00:09 23 Kwiecień 2018
Warszawa+ 11°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Aktywiści włoskiej partii prawicowej Forza Nuova wykrzykujący hasła i rozmachujący flagami

    „Wirus faszyzmu we Włoszech żyje i rozkwita”

    © AP Photo / Franco Debernardi
    Opinie
    Krótki link
    363

    Profaszystowska partia „Forza Nuova" wystąpiła z oświadczeniem, że 28 października, w rocznicę Marszu na Rzym powtórzy tę manifestację z okazji 95. rocznicy pochodu.

    Potem pomimo ostrej polemiki obchody zostały przeniesione na 4 listopada. Czy we Włoszech może odrodzić się faszyzm i jakie formy przyjmuje on we współczesnym społeczeństwie? Sputnik Italia porozmawiał o problemie neofaszyzmu z profesorem historii współczesnej, wykładowcą na Uniwersytecie w Cassino Markiem De Nicolò.

    "Włoska ultraprawicowa partia polityczna Forza Nuova, która choć neguje swoją przynależność do prawicy bądź lewicy, jest spadkobierczynią reżimu Mussoliniego, przecież nie na darmo wybrała taką datę do przeprowadzenia manifestacji. To ruch faszystowski, który jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, żąda wolności słowa. Ciekawa sprzeczność: ruch faszystowski domaga się poszanowania prawa do wolności słowa, mówiąc o wydarzeniu historycznym, które doprowadziło do władzy siłę polityczną, która w ogóle zakazała wolności słowa.

    Umacnianie się takich partii nakłada się na obecną sytuację w społeczeństwie, w wyniku czego rozkwita neofaszyzm, przy czym najprawdziwszy neofaszyzm, bowiem mowa o otwartej homofobii, rasizmie, radykalnym nacjonalizmie, które utrzymują przy życiu ten fenomen polityczny. Ale ogólnie wiadomo, że to nie faszyzm z dawnych lat.

    Na dzień dzisiejszy obserwujemy niebezpieczną tendencję do wzmacniania się neofaszyzmu w całej Europie. Już na wyborach do PE w 2009 roku pojawiły się partie o różnych nazwach, wszystkie plus minus radykalne, które wciąż mówią o wzmocnieniu „suwerenności", która stała się dosłownie słowem kluczem dla tych partii, słychać je było na ostatnich wyborach we Francji, słychać je wśród włoskich partii.

    W takiej sytuacji radykałowie w Austrii, Niemczech, a także na Węgrzech mogą połączyć się z partiami deklarującymi suwerenność, co może doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej i asymetrycznego rozwiązania obecnego kryzysu.

    Przykład dotyczący wszystkich: ciągła ochrona granic, tak jakby migracja była realnym zagrożeniem, ale dawanie migrantom „łapówek" jest prawie jedynym racjonalnym rozwiązaniem kryzysu. Ale to może wpływać na opinię społeczną, w szczególności w regionach, które pozostały bez wsparcia władzy centralnej.

    We Włoszech z trudem mówi się o faszyzmie, być może dlatego, że jeszcze nie uporano się z przeszłością. Faszyzm nie pozostał w przeszłości. Przyjmuje coraz to nowe formy i dzisiaj wirus ten żyje i rozkwita. Jak ochronić przed nim podrastające pokolenia? One muszą znać historię, wiedzieć, co to takiego faszyzm. Często wybierają tę drogę z niewiedzy, trzeba uczyć młodzież, żeby rozwijać w niej myślenie krytyczne, w społeczeństwie brakuje krytyki faszyzmu, dyskusji, na przykład nikt z przedstawicieli władzy nie potępił idei manifestacji. Trzeba uznać horror przeszłości, ale żeby go uznać, trzeba o nim wiedzieć. To długa, ale jedyna droga, jeśli chcemy na zawsze wyleczyć się z wirusa faszyzmu".

    Zobacz również:

    Katalońskie nastroje dotarły do Włoch
    Czy referendum w Katalonii grozi absolutną dominacją Berlina na kontynencie?
    Włoszka poślubiła samą siebie
    Tagi:
    faszyzm, Forza Nuova, Włochy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz