropkę nad i w tych działaniach wojennych powinny zdaniem Waszyngtonu postawić Stany Zjednoczone. Ale ja uważam że Ameryka utraciła taką możliwość. Będzie oczywiście próbowała nadrobić zaległości, i jeszcze usłyszymy po adresem Rosji jakieś oskarżenia o przesadne działania na Bliskim Wschodzie — zakończył Siergiej Żurawskij.

    Zobacz również:

    Rosyjskie TU-95MS bombardują obiekty Państwa Islamskiego w Syrii
    Państwo Islamskie przerzuca siły z Syrii do Pakistanu
    Jak pokonać Państwo Islamskie?
    Państwo Islamskie przesyła pieniądze do Europy
    Napastnik z Hurghady był związany z Państwem Islamskim
    Państwo Islamskie potwierdza śmierć al-Bagdadiego
    Tagi:
    konflikt, wojna, Pentagon, Władimir Putin, Syria, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz